RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wymowna cisza „Lewego”. Gwóźdź do trumny Brzęczka?

Robert Lewandowski był wyraźnie niepocieszony po porażce z Włochami (fot. TVP Sport HD)
Robert Lewandowski był wyraźnie niepocieszony po porażce z Włochami (fot. TVP Sport HD)

„Jaki był plan na ten mecz?” - zapytał Roberta Lewandowskiego dziennikarz TVP Sport, Jacek Kurowski. Kapitan reprezentacji Polski długim, wymownym milczeniem zasugerował, że nasz zespół pod wodzą Jerzego Brzęczka zwyczajnie błądzi. Czy to ostatnie podrygi selekcjonera?

Włoska lekcja futbolu. Fatalny mecz Polaków

Po kilku niezłych meczach ze słabszymi rywalami, biało-czerwone Orły zaliczyły bolesne lądowanie. Polacy ulegli na wyjeździe Włochom 0:2, choć...

zobacz więcej

Po kolejnym fatalnym meczu Polaków, cierpliwości zaczyna brakować nawet najbardziej wyrozumiałym. Na siedem miesięcy przed mistrzostwami Europy, biało-czerwony okręt – zamiast pewnie zmierzać do celu – kręci zygzaki na morzu, zaliczając coraz to bardziej spektakularne wywrotki.

Wydawało się, że porażka z Holandią (0:1) na początek walki w Lidze Narodów ustanowiła poziom „dna” tak nisko, że już nigdy nie będziemy w jego rejonach choćby szorować. Błąd. Niedzielnym meczem z Włochami (0:2) Polacy pokazali, że może być gorzej. Co więcej: trudno stwierdzić, czy to ich ostatnie słowo w tej kwestii...

Nie da się być optymistą, patrząc jak zachowują się w meczach z „poważnymi” przeciwnikami gracze Jerzego Brzęczka. Optymistą nie jest też kapitan reprezentacji, Robert Lewandowski, który rzadko pozwala sobie na jakąkolwiek krytykę trenera. Tym razem też tego nie zrobił - przynajmniej dosłownie – ale czasem milczenie wyraża więcej niż tysiąc słów...

Zapytany przez Jacka Kurowskiego, dziennikarza TVP Sport, o to, jaki plan mieli na mecz z Włochami nasi piłkarze, napastnik Bayernu najpierw długo milczał, a potem zaczął opowiadać o tym, że poprawy wymagają... treningi.

– Przygotowując się do meczu, wiedzieliśmy, że musimy spróbować zaatakować i bardziej utrzymywać się przy piłce. Ale co innego teoria, co innego praktyka – tłumaczył Lewandowski. – Przed nami dużo rzeczy do poprawy, szczególnie w treningu, żeby każdy wykorzystać „na maxa”. Włosi pokazali nam, że przy słabszym przygotowaniu do meczu trudno będzie rywalizować z takimi drużynami – zakończył, dość jasno sugerując, że plan Brzęczka był zwyczajnie... zły.

Lewandowski powiedział swoje. Czas na... Zbigniewa Bońka. Prezes PZPN, jeden z największych orędowników talentów trenerskich Jerzego Brzęczka, ma teraz być może ostatnią okazję, by wycofać się z autorskiego pomysłu i postawić na innego fachowca. Teraz albo nigdy?

źródło:
Zobacz więcej