RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Premier: Opozycja nie rozumie, że strategia „im gorzej, tym lepiej” uderza w państwo

– To, co dzieje się w Polsce, mocno mnie osobiście boli – mówił Morawiecki (fot. PAP/Andrzej Grygiel)
– To, co dzieje się w Polsce, mocno mnie osobiście boli – mówił Morawiecki (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

To, co dzieje się w Polsce, mocno mnie osobiście boli. Opozycja nie potrafi zrozumieć, że strategia „im gorzej, tym lepiej” uderza w podstawę funkcjonowania państwa – podkreślił w niedzielę premier Mateusz Morawiecki podczas VI Nadzwyczajnego Zjazdu Online Klubów „Gazety Polskiej”. Był także pytany o wydarzenia z 11 listopada. – Reakcja policji na wielu filmikach była nieadekwatna, ale znam wiele relacji, w których funkcjonariusze zachowywali się w sposób właściwy - ocenił.

Premier: Nie musimy w najbliższych dniach wprowadzać narodowej kwarantanny

W tym tygodniu po raz pierwszy od dwóch miesięcy zaczęła spadać średnia liczba zakażeń. To pierwszy sygnał stabilizacji, który oznacza, że w...

zobacz więcej

W niedzielę na stronie niezalezna.pl opublikowano relację z VI Nadzwyczajnego Zjazdu Online Klubów Gazety Polskiej, którego gościem specjalnym był premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki mówiąc o epidemii koronawirusa, podkreślił, że „mamy do czynienia z okresem rozpoznawania nowych sił, które będą decydowały o przyszłości świata”. – Sprawność instytucji państwa oraz dyscyplina społeczna powoduje, że łatwiej przechodzi się pandemię – zaznaczył szef rządu, powołując się m.in. na kraje azjatyckie, gdzie dyscyplina społeczna jest bardzo wysoka, a to pomaga w walce z epidemią koronawirusa.

Premier przyznał, że nie spodziewał się tak poważnej drugiej fali epidemii. – Nie wiedzieliśmy, jaka będzie druga fala, wierzyliśmy, że pandemia jest w odwrocie, ja tak wierzyłem, bardzo wielu epidemiologów również w to wierzyło, nie mówiąc o komentatorach i wszystkich rządach świata. Pokażcie jakiś rząd, który w lipcu czy sierpniu wprowadzałby nowe obostrzenia. A skąd, wszyscy luzowali obostrzenia. Było jedno wielkie wołanie: „uwolnijcie gospodarkę!” – mówił Morawiecki. – Musimy znaleźć w Polsce również właściwą receptę – dodał.

„Wszyscy płyniemy na jednym pokładzie”


Jego zdaniem, obecny kryzys jest kumulacją kryzysów z ostatnich lat, a pandemia skupia wszystkie kryzysy „w soczewce”. – Pandemia jest oczywiście kryzysem zdrowotnym, służby zdrowia. Bardzo wiele osób cierpi, wiele osób umiera. Po drugie, to wielkie zjawisko, które wpływa na gospodarkę świata, Europy i Polski. Nie łudźmy się, bez sprawnego zarządzania gospodarką, bez nowych środków, bez inwestycji, ciężka będzie odbudowa. Musimy dokonywać nowego krajowego montażu linii finansowo-kredytowych pod budowę nowych projektów infrastrukturalnych. Po trzecie, pandemia obnażyła miałkość postaw egoistycznych, typowo liberalnych i neo-liberalnych – mówił szef rządu. Zaznaczył, że „wszyscy płyniemy na jednym pokładzie”. – To, co dzieje się w Polsce, mocno mnie również boli osobiście. Opozycja nie potrafi zrozumieć, że strategia „im gorzej tym lepiej” uderza w podstawę funkcjonowania państwa. W pojedynkę jesteśmy bezsilni – stwierdził premier.

Konferencja premiera Morawieckiego. Kolejne kroki w walce z pandemią

Wszyscy czekaliśmy na informację o szczepionce. Te dobre wieści dotarły. Dziś potwierdzamy informacje o jej dostępności – powiedział premier...

zobacz więcej

Mówiąc o „kryzysie tożsamości” Morawiecki dziękował szczególnie Klubom Gazety Polskiej i ludziom, którzy sympatyzują z myślą patriotyczną za walkę o tożsamość. – Za to, że wierzycie, żeby Polska trwała. Nam próbowano wmówić, że powinniśmy się zdać na Europę Zachodnią, że jesteśmy słabi, brzydka panna na wydaniu i musimy słuchać silniejszych. Jest takie przysłowie: „Pokorne cielę dwie matki ssie”. Nie wiem, jak to było 100 czy 150 lat temu z tym przysłowiem, ale zapytajmy się, gdzie Polska byłaby dziś, gdyby nie cała długa linia ludzkich istnień, polskich bohaterów i właśnie tych niepokornych – podkreślił premier.

Jak dodał, „niestety, po 1989 roku polityka polska zbyt długo była polityką pokorną, czyli taką, która w łatwy sposób wpisuje się w realia i priorytety, tylko że innych. Nie nasze, ale innych”. – Popatrzmy na politykę Portugalii, Czech - to nie była polityka pokorna. To taka mantra III RP mogłaby być, że „jest super, dajcie spokój, róbta, co chceta” – zaznaczył Morawiecki.

Szczególny czas


Premier podkreślił, że właściwie na naszych oczach dokonuje się głęboka, cywilizacyjna, ale i geopolityczna zmiana. – Rok temu spotykaliśmy się z nadzieją na zwycięskie wybory i wiemy, jak wiele nas to kosztowało, jak wściekłe były ataki naszych przeciwników, wykorzystując wszystkie możliwe środki. Także dzięki państwa wsparciu wygraliśmy wybory parlamentarne i prezydenckie i to otworzyło drogę do umacniania Polski – mówił, zwracając się do Klubów Gazety Polskiej.

Szef rządu zaznaczył, że „dziś mamy czas szczególny”. – Rok 2020 to chyba od co najmniej 30 lat bardzo dziwny rok, wiele znaków wskazuje na głęboką, geopolityczną przebudowę – powiedział Morawiecki.

Narodowe Święto Niepodległości. 102. rocznica – inna niż wszystkie [RELACJA]

Pandemia to czas podejmowania trudnych, niepopularnych decyzji; dziękuję wszystkim, którzy przestrzegają zaleceń, nie narażają siebie i innych;...

zobacz więcej

Morawiecki proszony o komentarz do zdarzeń z 11 listopada br. podkreślił, że wszystkie fakty są bardzo dokładnie weryfikowane, oglądane i sprawdzane. – Myślę, że mamy do czynienia z działaniami właściwymi i niewłaściwymi, po stronie również policji, po stronie niektórych uczestników wydarzeń - tych, którzy w pokojowy sposób starali się przedstawiać swoje wartości, i tych, którzy nie robili tego w sposób pokojowy, wręcz przeciwnie – powiedział premier.

Ocenił, że „reakcja policji – na wielu filmikach – była nieadekwatna”. – Ale znam wiele relacji, w których jednocześnie funkcjonariusze zachowywali się w sposób właściwy. Pozwólmy, aż właściwe komisje zakończą swoje prace, by wyciągać dalej idące wnioski – zaznaczył Morawiecki.

Premier podkreślił, iż zdaje sobie sprawę, że „te wielkie ruchy, demonstracje, zwłaszcza te wcześniejsze, były czymś, co w znaczący sposób podniosło poziom zachorowań”. – To zdroworozsądkowe oceny i potwierdzane przez wielu socjologów, statystyków – podkreślił szef rządu.

Przypomniał, że protesty toczyły się przez wiele dni „i dzisiaj zbieramy ich żniwo”. – Dlatego bardzo zależało mi, by 11 listopada nie doszło do takich zdarzeń. W tym jednym jedynym dniu niestety również doszło do pewnych zdarzeń, na szczęście były one jednostkowe, w tych kilku godzinach, nie były one jak przez wiele tygodni odbywające się marsze, wezwania do wyprowadzania ludzi na ulice w czasie, kiedy wiadomo, że do kanonu propaństwowej postawy należy ograniczenie mobilności, ograniczenie kontaktów społecznych, pozostanie w domu – podkreślił Morawiecki.

źródło:

Zobacz więcej