Katastrofa pociągu TLK

Jedna osoba zginęła, a około 70 zostało rannych, w tym sześć ciężko, w katastrofie kolejowej pod Piotrkowem Trybunalskim. Wykoleił się pociąg relacji Warszawa-Katowice. Z torów wypadła lokomotywa i cztery wagony na stacji Baby. Miejsce katastrofy odwiedzili premier Donald Tusk i min. zdrowia Ewa Kopacz. Wcześniej informowano o czterech ofiarach śmiertelnych. Z relacji świadków wynika, że pociąg był przepełniony.

Grupa poszukiwawczo-ratownicza przeszukała zniszczone wagony. Podczas akcji, do której użyto sprzętu specjalistycznego oraz psów, nie stwierdzono, aby w wagonach znajdowały się uwięzione osoby.

Do wypadku doszło o godz. 16.15 w miejscowości Baby, koło Piotrkowa Trybunalskiego, wykoleiły się lokomotywa i cztery wagony pociągu TLK relacji Warszawa-Katowice. Najbardziej ucierpiał pierwszy wagon pociągu.

Śledztwo ws. katastrofy prowadzi prokuratura w Piotrkowie Trybunalskim. – Stan torów w miejscu wykolejenia pociągu był dobry, można tam było jechać z prędkością 120 km na godzinę – powiedział rzecznik Grupy PKP PLK Krzysztof Łańcucki.

– Na razie kluczowa jest walka o życie najciężej poszkodowanych – powiedział premier Donald Tusk. Podkreślił „bardzo dobrą i ofiarną pracę ludzi, którzy natychmiast ruszyli z pomocą” poszkodowanym. Dodał, że nie należy spekulować na temat powodów katastrofy i trzeba poczekać na ustalenia specjalistów.

Sprawna akcja

Jak powiedział portalowi tvp.info Robet Gałązkowski z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ratownicy medyczni na miejsce śmigłowcami dotarli w 20 minut po katastrofie. Koordynatorzy rozpoczęli natychmiast segregację medyczną poszkodowanych. Ocenili też, którzy ranni, jakimi środkami transportu powinni zostać transportowani.

W akcji ratowniczej wzięło udział sześć śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – z Łodzi, Płocka, Warszawy, Lublina, Gliwic i Kielc. Najciężej rannych przetransportowano śmigłowcami do szpitali w Łodzi.

Do nas trafiły 33 osoby, 10-12 z nich wymagać będzie hospitalizacji, 4-5 osób będzie musiało przejść zabiegi. Wśród obrażeń są m.in. złamanie podudzia, złamanie obojczyka, czy rany głowy i kończyn. Już kilka osób opuściło szpital o własnych siłach – powiedział Roman Cichosz zastępca dyrektora szpitala im Kopernika w Piotrkowie trybunalskim. Zaznaczył, że żadnemu z pacjentów nie groziła utrata życia, a rany zostały opatrzone.

Jak powiedziała rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Sochacka, w pociągu było ok. 280 pasażerów. Osoby, które nie zostały poszkodowane, zostały przewiezione autokarami do szkoły w miejscowości Baby. Tam także trafiły rzeczy podróżnych.

Dla pasażerów, którzy chcieli kontynuować podróż, PKP podstawiło pociąg z Piotrkowa Tryb.

”PAP”

Dla rodzin ofiar i poszkodowanych PKP Intercity uruchomiło 2 alarmowe nr telefonów 42 205 55 73, 800 – 022 – 022 oraz adres e-mail: infokraj@intercity.pl ;

nr telefonów do szpitali, gdzie odwieziono rannych:

  • Brzeziny, ul. Marii Skłodowskiej Curie 6, 46 874 28 00; 10, pacjentów, 2 wypisanych
  • Piotrków Trybunalski, Samodzielny Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika ul. Rakowiecka 15, tel. 44 648 04 03;
    33 pacjentów, 9 wypisanych
  • Tomaszowie Mazowieckim, Szpital Rejonowy SPZOZ, ul. Jana Pawła II 33, tel. 44 725 71 90; 15 pacjentów.

    Dwie osoby ranne trafiły do szpitala im. Kopernika w Łodzi. Po jednym pacjencie przewieziono do szpitala im. WAM w Łodzi oraz szpitali w Końskich i w Sosnowcu.

    Utrudnienia w ruchu pociągów

    Utrudnienia w ruchu pociągów na odcinku Koluszki - Częstochowa

    W związku z wypadkiem pociągu TLK 14101 pociągi dalekobieżne jadące pomiędzy Koluszkami a Częstochową (w obu kierunkach) kierowane są drogą okrężną przez Łódź, Zduńską Wolę, Magistralę Węglową.

    Na odcinku Koluszki – Rokiciny – Koluszki oraz Moszczenica – Częstochowa - Moszczenica zostały uruchomione pociągi wahadłowe Przewozów Regionalnych.

    Natomiast na odcinku Moszczenica – Rokiciny – Moszczenica została uruchomiona autobusowa komunikacja zastępcza.

    Blokada torów potrwa co najmniej kilkanaście godzin. Specjalny pociąg techniczny ma podnieść najbardziej zniszczony wagon. Zniszczonych jest 300 metrów torów i ok. 500 metrów sieci trakcyjnej – poinformował rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki.

    Prezydent Bronisław Komorowski złożył szczere wyrazy współczucia poszkodowanym w katastrofie kolejowej w Babach k. Piotrkowa Trybunalskiego oraz rodzinom wszystkich, którzy ucierpieli – poinformowała Kancelaria Prezydenta na swej stronie internetowej.

    ”PAP

    Relacje pasażerów

    Dziennikarze rozmawiali na miejscu katastrofy z osobami, które podróżowały pociągiem.

    Pan Adam, który jechał w ostatnim wagonie, powiedział, że poczuł tylko gwałtowne hamowanie i spadający bagaż. W ostatnim wagonie nikt poważnie nie ucierpiał.

    Jadąca w trzecim wagonie pani Elżbieta przy gwałtownym hamowaniu została uderzona w głowę. Założono jej opatrunek. Powiedziała, że jest zmartwiona, bo słyszała o ofiarach. Podróżująca w pierwszym wagonie za lokomotywą pani Monika powiedziała, że poczuła szarpnięcie i nagle zobaczyła, że wagon sunie leżąc na boku, a korytarz znalazł się na górze.

    Trzecia katastrofa kolejowa w Polsce w tym roku

    Wypadek pociągu relacji Warszawa-Katowice, który wykoleił się w piątek okolicach miejscowości Baby koło Piotrkowa Trybunalskiego, to trzecia w tym roku katastrofa kolejowa w Polsce.

    W lipcu tego roku skład siedmiu wagonów, z których trzy ostatnie załadowane były kruszywem, ruszył z bocznicy kolejowej wytwórni mas bitumicznych w Owczarkach i po przejechaniu około dwóch kilometrów uderzył w budynek stacji kolejowej PKP w Zwierzynie (Lubuskie). Zginęła kobieta i mężczyzna z parteru domu i stojąca na peronie 18-latka.

    W kwietniu br. dwie osoby zginęły, a dwadzieścia pięć zostało rannych po zderzeniu osobowego pociągu z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowym w Mostach k. Lęborka (Pomorskie).

    źródło:
  • Zobacz więcej