RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pracoholicy świętują

foto
Pracoholizm to problem nawet kilkunastu procent wszystkich aktywnych zawodowo (fot. flickr.com/didUCme2)

Pracoholicy, czyli osoby uzależnione od pracy dzisiaj mają swój dzień. To nietypowe „święto” ma zwrócić uwagę na skalę problemu.

Niewytłumaczone bóle głowy, brzucha, mięśni i stawów, a także rozpad więzi rodzinnych i społecznych – to tylko niektóre objawy pracoholizmu. Do nich należy dodać inne: bezsenność, zaburzenia trawienia, problemy z ciśnieniem i utrzymaniem prawidłowej wagi. Lekarze biją na alarm.

– Są pewne predyspozycje charakterologiczne i osobowościowe. Narażone na uzależnienie są osoby, które maja wręcz chorobliwie dużą potrzebę osiągnięcia sukcesu w życiu. Druga przyczyna to potrzeba zastępowania sobie pracą czegoś, czego się nie ma: rodziny, czy kontaktów osobistych. Pracoholik nie ma innego sposobu na spędzanie wolnego czasu, więc spędza go w pracy – analizuje Magdalena Robak ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Ostatecznie taki człowiek zostaje sam i dopiero wtedy prosi o pomoc specjalistę – stwierdzają zgodnie psycholodzy i terapeuci. Pracoholizm może prowadzić również do kolejnych nałogów, np. alkoholizmu. Nałogowiec boi się, że straci pracę, zaniedba swoje obowiązki, nie dostanie awansu – dlatego pracuje coraz więcej i coraz częściej, co prowadzi do stresu i rozdrażnienia, które z kolei są przyczyną wymienionych problemów zdrowotnych.

Łatwo rozpoznać pracoholika

W Polsce nie ma dokładnych danych ile osób cierpi na zaburzenia związane z pracoholizmem. Problem ten może dotyczyć nawet kilkunastu procent osób aktywnych zawodowo.

W pracoholizm najczęściej popadają przedsiębiorcy pracujący na własny rachunek, menedżerowie, a także wykonujący wolne zawody. Zagrożone są też osoby przesadnie ambitne, perfekcjoniści nastawieni na sukces i podatni na stres.

Kiedyś problem negatywnych skutków pracoholizmu kojarzony był przede wszystkim z Japonią i określany jako karoshi – śmierć z przepracowania. Pierwszy taki przypadek odnotowano w latach 60. ubiegłego stulecia.

– Przeciwdziałanie pracoholizmowi jest niezwykle trudne, gdyż jego przyczyny związane są często z patologią rodziny i wszechobecnym pędem komercjalizmu. Dla wielu osób praca stała się wyższą wartością niż rodzina – tłumaczy Magdalena Robak.

źródło:
Zobacz więcej