RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zamieszki na Marszu Niepodległości. KSP: Rannych kilkudziesięciu policjantów

W wyniku zamieszek na Marszu Niepodległości rannych zostało 35 policjantów. Doznali urazów głowy, kręgosłupa. Jeden funkcjonariusz ma złamaną rękę, kilku jest w szpitalu – poinformował na konferencji prasowej nadkom. Sylwester Marczak. Wylegitymowano ponad 700 osób. – Zdecydowana większość osób to chuligani kojarzeni ze środowiskiem pseudokibiców – zaznaczył rzecznik. Zabezpieczono materiały pirotechniczne i broń.

Wiceminister o postrzeleniu fotoreportera: ta sytuacja będzie dokładnie wyjaśniona

„Minister Mariusz Kamiński zapewnia, że ta sytuacja będzie bardzo dokładnie wyjaśniona” – poinformował zastępca szefa resortu spraw wewnętrznych i...

zobacz więcej

„Działania takie jak podczas protestu kobiet”


W środę ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Mimo że – zgodnie z zapowiedziami organizatorów – miał być zmotoryzowany – wielu uczestników brało w nim udział pieszo. Podczas Marszu doszło do zamieszek; policja informowała m.in., że na rondzie de Gaulle'a w stronę policjantów poleciały kamienie i race. Komenda Stołeczna Policji informowała, że zgromadzenie pieszych jest nielegalne.

Marczak zwracał uwagę, że taktyka policji nie uległa zmianie w kontekście działań poszczególnych osób biorących udział w protestach, zgromadzeniach, które odbywały się w ostatnim czasie.

– Gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdzie jest agresja kierowana wobec policjantów, mienia, mamy do czynienia z reakcją policjantów. Te działania, które były prowadzone przez policjantów, nie zmieniły się w żaden sposób; były takie same w przypadku agresji podczas marszu, podczas protestów przedsiębiorców, podczas protestu kobiet – zapewniał.

Marczak poinformował, że ilość rac i niebezpiecznych przedmiotów, które były rzucane w kierunku policjantów podczas środowego marszu stanowiło realne zagrożenie dla życia i zdrowia tych policjantów. – To jest tak naprawdę podstawa wszelkiego działania policjantów – podkreślił.

Dodał, że podczas Marszu Niepodległości rannych zostało 35 policjantów. – Mamy urazy kręgosłupa wśród policjantów, urazy głowy, mamy złamaną rękę. W tej chwili jeszcze trzy osoby przebywają w szpitalu z uwagi na stan, w którym się znajdują. To pokazuje tak naprawdę podejście części osób, które brały udział we tych wydarzeniach – powiedział.

Marsz Niepodległości. Jest oświadczenie ministra spraw wewnętrznych

„Biorąc pod uwagę agresywne zachowanie niektórych uczestników środowego Marszu Niepodległości, konieczne było użycie środków przymusu...

zobacz więcej

Zatrzymania


Jak poinformował dziennikarzy Marczak „łącznie wczoraj zatrzymano ponad 300 osób”. – 270 przypadków, to są zatrzymania prewencyjne, a zatem takie zatrzymania, po których osoby po wykonaniu czynności zostały po prostu zwolnione – przekazał.

– Mamy ponad 40 zdarzeń o charakterze przestępstwa, zatrzymano już 36 osób w tych sprawach. Mówimy m.in. o: naruszeniu nietykalności cielesnej, o czynnym udziale w zbiegowisku, o znieważeniu policjanta, o kradzieży, o zabezpieczeniu narkotyków u kilkunastu osób, ale mamy też zabezpieczone ponad 100 różnego rodzaju produktów pirotechnicznych – poinformował rzecznik KSP.

Dodał, że zabezpieczono także „pałki teleskopowe, jeden paralizator”. – Zabezpieczona jest również broń, która zostanie poddana analizie ze strony biegłego pod kątem tego, o jakim charakterze broni mówimy. Dopiero na podstawie tej opinii biegłego będziemy podejmować dalsze decyzje w kontekście postępowania konkretnie w tej sprawie – zaznaczył. Rzecznik stołecznej policji zastrzegł, że trwają postępowania związane z przestępstwami, do których doszło podczas czwartkowego marszu, i liczba zatrzymanych osób może się zwiększyć. – Jeśli mówimy o kolejnych liczbach, to mówimy o osobach ukaranych mandatami. To jest ponad 260 mandatów karnych, 420 wniosków o ukaranie do sądu, ponad 700 osób wylegitymowanych – poinformował ponadto Marczak. Natomiast w związku z naruszeniami obostrzeń związanych z pandemią – jak dodał rzecznik KSP – 655 notatek zostanie przekazanych do sanepidu.

źródło:
Zobacz więcej