RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szef KPRM o wprowadzeniu narodowej kwarantanny: To zależy od nas

„Staramy się, aby restrykcje i obostrzenia, które do tej pory wprowadziliśmy, były przestrzegane” (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
„Staramy się, aby restrykcje i obostrzenia, które do tej pory wprowadziliśmy, były przestrzegane” (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Staramy się, aby restrykcje i obostrzenia, które do tej pory były wprowadzone, były przestrzegane i uważnie monitorujemy sytuację, jak te przepisy wpływają na dynamikę zachorowań – mówił szef KPRM Michał Dworczyk.

Szef szpitala na Narodowym wyjaśnia, czy to „izolatorium”

Szpitale tymczasowe są przygotowane na kompensację drugiej fazy, kiedy w szpitalach brakuje już miejsca dla ciężko chorych – powiedział w programie...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Szef KPRM pytany w Polsat News, czy w tej chwili jesteśmy bliżej, czy dalej od wprowadzenia narodowej kwarantanny, odparł: „Myślę, że jesteśmy podobnie daleko i podobnie blisko tego rodzaju decyzji”.

Jak dodał, wydaje się, że w ostatnich kilku dniach następuje „mała stabilizacja”, jeżeli chodzi o dynamikę zachorowań, ale to – zaznaczył – za krótki czas, żeby takie „twarde i zdecydowane oceny formułować”.

Dworczyk podkreślił, że to, czy nastąpi narodowa kwarantanna, zależy od nas. – To zależy nie tylko od służby zdrowia, od działań rządu, ale też od samodyscypliny obywateli – zaznaczył.

Dopytywany czy w najbliższych dniach rząd planuje dokonać jakichś zmian we wprowadzonych restrykcjach związanych z epidemią koronawirusa, Dworczyk zwrócił uwagę, że Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego spotyka się codziennie i to na nim zapadają takie decyzje.

– W tej chwili nie wiem, żeby były prowadzone jakieś dyskusje na temat zasadniczych zmian. Na razie staramy się, aby restrykcje i obostrzenia, które do tej pory wprowadziliśmy, były przestrzegane i uważnie monitorujemy sytuację, jak te przepisy wpływają na dynamikę zachorowań – wskazał.

Czy SARS-CoV-2 szybko uzyska oporność na szczepionkę?

Wirus SARS-CoV-2 może być zdolny do szybkiego wykształcania oporności na szczepionki, dlatego podczas opracowywania nowych preparatów trzeba bardzo...

zobacz więcej

Minister był też pytany o kwestię przyjmowania pacjentów do szpitala tymczasowego, który powstał na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tłumaczył, że w tej chwili są to pacjenci chorzy na Covid-19, którzy wymagają hospitalizacji, ale przebieg ich choroby jest albo lekki albo średni. Podkreślił, że chodzi o to, by dzięki temu zwalniać łóżka dla najciężej chorych w tradycyjnych szpitalach.

– Jeżeli system służby zdrowia ugnie się lub będzie tak przeciążony, że nie będzie mógł w szpitalach stacjonarnych przyjmować najcięższych przypadków, wtedy takie osoby będą hospitalizowane w szpitalu narodowym, w innych szpitalach tymczasowych; tam jest do tego przygotowana infrastruktura, są wszystkie urządzenia, jak respiratory, czy inny sprzęt niezbędny do tego żeby ich leczyć – zapewnił.

– Dopóki można te najcięższe przypadki leczyć w szpitalach stacjonarnych, tam będą te osoby leczone – zaznaczył.

– Zawsze opieka w szpitalach tradycyjnych, stacjonarnych z całą infrastrukturą (...), zapleczem personelu, zawsze będzie lepsza. My nigdy nie mówiliśmy, że szpitale tymczasowe mają konkurować ze szpitalami stacjonarnymi, tradycyjnymi. Zawsze premier Mateusz Morawiecki i szereg polityków i lekarzy mówiło, że szpitale tymczasowe to jest ostatnia linia obrony – podkreślił.

źródło:

Zobacz więcej