RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Kryzys to dobry czas na inwestycje”

Prognozy zakładają spadek PKB w bieżącym roku o 4,6 procent (fot. Pexels)

Mamy przestrzeń do realizacji inwestycji publicznych finansowanych długiem – ocenia główny ekonomista Ministerstwa Finansów Łukasz Czernicki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Jak dodaje, druga fala pandemii będzie miała wpływ na polską gospodarkę, ale nie taki jak pierwsza.

Jest wstępna zgoda w UE ws. budżetu na lata 2021-2027

Negocjatorzy Rady oraz Parlamentu Europejskiego osiągnęli we wtorek porozumienie polityczne w sprawie przyszłego budżetu UE i funduszu odbudowy....

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

– Jest dla nas jasne, że druga fala pandemii będzie miała wpływ na polską gospodarkę, ale nie taki jak pierwsza. Nie musimy rewidować naszych prognoz, które zakładają spadek PKB w bieżącym roku o 4,6 procent i odbicie w 2021 roku o 4 procent. To były dotąd bardzo ostrożne prognozy na tle przewidywań większości ekonomistów. Nie zmienialiśmy ich w ostatnich miesiącach, mimo iż z gospodarki płynęły zaskakująco dobre dane – tłumaczy Czernicki.

Jak wskazuje, zamknięcie gospodarki wciąż nie jest tak daleko idące, jak wiosną. – Przede wszystkim, otwarte są granice, nie ma utrudnień w handlu międzynarodowym, nie ma też ograniczeń podażowych związanych z zamknięciem gospodarki Chin i zamknięciem placówek opiekuńczych dla najmłodszych dzieci. Efektem jest dobra koniunktura w przemyśle i silny eksport – wyjaśnia.

Czernicki zwraca uwagę, że agencje ratingowe i instytucje międzynarodowe takie jak MFW i Komisja Europejska spodziewają się w Polsce mniejszego deficytu – rzędu 9-10 proc. PKB.

– Nasza prognoza znów jest więc ostrożna. Częściowo wynika to oczywiście z tego, że konserwatywna jest nasza prognoza dotycząca PKB. Jeśli recesja będzie płytsza, niż założyliśmy, to automatycznie przełoży się to na mniejszy deficyt w relacji do PKB. Ale też widać, że nasze przewidywania dotyczące wpływów podatkowych były zbyt pesymistyczne, szczególnie w przypadku VAT – powiedział.

Zdaniem głównego ekonomisty resortu finansów, w obecnych okolicznościach inwestycje finansowane długiem będą miały wysoki tak zwany mnożnik. – To oznacza, że jeśli nasz pakiet fiskalny będzie dobrze zaprojektowany, to jego realizacja wpłynie korzystnie na naszą sytuację fiskalną – zmniejszy dług w relacji do PKB. Moim zdaniem mamy przestrzeń do realizacji dodatkowych inwestycji finansowanych długiem – ocenił.

źródło:
Zobacz więcej