RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Szczyt epidemii możliwy już w tym tygodniu. Prognoza polskich naukowców

Przy najsurowszych restrykcjach kontakty udało się ograniczyć do 80 proc. (fot. Vincent Kalut / Photonews via Getty Images)
Przy najsurowszych restrykcjach kontakty udało się ograniczyć do 80 proc. (fot. Vincent Kalut / Photonews via Getty Images)

Mimo spadku dynamiki nowych zakażeń w ostatnich dniach, we wtorek w Polsce odnotowano blisko 25,5 tys. przypadków Covid-19. Naukowcy z grupy MOCOS Politechniki Wrocławskiej przygotowali prognozy wskazujące, co może wydarzyć się w najbliższych tygodniach. Kiedy czeka nas szczyt epidemii? Zdaniem ekspertów może to nastąpić jeszcze w tym tygodniu. Najbardziej optymistyczne szacunki mówią o wypłaszczeniu krzywej zakażeń w grudniu.

Duży przyrost zakażeń. Nowe dane Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek 10 listopada o 25 484 nowych zakażeniach koronawirusem w Polsce. Z danych resortu wynika, że w...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Grupa MOCOS to międzynarodowy zespół ekspertów specjalizujących się m.in. w modelach matematycznych w medycynie i biologii, działający w Politechnice Wrocławskiej. Jego eksperci przygotowali cztery warianty rozwoju epidemii w okresie od 5 listopada aż po koniec tego roku.

Najwięcej zależy od tego, jak bardzo uda się ograniczyć kontakty w społeczeństwie, a co za tym idzie – rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2.

Modele rozwoju epidemii Covid-19


Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada – przy realistycznym śledzeniu kontaktów i ich redukcji o co najmniej 67,5 proc. – szczyt drugiej fali epidemii Covid-19 w okolicy 14 listopada, a więc jeszcze w ten weekend. Codzienny wzrost zakażeń zatrzymałby się na poziomie 30-35 tys. nowych przypadków.

Co ważne, według tej prognozy już w połowie grudnia codzienny wzrost nie przekraczałby 5 tys. przypadków. Kolejne warianty zakładają mniejszą skuteczność w redukcji kontaktów, odpowiednio: 60 proc., 52,5 proc. oraz 47,5 proc. skuteczności. Ostatnia, najmniej optymistyczna prognoza oznacza dojście do 40 tys. zakażeń dziennie pod koniec listopada i bardzo powolny jej spadek. Oznaczałoby to, że w Nowy Rok wchodzilibyśmy z dobowym wskaźnikiem nowych infekcji przekraczającym 5 tys. przypadków.

Odgórne restrykcje nie tak istotne?

„Świat siedzi na górze pieniędzy”. Prof. Modzelewski o szansach na wyjście z kryzysu

Pieniędzy jest w nadmiarze. Problemem jest, że przedsiębiorcy mają za mało pieniędzy, natomiast świat siedzi na górze pieniędzy, przede wszystkim...

zobacz więcej

Cytowany przez portal gazetawroclawska.pl ekspert grupy MOCOS dr Piotr Szymański wskazuje – opierając się na danych z marca tego roku – że w momencie najsurowszych restrykcji kontakty udało się ograniczyć o 65 do 80 proc. Zaznacza przy tym, że mniej istotne są obostrzenia wprowadzone przez rząd, a kluczowe jest zachowanie samych obywateli.

– Jeśli będą surowe restrykcje, a ludzie je masowo zignorują, to nic nie da. Jeśli nie będzie restrykcji, a wszyscy sami będziemy się pilnować, to efekt redukcji kontaktów będzie taki sam – konkluduje ekspert.

Grupa MOCOS wchodzi w skład działającego przy ministrze zdrowia zespołu zajmującego się monitorowaniem i prognozowaniem przebiegu epidemii Covid-19 w Polsce.

Mapa zakażeń w Posce

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej