RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Biden świetnie rozumie dziedzictwo śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i docenia je”

Wg amerykańskich mediów wybory wygrał Joe Biden (fot. arch.PAP/Jacek Turczyk)
Wg amerykańskich mediów wybory wygrał Joe Biden (fot. arch.PAP/Jacek Turczyk)

Donald Tusk ujawnił, że Joe Biden, który zdaniem amerykańskich mediów wygrał wybory za oceanem, pomylił go kiedyś z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Ówczesny wiceprezydent Stanów Zjednoczonych pochwalił mianowicie obecnego przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej za wizytę w Gruzji podczas rosyjskiej inwazji. – Myślę, że to porównanie to chyba najlepsze, co się w życiu Donalda Tuska przytrafiło. Powinien być zaszczycony tym porównaniem. To pokazuje, że Joe Biden świetnie rozumie dziedzictwo polityki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i docenia je – powiedział portalowi tvp.info Adam Andruszkiewicz, minister w kancelarii premiera.

Potężna wpadka Joego Bidena. Zachwalał Tuska, ale z kimś go pomylił

Dziękuję ci za komplement, Joe, ale mnie tam nie było. (…) Był lekko zakłopotany – wspomina spotkanie z Joe Bidenem Donald Tusk. Amerykański...

zobacz więcej

– Dziedzictwo śp. Lecha Kaczyńskiego jest dzisiaj kontynuowane przez prezydenta Andrzeja Dudę, premiera Mateusza Morawieckiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że tu znajdziemy wspólną nić porozumienia. Zbyt wcześnie na prognozy dotyczące prezydentury Bidena. Dla rządu Prawa i Sprawiedliwości nie zmieni się na pewno jedno. Dla nas sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest priorytetem. Chcemy mieć bardzo dobre relacje. Nie tylko w zakresie militarnym, ale także gospodarczym, bezpieczeństwa energetycznego i technologii cyfrowych. Mamy nadzieję, że niezależnie od tego, kto będzie urzędował w Białym Domu, to te relacje nie zmienią się na gorsze. Wypowiedzi opozycji o ochłodzeniu relacji to marzenia ściętej głowy – dodał Andruszkiewicz.

Kilku ciekawostek o Bidenie dostarczył Donald Tusk w wydanej w zeszłym roku książce „Szczerze”. Były szef Rady Europejskiej opisał spotkanie z lutego 2015 roku. „Przedstawia się żartobliwie jako Joe Bideński. Stara się być zawsze dobrze przygotowany do wizyt, ale czasem ma kłopot z detalami. W trakcie naszego pierwszego spotkania powiedział, że wciąż jest pod wrażeniem mojego świetnego wystąpienia w Tbilisi podczas rosyjskiej inwazji na Gruzję. »Patrzyłem tam na ciebie z wielkim uznaniem« – powiedział. »Dziękuję ci za komplement, Joe, ale mnie tam nie było. To był nasz prezydent Lech Kaczyński« – odparłem. Był lekko zakłopotany” – czytamy we wspomnieniach Tuska.

Jakie będą relacje polsko-amerykańskie, jeśli to Biden rzeczywiście zostanie prezydentem? Czy anegdota o śp. Lechu Kaczyńskim to dobry prognostyk? – Na pewno tak jednostronne postawienie na Trumpa przez PiS zostanie zauważone w Stanach Zjednoczonych. Poza tym widzimy bardzo niedobre i bardzo płytkie gratulacje ze strony Andrzeja Dudy, które też zapewne zostaną zauważone. Z pewnością PiS-owi nie będzie łatwo stworzyć płaszczyzny zaufania między Polską i Stanami Zjednoczonymi. USA są jednak jednym z naszych najważniejszych sojuszników obok Unii Europejskiej i na pewno trzeba zrobić wszystko, żeby te relacje były jak najlepsze. W przeciwieństwie do dzisiejszej ekipy PiS-u Lech Kaczyński rozumiał szeroko pojęty interes Polski. Jego eskapada do Gruzji też była w polskim interesie. Została zauważona w skali międzynarodowej. Nie dziwię się, że została również zauważona przez Bidena – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

Polskie relacje z Demokratami. Szef BBN przypomina o współpracy z Obamą

Zakładamy, że nasze relacje z administracją Joego Bidena ułożą się dobrze, jeśli nie bardzo dobrze; wiele projektów – zwłaszcza w dziedzinie...

zobacz więcej

– To i śmiesznie, i straszne. Osoba, która może zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, ma dosyć mocny dysonans poznawczy. Pomylić śp. Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem? Panowie nie byli do siebie podobni ani z wyglądu, ani z retoryki. Nie tylko takie błędy popełniał Joe Biden. Zapomniał przecież, kto był poprzednim kandydatem Demokratów w wyborach prezydenckich, rywalem Donalda Trumpa. To dosyć kompromitujące dla Joe Bidena. Syn Joe Bidena dość mocno był zaangażowany w interesy na Ukrainie, stąd też twarda ocena działań Rosji ze strony Demokraty. Cały establishment amerykański ma mocne uprzedzenie do Rosji po okresie zimnej wojny – przekonywał poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Rzymkowski.

– Jeśli administracja Bidena zacznie pracę, to z pewnością opozycja będzie do niej donosić. To są ludzie, którzy uwielbiają zajmować się donosicielstwem. Cieszą się z każdej porażki na arenie międzynarodowej. Kibicują zawsze stronie przeciwnej. Gdyby istniał Związek Radziecki i Reprezentacja Polski grałaby mecz towarzyski czy na jakimś turnieju, to zapewne opozycja kibicowałaby Związkowi Radzieckiemu. Taką mamy opozycję. Im gorzej dla Polski, tym lepiej dla nich – ocenił poseł PiS.

Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus poinformowała w Radiu Zet, że jej klub parlamentarny będzie próbował nawiązać kontakt z mającą objąć urząd wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Kamalą Harris. Scheuring-Wielgus liczy na wsparcie dla polskiej opozycji. – Jako wiceprzewodniczący Nowej Lewicy odpowiedzialny za sprawy zagraniczne uważam inicjatywę pani posłanki za bardzo cenną. Szczególnie kontakt z Kamalą Harris w kwestii praw kobiet, kobiet człowieka i LGBT. Jeszcze jako prokurator pokazała, że zależy jej na włączeniu do społeczeństwa osób wykluczonych poprzez biedę, także sprawców niektórych przestępstw. To osoba o dużej empatii. Przyszła wiceprezydentka Stanów Zjednoczonych łączy w sobie nadzieję kobiet z całego świata. To symboliczne, że to stanowisko przypadnie akurat osobie o takich korzeniach, kolorze skóry. Zainteresowanie Kamali Harris Polską byłoby bezcenne – skomentował poseł Lewicy Andrzej Szejna.

Ani Trump, ani Biden? Amerykanista kreśli bezprecedensowy scenariusz

14 grudnia Kolegium Elektorów wybierze kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Można się spodziewać, że mimo protestów i pozwów sądowych Donalda...

zobacz więcej

– Będzie trochę inna filozofia prezydentury Joe Bidena niż Donalda Trumpa. Demokrata będzie chciał bardziej współpracować z Europą, nie iść na kurs kolizyjny, co robił wielokrotnie Republikanin. Trump wypowiedział Porozumienie Paryskie i był przeciwnikiem walki o sprawy klimatu. Biden będzie na tym polu wyjątkowo aktywny. Potrzeba skoordynowanych działań wobec zmian klimatycznych, głodu, Rosji, Chin, kryzysu związanego z pandemią. Do tego potrzebny jest silny, otwarty leadership Stanów Zjednoczonych. Taki będzie właśnie Joe Biden. Polska na pewno na tym skorzysta jako członek Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o nasze relacje bilateralne, to przypomnę, że za kadencji Baracka Obamy został zrealizowany projekt obecności rotacyjnej wojsk amerykańskich w Polsce. Joe Biden często wyrażał się dobrze o Polsce, roli Polski w Unii Europejskiej, roli pewnego pomostu, jeśli chodzi o Ukrainę i w jakimś sensie też Białoruś. Aby nasze relacje były dobre, to musi być zmieniona retoryka PiS-u. Politycy PiS-u lamentują po przegranej Donalda Trumpa, prezydent wysyła chłodne gratulacje, minister Szczerski uprawia czarnowidztwo. PiS musi zacząć działać profesjonalnie i przestać krytykować prezydenta, który jeszcze nawet nie objął stanowiska. Możemy się spodziewać ostrzejszej linii wobec Rosji niż czynił to Donald Trump. Co prawda wspierał blokadę Nord Stream 2, ale co trochę był oskarżany o jakieś potajemne kontakty z Rosją. Propaganda rosyjskiej telewizji jest wyjątkowo przeciwko Joe Bidenowi. To znaczy, że Rosja postrzega zwycięstwo Joe Bidena jako zagrożenie dla siebie – dodał Szejna.

– Koalicja Obywatelska i Lewica próbują stworzyć wrażenie połączenia porażki prezydenta Trumpa z porażką Prawa i Sprawiedliwości, tylko tego połączenia nie ma. To szukanie jakiegoś swojego abstrakcyjnego sukcesu w abstrakcyjnej porażce PiS. Prawo i Sprawiedliwość nie miało żadnego wpływu na porażkę prezydenta Trumpa. To gigantyczny kraj. Takie uderzanie w PiS, że wygrał prezydent Biden jest absurdalne. Możemy spodziewać się donosów. Dziwię się tylko, że ani PO, ani Lewica nie rozumieją, że uderzenie w Polskę uderza we wszystkich obywateli. To myślenie strusia albo dziecka, że im gorzej, tym lepiej. To, że został pomylony śp. prezydent Lech Kaczyński z Donaldem Tuskiem świadczy tylko o tym, że za wielką wodą oni nie za bardzo kojarzą szczegółowo, co się dzieje w Polsce – stwierdził poseł Koalicji Polskiej – PSL – Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

– Gdyby wygrał te wybory Joe Biden i został prezydentem Stanów Zjednoczonych, to myślę, że w tych generalnych zarysach polityki międzynarodowej nie powinno się nic zmienić. Nie sądzę, żeby wypowiedział umowę dotyczącą energii jądrowej czy chciał osłabić wschodnią flankę NATO i zmniejszać kontyngent. Nie sądzę również, aby Joe Biden jako prezydent nie chciał w dalszym ciągu sprzeciwiać się szkodliwej dla Unii Europejskiej budowie Nord Stream 2. Nie sądzę, żeby powrócił ruch wizowy dla Polaków. Należy spokojnie oczekiwać na wynik wyborów i prowadzić delikatnie relacje międzynarodowe. Myślę, że administracja Bidena będzie kontynuować politykę Trumpa w kontekście relacji Waszyngton – Moskwa. Będzie wzmacniać państwa Europy Środkowej, Międzymorze. Pomylenie Donalda Tuska ze śp. Lechem Kaczyńskim pokazuje, że Joe Biden ma skłonność do lapsusów. Sam określa się jako „Pan gafa”. Opozycja traktuje wybory prezydenckie za oceanem jako odreagowanie, antidotum na jej porażki w Polsce. Niepokoi mnie kandydatka na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, która jest raczej z nurtów neomarksistowskich. Być może będzie chciała wywierać nacisk, aby relacje z Polską były pod kątem ideologii LGBT czy gender – skomentował poseł PiS Jan Mosiński.

źródło:
Zobacz więcej