RAPORT

CELEBRYCI, POLITYCY I WŁADZE TVN WZIĘŁY SZCZEPIONKI MEDYKÓW

PZPR i Unia Wolności, czyli „młodzi ekolodzy” u Szymona Hołowni [OPINIA]

Szymon Hołownia, lider tworzącej się partii politycznej (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

Szymon Hołownia deklarował, że chce stawiać na młodych. Na ustach miał ochronę środowiska i zmianę pokoleniową. Teraz kolejną ważną funkcję w jego ruchu obejmuje jednak osoba, którą w polityce oglądamy od ponad 30 lat. Sympatyczny „wujek z TVN” miał się otaczać młodymi aktywistami, a oprócz członków PZPR czy byłych współpracowników Donalda Tuska, znów widzimy przy nim postać, która u szczytów władzy była już w 1990 roku – czyli na długo przed przyjściem na świat wielu wyborców Hołowni.

Szymon Hołownia sięgnął po byłego wojewodę Donalda Tuska. „To nie jest przypadek”

Wiceszefem Polski 2050 Szymona Hołowni został Jacek Kozłowski, przez 8 lat rządów PO-PSL wojewoda mazowiecki. – To nie jest przypadek. Już przy...

zobacz więcej

„Młodych nie obchodzi, kto pił wódkę w Magdalence” – deklarował wchodząc do polityki Szymon Hołownia. Zaznaczał, że na pierwszym miejscu będzie stawiał solidarność i ekologię. Chciał celować w młodych.

Teraz na pokładzie Polski 2050 przywitał Jacka Kozłowskiego. Polityk ten został od razu członkiem założycielem partii Hołowni. Ma pełnić ważną funkcję wiceprzewodniczącego. Wcześniej blisko współpracował z Hanną Gronkiewicz-Waltz i był członkiem Platformy Obywatelskiej, skąd został dyscyplinarnie wyrzucony.

Ale jego polityczna kariera była znacznie dłuższa. Już na początku lat 90. działał w Kongresie Liberalno-Demokratycznym oraz Unii Wolności. W latach 1990–1993 był dyrektorem generalnym w Urzędzie Rady Ministrów oraz zastępcą rzecznika prasowego rządu. Z kolei w ostatnim czasie chętnie pokazywał się m.in. na marszach KOD.

Mit Szymona Hołowni jako otaczającego się ludźmi niesplamionymi polityką (znów) więc runął. Czy doświadczenie i wiek to coś złego? Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie. Ale lider Polski 2050 w swoich filmikach na Facebooku podbijał serca młodzieży tym, że kpił z ludzi „ubrudzonych” władzą i stanowiskami. Zaznaczał, że siedząc latami w Sejmie zatracili kontakt z rzeczywistością. Wskazywał, że trzeba strącić ich z politycznych stołków, a w sejmowe korytarze tchnąć powiew świeżości.

Flirt Hołowni z Lempart. Wszystko dla wspólnego wroga

Szymon Hołownia szykuje się do przejęcia władzy już wiosną. – Jesteśmy świeży, mamy charyzmatycznego lidera. Polacy nie chcą ekstremów, szukają...

zobacz więcej

Tymczasem obecnie w parlamencie reprezentuje go Hanna Gill-Piątek, – autorka hasła „Pier**** nie rodzę”, zwolenniczka adopcji dzieci przez pary jednopłciowe i wprowadzenia do szkół edukacji seksualnej. Przez lata związana była z partią Zielonych, a później Robertem Biedroniem. Do partii należy od ponad 15 lat. Czy jest więc nową twarzą w polityce?

Hołownia chętnie pojawiał się też u boku generała Mirosława Różańskiego, który był zaangażowany w prace jego sztabu przy ostatnich wyborach. Na stronie ruchu byłego dziennikarza TVN widniała informacja, że wojskowy był w przeszłości generałem broni rezerwy Wojska Polskiego oraz Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Brak jednak adnotacji, że w latach 1982–1990 był członkiem PZPR. Do frakcji komunistycznej należał więc aż do samego jej rozwiązania.

Kiedy Hołownia pojawił się w polityce, jako szef jego kampanii ujawnił się Jacek Cichocki. Dla znających polski parlamentaryzm było jasne, że to nie tylko były minister i sekretarz stanu w KPRM, ale przede wszystkim zaufany człowiek Donalda Tuska. Wielu jednak wskazywało, że na kimś Hołownia musi się oprzeć. Skoro sam nie miał w polityce żadnego doświadczenia, ktoś musiał go poprowadzić. Teraz coraz wyraźniej widać jednak, że wokół Hołowni jak grzyby po deszczu nie wyrastają młodzi aktywiści działający w swoich regionach, ale doświadczeni polityczni gracze.

Koniec protestów ws. aborcji? Politolog podaje trzy powody i ostrzega PiS

Statystyki prowadzone w sieci pokazują, że zainteresowanie tematem aborcji spadło do poziomu sprzed wydania wyroku TK. Prof. Kazimierz Kik w...

zobacz więcej

W tym kontekście jeszcze ciekawszy staje się więc flirt Hołowni z ludowcami. Jeszcze niedawno wydawało się, że PSL może nawiązać współpracę z PiS-em. Dziś już chyba nikt nie ma złudzeń, że nic z tego nie będzie. Swój godowy taniec zaczynają więc z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz i lider Polski 2050. Rozmowy obu panów sprzed miesiąca odbyły się w dobrej atmosferze. Obaj mieli przyznać, że chociaż są między nimi różnice, zaskakująco dużo ich łączy.

Hołownia i Kosiniak nie wykluczają więc, że jeśli na horyzoncie w końcu pojawią się wybory, trzeba będzie rozważyć wspólny start. Co by to oznaczało? Że Hołownia deklarujący skupianie się na młodych, jeszcze bardziej wpadłby w ręce samorządowców, którzy na polityce zjedli zęby, sejmowe przepychanki prowadzą od wielu, wielu lat, a w PSL (albo nawet ZSL) mieli rodziców, wujków i dziadków.

Ruch Hołowni zaczyna więc wyglądać tak apolitycznie, jak apolityczna jest chociażby Rada Konsultacyjna Strajku Kobiet – złożona m.in. z byłego polityka PO i byłego tajnego współpracownika SB Michała Boniego, aktywisty Piotra Szumlewicza (startował do Sejmu z list Zjednoczonej Lewicy), prawniczki Moniki Płatek, która ubiegała się o miejsce w Parlamencie Europejskim jako przedstawicielka Wiosny Roberta Biedronia oraz Pawła Kasprzaka – walczącego w 2019 roku o miejsce w Senacie z ramienia Obywateli RP

źródło:
Zobacz więcej