RAPORT

Wojna na Ukrainie

Pilot rozbił się w koronie drzewa. Na gałęzi czekał na pomoc

Pilot nie odniósł żadnych obrażeń (fot. Lincoln County Emergency Management)
Pilot nie odniósł żadnych obrażeń (fot. Lincoln County Emergency Management)

78-letni pilot przeżył katastrofę awionetki. Mężczyzna rozbił się w koronie drzewa, która zamortyzowała uderzenie.

Bobas cudem przeżył katastrofę samolotu, w której zginęli rodzice i niania

Mały chłopiec przeżył katastrofę samolotu w Kolumbii. Gdy ratownicy go znaleźli wciąż był w ramionach matki, która zginęła wraz z jego ojcem oraz...

zobacz więcej

Do wypadku doszło rano czasu lokalnego przy Wolf Creek Road w hrabstwie Lincoln w amerykańskim stanie Missouri. Mike Fleming rozbił się na drzewie, po czym wysiadł z wraku i spokojnie czekał na ratowników, siedząc na gałęzi.

Akcja ratunkowa nie należała do najłatwiejszych. Matt Conoyer z lokalnej straży pożarnej musiał wejść na drzewo i znieść starszego mężczyznę przy użyciu specjalnej uprzęży.

– Powiedział mi, że czuje się dobrze, tylko bolały go nogi od niewygodnej pozycji na drzewie – relacjonował Conoyer.

Po dwóch godzinach od wypadku Fleming był już na ziemi.

Pilot opowiadał, że lata odkąd był nastolatkiem. Wyjaśnił, że chciał wylądować swoim na swoim prywatnym pasie startowym obok domu, ale silnik zaczął szwankować. Próbował mimo to przelecieć obok drzew i dotrzeć na pas. – Pomyślałem: uda mi się – relacjonował.

78-latek został zbadany przez lekarzy; nie stwierdzili u niego żadnych obrażeń.

Miejscowe władze poinformowały, że przyjrzą się, czy samolot nie zagraża innym. Wstępnie oceniono, że może zostać na drzewie, gdyż jego pozycja jest stabilna i nie powinien spaść.

Fleming nie pierwszy raz rozbił się samolotem. W 2018 r. wypadek skończył się u niego złamaniem ręki.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej