RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nie żyje autor kultowych fotografii w „Rolling Stone”

Baron Wolman miał 83 lata (fot. Getty Images/Anna Webber/WireImage)
Baron Wolman miał 83 lata (fot. Getty Images/Anna Webber/WireImage)

Jeden z najsłynniejszych fotografów, Baron Wolman, odszedł w poniedziałek, w swoim domu w Santa Fe w Nowym Meksyku. Artysta miał 83 lata. Przegrał wieloletnią walkę z ALS, stwardnieniem zanikowym bocznym, które jest nieuleczalną chorobą neurodegeneracyjną.

Nie żyje producent „Szklanej pułapki” i „Pola marzeń”

W wieku 75 lat w swoim domu w Los Angeles zmarł nominowany do Oscara za film „Pole marzeń” z Kevinem Costnerem producent Charles Gordon. Powodem...

zobacz więcej

Baron Wolman 4 października poinformował na swoim profilu facebookowym, że przed rokiem zdiagnozowano u niego ALS.

„Tak jak słońce zachodzi nad Pacyfikiem, tak samo zachodzi nad moim życiem” – metaforycznie opisał swój stan. „Kilku z was wie, że rok temu postawiono mi formalną diagnozę ALS (choroba Lou Gehriga), choroby, na którą nie ma lekarstwa. Przykro mi mówić, że jestem teraz na ostatniej prostej”.

Wolman zakończył wyjaśnieniem, że to ostatni wpis, gdyż nie jest w stanie już korzystać z komputera. Dodał także, że dziękuje za wszystkie błogosławieństwa, jakie spotkały go w życiu, i że miał wspaniałe życie.

Zasłynął fotografiami, jakie wykonał dla magazynu „Roling Stone”. W latach 1967-1970 Wolman uwiecznił takie legendy muzyczne, jak Bob Dylan, Jimi Hendrix, the Who, Janis Joplin, Rolling Stones czy Joni Mitchell.

Jak informuje magazyn, Wolman przeniósł się do Santa Fe w 2000 roku i mieszkał tam do końca życia. W 2011 roku opublikował „Every Picture Tells a Story: The Rolling Stone Years” – zbiór jego legendarnych prac.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej