RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Naukowcy obliczyli, o ile może wzrosnąć liczba zakażeń w Polsce. Są dwa warianty

Problem możliwego wzrostu zakażeń dotyczy nie tylko Polski (fot. PAP/Leszek Szymański)
Problem możliwego wzrostu zakażeń dotyczy nie tylko Polski (fot. PAP/Leszek Szymański)

W zależności od skuteczności restrykcji, wskaźniki nowych zakażeń w szczytowym momencie mogą zwiększyć się nawet o 5 tys. dziennie – wynika z modelu epidemii przygotowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania UW. „Dziennik Gazeta Prawna” we wtorkowym omówieniu analizy ekspertów łączy wzrost zachorowań z trwającymi obecnie ulicznymi protestami. ICM UW nie zgadza się z tą tezą i twierdzi, że „nie jest metodologicznie przygotowane” do przeprowadzenia takich badań.

Lockdown w Polsce? „Brane są pod uwagę różne warianty”

Brane są pod uwagę różne warianty; wszystko zależy od liczby zachorowań i wydolności służby zdrowia – mówił rzecznik rządu Piotr Müller pytany o...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Jak informuje „DGP”, Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego przygotowało prognozę pokazującą, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna w razie zwiększonej transmisyjności koronawirusa.

„Przy założonej tzw. niższej transmisyjności publicznej – 26 listopada może być nawet 26,2 tys. wykrytych nowych zakażeń koronawirusa. To wariant, w którym nie dochodziłoby do protestów. Przy wyższej transmisyjności ta liczba może dojść do 31 tys. Autorzy przyznali, że z braku dokładnych danych – na ile zmniejszy się dystans społeczny – przyjęli jedynie pewne założenia przy konstrukcji modelu” – czytamy. Jak dodano, nie weryfikowali ich np. o dane z mobilności społecznej uzyskiwane na podstawie obserwacji ruchu telefonów komórkowych.

ICM tłumaczy metodologię


W wydanym po publikacji gazety oświadczeniu Zespół Modelowania Epidemiologicznego ICM UW informuje, że w symulacjach założono dwa poziomy skuteczności wprowadzenia strefy czerwonej na terytorium całego kraju, co przekłada się na prognozowane liczby stwierdzonych przypadków.

„W obecnym stadium rozwoju modelu nie jesteśmy metodologicznie przygotowani, aby uwzględnić w sposób odpowiedzialny tego typu zgromadzenia jako odrębny czynnik. W związku z powyższym nieuprawnione jest stwierdzenie, że z modelu ICM UW wynika, iż protesty uliczne mogą zwiększyć liczbę stwierdzonych przypadków z 25 tys. na 31 tys.” – informuje jednostka analityczna UW.

Jak zauważa „DGP”, problem możliwego wzrostu zakażeń w związku z dużymi skupiskami ludzi dotyczy nie tylko Polski.

źródło:

Zobacz więcej