RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Okruchy, które współtworzą całość

„Chwilami aż trudno uwierzyć, że takim językiem posługują się kobiety” (fot. PAP/Leszek Szymański)
„Chwilami aż trudno uwierzyć, że takim językiem posługują się kobiety” (fot. PAP/Leszek Szymański)

– Boże, chroń nas przed takimi kobietami – myślałem z przejęciem, słuchając dwóch liderek Strajku Kobiet. Nazwisko pierwszej rozpoczyna się na L., drugiej na S. Nie będę pisał w całości ich nazwisk, nie po to, aby je oszczędzać, ale dlatego, żeby nie przysparzać im popularności. Obecność w mediach, nie zależnie od kontekstu, w największym stopniu zaspokaja ich potrzeby psychiczne. Reprezentują sobą dwie prostackie, wulgarne osoby, przypominające postaci z filmów grozy, żyjące na marginesie społeczeństwa.

Do zmiany nie tylko struktura sądów

Czy szefowej stowarzyszenia sędziów „Themis”, byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, uchylić immunitet sędziowski, ma dziś podjąć decyzję Izba...

zobacz więcej

Chwilami aż trudno uwierzyć, że takim językiem posługują się kobiety. Jakby przed kilkoma godzinami opuściły ciężkie więzienie dla zatwardziałych kryminalistek po dłuższej odsiadce za stosowanie wobec bliskich przemocy. W kilku ostatnich dniach instynkt agresji i przemocy wybuchnął w nich niczym wulkan nienawiści i obrócił się przeciwko władzy i Kościołowi katolickiemu. Jak należy traktować PiS, wyraziły krótkim zwrotem więziennej grypsery, powtarzanym przez dziesiątki tysięcy młodych ludzi. Indywidualnie i w zbiorowych okrzykach – każdy wie, co to za słowo. Przypominać nie muszę.

Jaką postawę należy przyjąć wobec Kościoła, liderka Strajku Kobiet zaleciła w reakcji na sugestię rozmawiającej z nią dziennikarki: - Podczas protestu nie trzeba wchodzić do kościoła, czy niszczyć fasady budynków kościelnych – stwierdziła dziennikarka. Na co szefowa organizacji feministek : – Ależ oczywiście, że trzeba. Trzeba robić to, co się czuje. To, co się myśli i to, co jest skuteczne i to, na co zasłużyli.

Ze światłej rady swojej duchowej przewodniczki w piątek wieczorem, w Gdańsku Osowej skorzystały dwie młode kobiety. Wtargnęły podstępnie do miejscowego kościoła, skąd wkrótce zostały wyprowadzone przez wiernych. Awanturę rozpoczętą w świątyni dziewczyny kontynuowały na zewnątrz, przed wejściem do kościoła. Dobrym wzorem swych liderek, w okrzykach nie zdołały wyjść poza krąg wulgarnych przekleństw wobec wiernych i duchownego, odprawiającego nabożeństwo. W którymś momencie jedna z nich wyciągnęła nóż, demonstrując niebezpieczne narzędzie. Najwyraźniej w duchu porozumienia.

Wściekłość, ambicje i podziały

Wreszcie wielkie społeczne przebudzenie, potężny zryw, który za chwilę skoryguje wyniki kilku kolejnych wyborów! Przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego...

zobacz więcej

Jeśli wobec owej młodej posiadaczki noża, ktoś chciałby wyciągnąć konsekwencje prawne, może ona spać spokojnie. Lider Koalicji Obywatelskiej Borys Budka kilka godzin wcześniej, być może antycypując wydarzenie w Gdańsku, zapewnił, że jego partia stworzy „Sieć obrony protestujących”, składającej się z prawników, gotowych świadczyć darmową pomoc prawną protestującym osobom, które w wyniku szykan i prześladowań obecnej władzy trafią do kartotek policyjnych, prokuratorskich lub przed sąd. Inicjatywa KO spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem przez wszystkie środowiska prawnicze w kraju, w tym przez Naczelną Radę Adwokacką.

Część sędziów, nie czekała na oficjalne poparcie apelu Borysa Budki przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Środowisko sędziowskie zareagowało spontanicznie na wezwanie lidera KO. Godnym wyróżnienia dowodem jest postawa sądu w Myśliborzu, który odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowy areszt dla biorącego udział w proteście pewnego osiłka, Roberta B., który brutalnie pobił księdza, znajdującego się przypadkowo na stacji benzynowej. Napastnik uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz i w brzuch, po czym obrzucił go wulgarnymi i obelżywymi słowami. Jego agresja przybrała na sile, kiedy dowiedział się, że pokrzywdzony jest księdzem, pobiegł za duchownym do pomieszczenia stacji benzynowej, w której ksiądz próbował się schronić. Tam bił go nadal, powodując u pokrzywdzonego różne obrażenia, m.in. pęknięcie żebra.

Co niecodzienne też, agresywny mężczyzna poszedł na demonstrację wiedząc, że może być rozsadnikiem epidemii, gdyż był zarażony koronawirusem. Jak wspomniałem, rozpatrująca sprawę Alicja Karpus- Rutkowska, należąca do stowarzyszenia sędziów „Iustitia”, została jednym pierwszych członków „Sieci obrony protestujących”, powołanej przez KO, wypuszczając oskarżonego Roberta B. na wolność. Wydała jedynie obowiązek meldowania się przez niego na policji i zakaz zbliżania się do poszkodowanego.

Natarczywość Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz połączona z tanimi umizgami do opozycji

Do tej pory kandydatka na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, Zuzanna Rudzińska - Bluszcz była odrzucana kilkakrotnie przez sejmową komisję ze...

zobacz więcej

Opisując kilka migawek z obecnych protestów, wyróżniłem te postaci, które jak sądzę, już w najbliższych wyborach parlamentarnych mogą stanowić duże wzmocnienie Koalicji Obywatelskiej bądź Lewicy. Byłyby one jednocześnie uzupełnieniem i egzotycznym urozmaiceniem ciągle wąskiej grupy nietuzinkowych osób, zasiadających w Sejmie. Do Joanny Scheuring-Wielgus. Sławomira Nitrasa, Kamili Gasiuk-Pichowicz, Klaudii Jachiry, mogłyby dołączyć dwie liderki Strajku Kobiet. Startując z własnego bloku wyborczego nie miałyby szans, gdyż badania wskazują, że aż prawie 88 procent badanych nie oddałoby swojego głosu na Strajk Kobiet. Jednakże Borys Budka, korzystając z doświadczenia Grzegorza Schetyny, z pewnością potrafi wprowadzić do parlamentu z listy Platformy Obywatelskiej nie takie figury, czego najlepszym dowodem jest Iwona Hartwich, nie mniej odpychająca osoba niż liderki Strajku Kobiet.

Poważnym zwiększeniem siły politycznej PO w Sejmie byłaby młoda adeptka z Gdańska, nie rozstająca się z nożem. Podobnie jak sędzia Alicja Karpus- Rutkowska, (brak jest w Sejmie wytrawnych prawników) oraz inny mieszkaniec Myśliborza Robert B., potrafiący walczyć o swoje racje, nawet wówczas, gdy jest lekko niedysponowany.

źródło:
Zobacz więcej