RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pracownicy placówki w Izraelu demonstrowali z wulgarnym transparentem

Ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski opublikował oświadczenie w sprawie (fot. Mateusz Slodkowski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Dwoje pracowników Instytutu Polskiego w Tel Awiwie, jednostki podległej polskiemu MSZ, demonstrowało wczoraj przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z transparentem „J***ć PiS”. „Zaproponowaliśmy honorowe wyjście z sytuacji” – pisze w opublikowanym na Twitterze oświadczeniu ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski.

Lekarka o uczestnikach protestów: „siewcy śmierci”

– Mamy prawdziwe Bergamo w Warszawie, mamy prawdziwą Lombardię w Polsce. (...) To do nas będzie należał wybór, komu dać respirator, a komu nie....

zobacz więcej

„Przez ponad dwa lata byłem ślepy na ideologiczne czy partyjne preferencje pracowników Ambasady RP oraz Instytutu Polskiego w Tel Awiwie. Interesowała mnie jedynie ich pracowitość i kreatywność w realizacji konkretnych projektów. Udało się zintegrować zespół, który pomimo różnic opinii pracował ramię w ramię realizując interesy Polski i promując jej dobry wizerunek w Izraelu” – pisze Magierowski.

„Niestety, w ubiegłą środę doszło do naruszenia tej niepisane zasady” – czytamy dalej. Jak opisuje ambasador, w trakcie wczorajszej manifestacji pod ambasadą RP dwoje pracowników Instytutu Polskiego w Tel Awiwie pozowało do zdjęć, trzymając transparent z napisem „Żydzi też j***ą PiS”. Instytut jest jednostką posiadającą status placówki dyplomatycznej i podlega bezpośrednio polskiemu MSZ.

Magierowski podkreśla, że „nie obchodzi go w najmniejszym stopniu światopogląd” tych osób. „W tych okolicznościach mieliśmy do czynienia z przekroczeniem granic, których nie powinni przekraczać pracownicy polskiego MSZ, niezależnie od tego, jaka partia czy koalicja sprawuje rządy. By oddać moje głęboki zdumienie tą sytuacją, posłużę się porównaniem: otóż nie wyobrażam sobie, by pracownicy placówek dyplomatycznych innych krajów w Izraelu (czy gdziekolwiek indziej) wyrażali w podobny sposób swoją dezaprobatę wobec obecnych władz swoich pańśtw, dodatkowo wykorzystując w tym celu konotacje religijne czy też etniczne. A społeczeństw, w których napięcia polityczne i różnice poglądów są równie jaskrawe, bez wątpienia nie brakuje” – pisze Magierowski.

Ambasador dodaje, że wraz z szefową Instytutu Polskiego zaprosił oboje na rozmowę. Zaproponowano wyjście z sytuacji polegające na rozwiązaniu umów o pracę za porozumieniem stron. „W przypadku odmowy Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozpocznie postępowanie zmierzające do dyscyplinarnego rozwiązania stosunku pracy, zgodnie z właściwymi przepisami prawa” – pisze.

źródło:
Zobacz więcej