RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Piękny gest holenderskiego klubu. Pamiętali o polskich bohaterach

W zeszłym roku świętowanie wyzwolenia miasta miało wyjątkowy charakter (fot. tt/@NACnl)

Pamiętali o polskich żołnierzach. NAC Breda w 76. rocznicę początku walk o wyzwolenie miasta z niemieckiej okupacji przypomniał o wydarzeniach z końca października 1944 roku.

21 sekund od zmiany klubu. Grosicki zostaje w WBA

Kamil Grosicki i transfer last minute to znak rozpoznawczy polskiego skrzydłowego. Nie inaczej było i na zakończenie tej sesji roszad w klubach na...

zobacz więcej

NAC to klub z ponad stuletnią historią, występujący obecnie na drugim poziomie rozgrywek w Holandii. Pamięć o polskich żołnierzach i wydarzeniach z końca II wojny światowej jest w miejscowym społeczeństwie niezwykle żywa.

Do walk o Bredę doszło w dniach 28-30 października 1944 roku. 1 Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka kompletnie zaskoczyła broniących miasta Niemców, decydując się na atak od wschodniej strony, a nie od zachodu, gdzie swoje umocnienia miał przygotowane Wehrmacht.

W tym samym czasie 3 Brygada Strzelców pod dowództwem Franciszka Skibińskiego rozpoczęła ostrzał z południowego zachodu, biorąc przeciwnika w kleszcze. Obawiając się okrążenia, Niemcy szybko wycofali się z miasta, a 30 października 1944 roku w Bredzie odbyła się defilada polskich wojsk.

W uznaniu za bardzo szybkie wyparcie Niemców z miasta prawie bez strat wśród ludności cywilnej i w zabudowie, mieszkańcy Bredy otaczali Polaków z 1 Dywizji Pancernej wielkim szacunkiem i wdzięcznością. Każdy polski żołnierz, który uczestniczył w wyzwoleniu miasta, otrzymał Honorowe Obywatelstwo Bredy.

Na polskim cmentarzu wojennym w Bredzie pochowano 162 Polaków poległych w kampanii holenderskiej, a w 1994 r. dołączył do nich dowódca, gen. Maczek.

W zeszłym roku uroczystości wyzwolenia Bredy miały szczególny charakter. W międzynarodowych obchodach udział wzięli król Holandii Wilhelm-Aleksander oraz prezydent Andrzej Duda.

Podziękowali także mieszkańcy i kibice NAC Breda. Przygotowano okolicznościową oprawę z hasłem „DZIĘKI”, a stadion nazwano imieniem generała. Jako goście honorowi pierwsze kopnięcie piłki w meczu wykonali krewni żołnierzy walczących w Bredzie podczas II wojny światowej, Jack Sutarzewicz i Michel Lessmann. Teraz pandemia COVID-19 nie pozwoliła na tak huczne świętowanie. Piłkarskie mecze odbywają się w Holandii bez udziału kibiców. W kraju wprowadzono częściowy lockdown, zamknięte są bary, kawiarnie i restauracje. Od godz. 20 obowiązuje prohibicja, a we własnym domu nie można jednego dnia przyjąć więcej niż troje gości.

źródło:
Zobacz więcej