RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Politycy KO, Lewicy i dziennikarz „GW” udostępniają wpis z przejętego konta posłanki PiS

Hejt spadł na posłankę PiS, mimo że media obiegła informacja o włamaniu na jej konto (fot. Shutterstock/Sattalat Phukkum)

Twitterowe konto Joanny Borowiak zostało przejęte. Ktoś, podszywając się pod posłankę PiS, zamieszcza skandaliczne wpisy o protestach ws. aborcji. Mimo tego, że media obiegła informacja o włamaniu na konto, wpis udostępniają politycy i dziennikarze.

„To skoordynowane działania”. Czarnek o protestach i ich przyczynach

zobacz więcej

Kilka dni temu Joanna Borowiak straciła dostęp do swojego konta na Twitterze. – Dokonano włamania w poniedziałek popołudniu, około 15, może 16. Zorientowałam się i podjęłam działania – mówi portalowi tvp.info posłanka PiS.

Borowiak zaznacza, że już w piątek otrzymała powiadomienie z Twittera o tym, że ktoś próbował się zalogować na jej konto z innego urządzenia. Mówi, że tego dnia zmieniła hasło dostępu.

– W poniedziałek doszło do całkowitego przejęcia, zgłosiłam sprawę na policję i do Twittera – mówi. W poniedziałek rzeczniczka PiS Anita Czerwińska informowała, że doszło do włamania na konto posłanki Borowiak. Zaznaczała, że wpisy nie są jej autorstwa.

Strajk Kobiet: Niech ktoś powie panu Hołowni, żeby wyp***ał

Oficjalne konto Strajku Kobiet na Twitterze wulgarnie zaatakowało Szymona Hołownię. Polityk w miniony wtorek skrytykował apel Jarosława...

zobacz więcej

– Po tym tweecie rzecznik wyciszyła się jakąkolwiek działalność na koncie. Aż do dziś – mówi Borowiak. W czwartek na koncie posłanki pojawiły się wpisy o protestach kobiet przeciwko aborcji. „Możecie sobie protestować, ile chcecie. Jak powiedział Jarosław Kaczyński, zdanie narkomanek-prostytutek i zabójców dzieci nie będzie mieć wpływu na podejmowane decyzje” – brzmi wpis na przejętym koncie posłanki.

Borowiak zaznacza, że ubolewa nad tym, że mimo iż ukazała się oficjalna informacja o włamaniu, politycy opozycji to wykorzystują.

Wpis posłanki udostępniają posłowie opozycji – Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL a nawet dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

Bartosz Wieliński z „GW” grzmiał, że to „haniebna wypowiedź, która nie może pozostać bezkarna”. Posłanka KO Urszula Zielińska oznajmiła, że wypowiedź zgłosi do komisji etyki. „Tak posłanki PIS myślą o innych kobietach, które walczą o prawa kobiet!” – pisała poslanka Katarzyna Lubnauer. Monika Rosa pisała, że trudno jej uwierzyć w ten wpis.

źródło:
Zobacz więcej