RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lempart: Może pójdziemy na spacer, może tańczyć. Chcemy dymisji rządu

Jedna z liderek proaborcyjnych protestów uważa, że „wybory były częściowo sfałszowane” (fot. PAP/Paweł Supernak)

– Protesty nie są planowane. To jest rewolucja. Może pójdziemy na spacer, może zostaniemy tańczyć. Tak się walczy o wolność. Chcemy, by rząd podał się do dymisji – stwierdziła w rozmowie z Onetem liderka organizacji „Strajk Kobiet" Marta Lempart. Jej zdaniem, „nie mamy demokracji. Wybory nie były wolne, były częściowo sfałszowane”.

Wulgaryzmy i antyklerykalizm. Lempart przedstawiła postulaty Strajku Kobiet

– Wypie***lać z oświadczeniem Przyłębskiej. Wypie***lać z Przyłębską. (...) Chcemy pełni praw kobiet, legalnej aborcji, edukacji seksualnej,...

zobacz więcej

Dzisiejszy protest zwolenników aborcji przeszedł spod siedziby instytutu Ordo Iuris w kierunku Sejmu. W wypowiedziach liderów ruchu coraz więcej pojawiają się hasła polityczne, nawołujące do obalenia rządu. Wczoraj przedstawiła je na Instagramie jedna z liderek organizacji „Strajku Kobiet" Marta Lempart. Dziś rozwinęła je w rozmowie z Onetem.

– Władza uważa, że Sejm jest jej, a to nie jest tak. Sejm jest nasz. (...) Ludzie chcą dymisji tego rządu, chcą Polski, która nie będzie ich nienawidzić. Chodzi o wolność, praworządność i by Polska była dla wszystkich – powiedziała.

Jak stwierdziła Lempart, „protesty nie są planowane. To jest rewolucja. Może pójdziemy na spacer, może zostaniemy tańczyć. Tak się walczy o wolność. Chcemy, by rząd podał się do dymisji”. W rozmowie pojawiły się zestawienia sytuacji w Polsce z sytuacją na Białorusi.

– Nie mamy demokracji. Wybory nie były wolne, były częściowo sfałszowane – przekonywała feministka.

źródło:
Zobacz więcej