RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Świetny ruch Kaczyńskiego. Wybił opozycji argumenty z ręki [OPINIA]

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zabrał głos ws. aborcji (fot. PAP/Leszek Szymański)

„Kaczyński wezwał zwolenników wprost do starć ulicznych” – napisała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Po apelu Jarosława Kaczyńskiego o obronę kościołów politycy opozycji komentują, że lider Zjednoczonej Prawicy chce „rozlewu krwi”. PiS zastosowało jednak chwyt, który wszystkie te nadinterpretacje stłumił już w zarodku. Ten chwyt to wykorzystanie mediów społecznościowych.

Skandaliczny apel Strajku Kobiet. Oburzeni nawet dziennikarze „Gazety Wyborczej”

W Poznaniu broniący kościoła został dźgnięty nożem, a pod Warszawą innemu z mężczyzn rozbito głowę. Strajk Kobiet, który na początku walczył o...

zobacz więcej

Żyjemy w czasach, gdy media na świecie coraz mocniej kreują rzeczywistość. To, co dokładnie powie dany polityk, niestety ma coraz mniejsze znaczenie. Ważne, jak przedstawią to potem dziennikarze i jak komentują publicyści i inni polityczni gracze.

Dokładnie ten zabieg opozycja próbuje wykorzystać od wtorkowego wieczora. To wtedy pojawiło się mocne wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ws. aborcji. Lider partii rządzącej odniósł się do faktów. Stwierdził, że manifestujący atakują kościoły, bezczeszczą pomniki świętych i przerywają msze. Ocenił, że w związku z tym należy się bronić. Zaapelował więc, by podobnie jak w ostatnich dniach robili to narodowcy i kibice, nie pozwalać demonstrantom na niszczenie miejsc kultu religijnego.

Jak zareagowała opozycja?

„Kaczyński wezwał zwolenników wprost do starć ulicznych!” – grzmi na Twitterze Aleksandra Dulkiewicz. Prezydent Gdańska dodaje, że w związku z tym nie wolno dać się sprowokować.

Narodowcy i kibice przed kościołami. Te nagrania obiegają internet

W sieci krążą setki filmów pokazujących, jak stojący przed kościołami mężczyźni nie pozwalali się tam włamać zwolennikom aborcji. – Rzucano w nas i...

zobacz więcej

„Nawoływanie do nienawiści, podżeganie do wojny domowej oraz wykorzystywanie do ataku na obywateli partyjnych bojówek to zbrodnia” – skomentował z kolei lider PO Borys Budka. Jego partyjna koleżanka Izabela Leszczyna stwierdziła natomiast, że „Kaczyński oszalał i wezwał swoich wyznawców do walki z protestującymi kobietami”.

Jeszcze o krok dalej poszedł Szymon Hołownia. Były dziennikarz TVN napisał, że lider PiS „w imię obrony Kościoła chce podpalać kraj i topić go we krwi”.

Wszystkie te komentarze brzmią przerażająco. Gdyby do Polaków faktycznie dotarły tylko takie opinie i relacje liberalnych mediów, wielu mogłoby złapać się za głowę.

Jednak zamiast robić długą i nudną konferencję w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość nagrało wypowiedź prezesa i opublikowało ją w sieci. Krótki, sześciominutowy film niemal każdy mógł więc obejrzeć osobiście. My z kolegą zrobiliśmy to w czasie spaceru, przysiadając na moment na ławce. Nie byliśmy jedyni.

Przemysław Czarnek o opozycji: Za nic mają bezpieczeństwo Polaków

– To jest skrajna nieodpowiedzialność polityków, którzy mówią, że państwo polskie nie daje sobie rady z koronawirusem, a z drugiej strony...

zobacz więcej

Ponad 3 mln wyświetleń

Jak informuje „Polityka w sieci”, oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego znalazło się na pierwszym miejscu „w sieci organicznego wyszukiwania w Polsce”. Tylko po 13 godzinach na Facebooku miało ponad 3,3 mln wyświetleń. „To rekord w Polsce w kategorii organicznej oglądalności politycznych wideo” – czytamy. W statystykach widać, że żadne inne wydarzenie nie cieszyło się we wtorkowy wieczór takim zainteresowaniem.

Oznacza to, że dzięki wykorzystaniu mediów społecznościowych Jarosław Kaczyński dotarł ze swoim przekazem bezpośrednio do obywateli. Film na Facebooku ma ponad 100 tys. reakcji, 56 tys. komentarzy i 17 tys. udostępnień.

Temat aborcji bezwzględnie podzielił Polaków. Z pewnością wielu z tych, którzy obejrzeli to nagranie, ma zupełnie inne zdanie niż prezes PiS. Na własnej skórze mogli się jednak przekonać, że lider Zjednoczonej Prawicy apelował jedynie o obronę atakowanych ostatnio z olbrzymią agresją kościołów. Nic więcej. „Wzywanie do starć ulicznych”? W takie bajki nikt już nie uwierzy.

Całe wystąpienie do obejrzenia TUTAJ:



źródło:
Zobacz więcej