RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lewicowi aktywiści zaatakowali kościół na pl. Trzech Krzyży w Warszawie

Środowiska lewicowe zaatakowały w poniedziałek wieczorem kościół św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży w Warszawie. Drzwi do budynku bronili działacze środowisk narodowych i policjanci. Jak można było przeczytać w mediach społecznościowych, w ich stronę poleciały petardy i szkło. W związku z atakiem funkcjonariusze musieli użyć gazu pieprzowego.

Zwolennicy aborcji zablokowali skrzyżowanie. Straż i karetki musiały czekać na przejazd [WIDEO]

Uczestnicy kolejnego protestu przeciwko czwartkowemu wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej od ok. godz. 16 blokują...

zobacz więcej

Wejścia do kościoła od początku bronili działacze organizacji narodowych – Młodzieży Wszechpolskiej i powołanej niedawno Straży Narodowej. Na zamieszczonych w mediach społecznościowych nagraniach widać atakujących ich działaczy lewicy. Jak można przeczytać w komentarzach na Twitterze, zwolennicy aborcji rzucali w narodowców butelkami i petardami.

„Agresywna lewica zaatakowała kościół na pl. Trzech Krzyży. W Straż Narodową rzucane są butelki. Mamy rannych. Policja totalnie sobie nie radzi. Wzywamy pomocy! Chodźcie pod kosciół św. Aleksandra!” – pisał na Twitterze obecny na miejscu szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

Obie strony dopiero po kilkudziesięciu minutach rozdzieliła policja.

teraz odtwarzane
Wulgarne zachowanie lewackich aktywistów pod kościołem św. Aleksandra

Sytuację podgrzewali niektórzy z polityków. „Idziemy na pl. Trzech Krzyży! #OstraJazda #StrajkKobiet #ToJestWojna #PiekłoKobiet” – pisała na Twitterze Małgorzata Tracz, posłanka Zielonych.

W manifestacji brał udział również Michał Sz., ps. Margot, który kilka miesięcy wcześniej napadł na działacza kampanii „Stop Pedofilii” i zniszczył furgonetkę używaną do prowadzenia tej antypedofilskiej akcji. Tym razem aktywista LGBT znów uszkodził samochód. Na nagraniach (można je obejrzeć tu i tu) zarejestrowano jego zachowanie. Poniżej prezentujemy również zdjęcia z których wynika, że Sz. i mężczyzna, który niszczy auto, to ta sama osoba.
(fot. screenshot)

źródło:
Zobacz więcej