RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Gdyby moja siostra uległa naciskom...”. Trwa akcja #BabiesLivesMatter

Internauci opisują historie z własnego życia. Hasztag zdobywa coraz większą popularność (fot. Shutterstock)

#BabiesLivesMatter (Życie dzieci ma znaczenie) – taki hasztag zdobywa coraz większą popularność na Twitterze. Pośród oznaczonych nim wpisów, w których internauci sprzeciwiają się aborcji eugenicznej, znajduje się coraz więcej takich z historiami z życia. Ich autorzy opisują sytuacje, w których lekarze sugerowali aborcję, motywując to nieraz właśnie przesłanką eugeniczną, tymczasem dziecko przychodziło na świat zupełnie zdrowe.

Influencerki szokują w sieci. Wykorzystują aborcję do reklamy

Trenerka fitness Joanna Majka połączyła ostatnio krytykę decyzji TK ws. aborcji z promocją batonika. Firma, do której należał reklamowany produkt...

zobacz więcej

„Moja siostrzenica Diana kilka dni temu skończyła 15 lat. Gdyby moja siostra bliźniaczka uległa naciskom lekarza, nie urodziłaby się” – czytamy w jednym z tweetów, do którego dodano zdjęcie Diany.

W innym mężczyzna opisał swoją historię. „Jestem wcześniakiem, leczonym w późniejszym etapie życia. Zdaniem tych barbarzyńców spod kościołów mogłem być zamordowany z powodu kaprysu. Obecnie wiele takich dzieci chce się mordować, ba, nawet całkiem zdrowe” – napisał internauta.

W jeszcze innym wpisie użytkownik Twittera opisuje, jak jego poważnie chora bratowa zaszła w ciążę i lekarz zasugerował jej aborcję. Jak się okazało, chłopiec urodził się zupełnie zdrowy.

Autorem pomysłu hasztaga #BabiesLivesMatter jest redaktor portalu Tysol.pl Cezary Krysztopa. Jak się okazuje, inicjatywa nie przebiega bezproblemowo. Konto Krysztopy zostało chwilowo zablokowane przez Twittera, gdyż napisał on zbyt wiele tweetów z tym hasztagiem.

źródło:
Zobacz więcej