RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Polityk PO szantażuje strażników miejskich”. W tle proaborcyjne protesty w Łodzi

Tomasz Piotrowski (z prawej) to jeden z najbliższych współpracowników prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (w centrum)(fot. PAP/Roman Zawistowski)

Prezes należącej do miasta łódzkiej spółki Tomasz Piotrowski z PO w mediach społecznościowych skrytykował działania straży miejskiej, która w weekend interweniowała w trakcie protestów zwolenników aborcji. Niezadowolony z działań funkcjonariuszy napisał, że „kiedyś wrócą pod nadzór Prezydenta Miasta”. Zdaniem radnego PiS Sebastiana Bulaka to nic innego jak szantaż, a facebookowy wpis Piotrowskiego polityk nazwał skandalem.

„Nawoływanie do oderwania Gdańska od Polski”. Płażyński alarmuje

Przewodniczący Związku Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku Roland Hau zapytał internautów, czy w obliczu sytuacji w Polsce cały czas chcą...

zobacz więcej

W sobotę łódzcy strażnicy miejscy zdecydowanie interweniowali w centrum miasta. Próbowali zatrzymać i siłą wprowadzić do radiowozu młodego łodzianina. Na Facebooku pojawił się film autorstwa jednego z internautów pokazujący część wydarzenia.

Ten materiał video udostępnił na swoim profilu facebookowym polityk PO, jeden z najbliższych współpracowników prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej i prezes miejskiej Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej Tomasz Piotrkowski.

„Tak się zachowuje Straż Miejska pod kontrolą Wojewody. Wszystkim Strażnikom chciałbym przypomnieć, że kiedyś wrócicie pod nadzór Prezydenta Miasta. Warto mieć kręgosłup i zasady, bo później nie będzie, gdzie wracać do pracy” – napisał na Facebooku Tomasz Piotrkowski.

– Patrole straży miejskich nie realizują interwencji na zlecenie wojewody – zapewnia rzeczniczka wojewody łódzkiego Dagmara Zalewska. – Wojewoda bezpośrednio nie wysyła patroli i nie kontroluje łódzkiej Straży Miejskiej – podkreśla i dodaje, że nie chce komentować tej konkretnej interwencji strażników.

Rzeczniczka wyjaśnia, że wojewoda na mocy przepisów o epidemii może oddelegować do dyspozycji policji strażników miejskich na przykład do tzw. patroli covidowych, czyli m.in. wspólnej z policją kontroli, czy osoba skierowana na kwarantannę domową rzeczywiście przebywa w mieszkaniu.

Wpisem Piotrowskiego zbulwersowany jest łódzki radny PiS Sebastian Bulak.

– To skandal. W ogóle interwencja straży nie powinna być oceniana przez miejskiego urzędnika, bo nie jest zwierzchnikiem tej służby – mówi radny PiS.

„Obrzydliwa prowokacja”. Ida Nowakowska odpowiada na fake newsa o protestach ws. aborcji

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w mediach społecznościowych zaczął krążyć wpis z rzekomym cytatem aktorki i prezenterki TVP Idy...

zobacz więcej

– Jako wieloletni dyrektor w urzędzie miasta nadzorowałem kiedyś straż miejską i dlatego scena przedstawiona na filmie, z tej konkretnej interwencji tak mnie uderzyła – powiedział Tomasz Piotrowski. Stwierdził przy tym, że nie ocenia zasadności interwencji, ale „gdyby nadal nadzorował straż miejską, ci funkcjonariusze byliby wyrzuceni z pracy; powinni trzymać emocje w ryzach”.

– Według mnie to szantaż. Pan Piotrowski już nie nadzoruje łódzkiej Straży Miejskiej. Jest prezesem miejskiej spółki, a nie prezydentem Łodzi. Jeśli zamieszcza takie wpisy, to jawnie szantażuje straż miejską oraz – według mnie – powołuje się na wpływy – podkreślił radny PiS Sebastian Bulak.

Piotrowski pytany o słowa kierowane do strażników na końcu wpisu, czyli „(...) kiedyś wrócicie pod nadzór Prezydenta Miasta. Warto mieć kręgosłup i zasady, bo później nie będzie, gdzie wracać do pracy”, odpowiada, że to jest jego prywatna opinia.

– To jest mój prywatny profil – mówi o swoim facebookowym wpisie polityk PO i szef spółki podległej miastu.

źródło:

Zobacz więcej