RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tam trafiają dzieci z najcięższymi diagnozami. Zakonnica o historii jednego z podopiecznych

Mikołaj trafił do nas jako 1,5 roczny chłopiec z diagnozą, że nie można go dotykać, ponieważ cierpi na nadwrażliwość skóry, nie widzi, nie słyszy. Po trzech dniach wyciągnął ręce i cieszył się z każdego przytulenia – opisuje historię jednego z podopiecznych Fundacji Sióstr św. Dominika siostra Tymoteusza Agnieszka Gil. W TVP Info pytana, czy jest taki moment, w którym można przekreślić ludzie życie, odpowiada, że nie. – Dzisiaj Mikołaj ma już 5 lat. Mówi, chodzi, słyszy. Miał wadę wzroku –21, obecnie ma –11 i świetnie funkcjonuje.

Siostra Tymoteusza zaznacza, że chciałaby, aby dla każdego człowieka życie było wyjątkowym darem. – Nawet dla tych dzieci, które widzimy bardzo chore, jest darem – wskazuje.

Dominikanka mówiąc o przykładzie Mikołaja nie kryje radości z rozwoju 5-latka. – Jest przykładem nie tylko dla nas, ale i wielu osób, że ta diagnoza postawiona na początku, nie zawsze sprawdza się później – dodała w TVP Info.

źródło:
Zobacz więcej