RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezes PAN do policji: Nie napierajcie na demonstrantów. Jest odpowiedź KGP

Komenda Główna Policji odniosła się wobec nieprzestrzegania zasad sanitarno-epidemiologicznych (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

„Apeluję do policji – nie podejmujcie działań wobec manifestantów, które utrudnią utrzymywanie dystansu między nimi, nie napierajcie na nich, nie otaczajcie ich” – napisał w mediach społecznościowych prof. Jerzy Duszyński, prezes Polskiej Akademii Nauk. Na apel ten odpowiedziała Główna Komenda Policji. – My robimy wszystko, co możliwe, aby takim sytuacjom zapobiec – podkreślił w rozmowie z portalem tvp.info insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy KGP.

NSZZ Policjantów: Mamy swoje rodziny i poglądy. „Walka z policją to droga donikąd"

„Policjanci nie są niczyimi wrogami i przeciwnikami. Walka z policją jest drogą donikąd. Policja stoi po stronie prawa i my policjanci będziemy...

zobacz więcej

– Za ewentualne zwiększenie transmisji wirusa w związku z nawoływaniem do gromadzenia się wielu osób w jednym miejscu, odpowiedzialni są tylko i wyłącznie organizatorzy protestów i wzywający do nich politycy. My robimy wszystko, co możliwe, aby takim sytuacjom zapobiec – podkreślił w rozmowie z portalem tvp.info insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy KGP. A chodzi o wypowiedź prezesa Polskiej Akademii Nauk, który zasugerował, że policja egzekwując przepisy dotyczące zgromadzeń podczas pandemii zwiększa ryzyko zakażeń manifestantów.

– Jeżeli można mówić o nieodpowiedzialności w zakresie nieprzestrzegania zasad sanitarno-epidemiologicznych, to ze strony samych demonstrujących, a zwłaszcza organizatorów protestów i polityków nawołujących do ich organizowania, często pod pretekstem tzw. „dużych spacerów”, które są niekontrolowanymi skupiskami wielu, nieznających się nawzajem osób. To skrajnie nieodpowiedzialne i niesolidarne z innymi obywatelami, którzy stosują się do obostrzeń – przekazał rzecznik.

– Ci „spacerowicze” przecież wrócą do swoich domów i będą się przemieszczać. W takich sytuacjach przeprowadzenie przez Inspekcje Sanitarną dochodzenia epidemiologicznego jest w praktyce niemożliwe. Podczas każdego zgromadzenia większej liczby osób przez urządzenia nagłaśniające przypominamy, że obowiązuje stan epidemii, wzywamy do zachowania zgodnego z prawem, nie atakowania policjantów oraz zachowywania jakże ważnego teraz dystansu – zaznaczył rzecznik.

– Policjanci pomagają, pilnują porządku i to właśnie my cały czas informujemy o stanie epidemii. Przypominamy, że obowiązują ograniczenia w zakresie organizacji zgromadzeń, obowiązek zachowania dystansu i zakrywania ust oraz nosa. Policjanci reagują tylko i wyłącznie w sytuacji naruszania porządku, niszczenia mienia czy ataków. Są to często ataki przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów – powiedział rzecznik prasowy KGP. Zaznaczył, że „gdyby nie dochodziło do łamania prawa, takich sytuacji by nie było”.

źródło:
Zobacz więcej