RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tusk jako premier nie chciał manifestacji i napięć. Ale w czasie pandemii je popiera

Na postulaty parlamentarzystów ówczesny premier nie był zbyt otwarty (fot. PAP/EPA/ACTION PRESS POOL)

Były premier Donald Tusk wyraził poparcie dla uczestników antyrządowych zajść organizowanych pod pretekstem sprzeciwu wobec obowiązującej na mocy konstytucji zasady ochrony życia ludzkiego. Gdy stał na czele rządu, sprzeciwiał się manifestacjom, choć wówczas nie było zagrożenia epidemicznego.

O podwójnych standardach byłego premiera i byłego lidera PO przypomniał szef portalu tvp.info, Samuel Pereira.

Użyte przez byłego premiera sformułowanie można zrozumieć jako nawiązanie do wulgarnego hasła uczestników zajść („wyp***lać”).

Jak wzrosła liczba zakażonych i zmarłych po manifestacjach feministek w Hiszpanii

Eksperci i wirusolodzy przestrzegają: brak dystansu i liczne protesty mogą spowodować kolejną falę zachorowań na Covid-19. Od czwartku w Polsce...

zobacz więcej

Życzenie, o którym przypomniał Pereira, Tusk wyraził podczas spotkania z przedstawicielami klubów parlamentarnych na początku czerwca 2011 r., wspominał o tym ówczesny wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polska Jest Najważniejsza Paweł Poncyljusz.

Jak dodawał wówczas polityk, szef rządu PO-PSL obwieszczając swoje postulaty nie był zbyt otwarty na te formułowane przez parlamentarzystów.

– Pojawiło się dużo pomysłów, premier uczulił, żeby nie była to tak duża lista, że aż nieczytelna, i przekonywał, że Polska musi się skoncentrować na kilku elementach – mówił Poncyliusz.

Pierwsza polska prezydencja w UE przypadała na II półrocze 2011 r. Do demonstracji przeciw rządom PO-PSL – nieraz brutalnie tłumionych – dochodziło przez obie kadencje. Miliony Polaków żyły wówczas w ubóstwie, a z kraju wyciekały – jak stwierdził audyt przeprowadzony przez niezależnych ekspertów – setki miliardów złotych.

źródło:
Zobacz więcej