RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Budka promuje nielegalne zgromadzenia. Tak mówił w marcu, przy 193 zakażeniach

W marcu Borys Budka zarzucał rządzącym, że będą mieli „krew na rękach” (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Szykuje się kolejny spacer w Warszawie – anonsuje w mediach społecznościowych lider PO Borys Budka, publikując grafikę organizatorów protestów po decyzji TK. W kolejnym wpisie polityk zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu, że ten „wywołał wojnę w szczycie pandemii”. Mimo to promuje kolejne nielegalne zgromadzenia. W marcu, gdy liczba zakażeń koronawirusem nie przekraczała 200 dziennie, zarzucał rządzącym, że organizując wybory w maju, „będą mieli krew na rękach”.

Jak wzrosła liczba zakażonych i zmarłych po manifestacjach feministek w Hiszpanii

Eksperci i wirusolodzy przestrzegają: brak dystansu i liczne protesty mogą spowodować kolejną falę zachorowań na Covid-19. Od czwartku w Polsce...

zobacz więcej

30 marca obowiązującym terminem wyborów prezydenckich był dzień 10 maja. W kraju trwała dyskusja nad przełożeniem głosowania z powodu rozwijającej się epidemii koronawirusa. Przychylna temu pomysłowi opozycja domagała się wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, który spowodowałby przesunięcie wyborów na czas 90 dni po zakończeniu tego okresu.

Tydzień później wicepremier Jarosław Gowin zrezygnuje z członkostwa w rządzie, w geście protestu przeciwko majowym wyborom. Wróćmy jednak do 30 marca. Ministerstwo Zdrowia poinformowało tego dnia o 193 nowych zakażeniach koronawirusa i śmierci dziewięciu pacjentów chorych na Covid-19.

– Dzisiaj każdy, kto chce robić wybory 10 maja, będzie miał krew na rękach. Trzeba to mówić bardzo mocno i wzywać wszystkich odpowiedzialnych kandydatów do wspólnych działań – grzmiał tego dnia Borys Budka w wywiadzie dla Onetu.

Kilka tygodni później, 23 kwietnia, mówił o analizach, którymi dysponuje PO, a które przewidują koniec pandemii koronawirusa jeszcze na jesieni.

Teraz w mediach społecznościowych lider Platformy Obywatelskiej – podobnie jak inni politycy PO i Lewicy – promuje udział w masowych protestach przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

„Wywoływanie wojny o aborcję i prawa kobiet w szczycie pandemii jest zbrodnią. I należy jasno wskazać winnego, to Jarosław Kaczyński” – wzywa Budka, choć dom prezesa PiS na warszawskim Żoliborzu od początku protestów jest celem zwolenników liberalizacji prawa aborcyjnego. Uwagę na postawę polityka zwrócił publicysta Daniel Liszkiewicz.

„I pomyśleć, że kiedyś uśmiercać miały zabójcze koperty” – konstatuje dziennikarz.

źródło:
Zobacz więcej