RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Karetki z pacjentami czekały kilka godzin przed szpitalem. Wezwano policję

Oczekiwanie na łóżko w szpitalu miało wynieść kilka godzin (fot. PAP/Wojtek Jargiło)

Blisko sześć godzin czekały dwie karetki z pacjentami z podejrzeniem zakażenia koronawirusem na przyjęcie do szpitala w Kaliszu. W sprawie interweniowała policja. Rzecznik kaliskiego szpitala oburzony „niedopuszczalnym” zachowaniem dyspozytora pogotowia ratunkowego.

Uciekł ze szpitala i próbował ukraść karetkę. Chciał nią pojechać do domu

Do 5 lat więzienia grozi 33-letniemu obywatelowi Ukrainy, który próbował ukraść karetkę spod szpitala w Płońsku. Jak wyjaśniał, chciał wrócić nią...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Około godz. 17:00 w piątek dyspozytor ratowników medycznych zawiadomił policję, że w kaliskim szpitalu nie chcą przyjąć pacjentów podejrzanych o zakażenie koronawirusem. Podczas interwencji ustalono, że lekarze nie odmawiają przyjęcia pacjentów, ale muszą przygotować salę i oczekiwanie na łóżko wyniesie kilka godzin.

Rzecznik prasowy kaliskiego szpitala Paweł Gawroński ok. godz. 22:00 poinformował PAP, że otrzymał informacje z SOR, że „w ciągu 40 minut dwa miejsca uda się zwolnić, żeby wpuścić karetki”.

Dodał, że „sprawę wezwania policji będziemy wyjaśniać, bo to jest niedopuszczalne, żeby dyspozytor wiedząc, jaka jest sytuacja w szpitalu, wzywał policję”.

– To nie pozostanie bez echa. Jeżeli lekarz mówi dyspozytorowi, który ma wiedzę na temat wolnych łóżek w całym województwie, że ma szukać gdzie indziej, to wezwanie policji nie powinno mieć miejsca. Na SOR leżą ludzie w stanie zagrożenia życia, a lekarz musiał ich zostawić, żeby wylegitymować się policji – oświadczył Paweł Gawroński.

Rzecznik wyjaśnił, że kaliski SOR dysponuje tylko czterema łóżkami covidowymi, a jest „już 13 pacjentów”.

– W związku z tym, żeby przyjąć przywiezionych pacjentów lekarze muszą zwolnić miejsca poprzez wywiezienie pacjentów lub przeniesienie ich na inne piętro szpitalne – dodał. Po godz. 22:00 pod szpital podjechała trzecia karetka; po 40 min. oczekiwania została odesłana do szpitala w Koninie.

źródło:

Zobacz więcej