RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„To jest dziecko, które mogło zostać zabite”. Lekarz wskazywał na terminację ciąży

Nikt nie wiedział co jest naszemu dziecku, ale miało być bardzo chore (fot. Pixabay/3907349)

„To jest Hania. Ma 8 lat. To jest dziecko, które mogło zostać zabite, ponieważ badania wskazywały na to, że jest bardzo chora. Czy tak według Was wygląda chore dziecko?” – pisze pani Zofia Sobczyk na Facebooku. Lekarz jako jedną z opcji wskazywał terminację ciąży, dla rodziców dziecka, „nie było takiej opcji”.

Miałam się nie angażować, nie zabierać publicznie głosu, ale nie potrafię – pisze pani Zofia Sobczyk na wstępie. Jej historia ma uświadomić, że dzieci mogą zostać pozbawione życia w łonie matki w wyniku niewłaściwie postawionej diagnozy. „Ile jest takich dzieci w skali roku? Tymi statystykami nikt się nie dzieli, bo są haniebne” – podkreśla.

W trakcie badania w dwunastym tygodniu ciąży, stwierdzono, że dziecko „miało gigantyczną »bańkę» na karku. Zwykle jeden z parametrów (NT) na podstawie którego ocenia się ryzyko wystąpienia wielu wad płodu, prawidłowo wypada pomiędzy 0,5 a 2,5 mm. „Wynik mojego badania to 7,1mm” – pisze p. Zofia. Jak dodaje, podczas innych badań parametr ten wynosił nawet 9 czy 10 mm.

„Nikt nie wiedział co jest naszemu dziecku, ale miało być bardzo chore. Hania mogła nie dożyć porodu, nie wiedzieliśmy co będzie po porodzie. Tylko ja, Marcin i nasi bliscy wiemy jak bardzo baliśmy się o to maleństwo. Pamiętam te emocje, myśli i dziś jeszcze mam dreszcze…” – wspomina.

Lekarze wskazywali, że Zespół Downa to „najlepsza opcja”, jaką może być obciążona od urodzenia dziewczynka. „Doktor w poradni genetycznej w jednym z warszawskich szpitali sugerował terminację ciąży jako opcję, wręcz próbował do niej skłonić. Dla nas nie było takiej opcji” – podkreśla p. Sobczyk.

W swoim poście p. Zofia zamieszcza wyniki badań i zdjęcia USG.

Jednocześnie podkreśla, że „Pani Doktor, która prowadziła moją pierwszą (i każdą kolejną) ciążę jest przyjacielem naszej rodziny. Włożyła całe swoje serce w opiękę nad nami w tym ciężkim czasie”.

Na koniec p. Zofia prosi, żeby spojrzeć na ostatnie ze zdjęć, które zamieszcza obok. I pisze: „To jest Hania. Ma 8 lat. To jest dziecko, które mogło zostać zabite, ponieważ badania wskazywały na to, że jest bardzo chora. Czy tak według Was wygląda chore dziecko?”

„Pamiętajmy więc proszę o dzieciach, które w wyniku niewłaściwej diagnozy (bo niekiedy naszym lekarzom wydaje się, że na podstawie swoich badań wiedzą już wszystko i mogą decydować o życiu drugiego człowieka) zostają pozbawione życia. Ile jest takich dzieci w skali roku? Tymi statystykami nikt się nie dzieli, bo są haniebne” – podkreśla.

źródło:
Zobacz więcej