RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nieruchomość Giertycha we Włoszech przeszukana. Zabezpieczono dokumenty i sprzęt

Włoscy karabinierzy wraz z funkcjonariuszami delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego we Wrocławiu przeszukali położoną we Włoszech nieruchomość należącą do Romana G. – poinformowało biuro prasowe CBA.

W trakcie działań – jak podano – funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty oraz sprzęt elektroniczny. Przeszukanie nieruchomości pod Rzymem odbyło się na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, w związku ze śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW.

Do tej sprawy w ubiegłym tygodniu CBA zatrzymało 12 osób.

Jak poinformowało CBA w komunikacie, postępowanie jest rozwojowe, cały czas gromadzone i analizowane są w sprawie materiały dowodowe.

Wyciekł pseudonim Giertycha. Używał go w kontaktach z firmami krzakami

W trakcie śledztwa dotyczącego prania pieniędzy i wyprowadzenia środków ze spółki Polnord wyszło na jaw nieznany dotąd pseudonim Romana Giertycha....

zobacz więcej

Informację o przeprowadzonym przeszukaniu potwierdził też w rozmowie z TVP Info rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn. – Te czynności były prowadzone na podstawie wniosku o pomoc międzynarodową w śledztwie prowadzonym przez CBA.

Jak dodał, niektóre dokumenty są nowe w tej sprawie. – Już dzisiaj można powiedzieć (…) pewne nowe ustalenia, dzięki tym czynnościom będą możliwe – ocenił.

Na pytanie, kiedy będą znane szczegóły przeszukania, Żaryn odpowiedział, trzeba „poczekać aż zgodnie z procedurami cała dokumentacja zostanie przekazana stronie polskiej”. – Pamiętajmy, że tutaj rolę wiodącą pełnili włoscy karabinierzy. Oni, choć w asyście CBA, prowadzili własne czynności – powiedział. Zaznaczył, że najpierw musi zostać zrealizowana włoska procedura. – Gdy to wszystko trafi do polskiego śledztwa, zostanie przeanalizowane przez prokuraturę i CBA – dodał.

Stanisław Żaryn poinformował, że nadal są poszukiwane nowe dowody i wątki w tej sprawie.

Zarzuty dla Giertycha. Prokuratura zabrała głos, wskazuje na podpisany protokół

Prokuratura Regionalna w Poznaniu odniosła się do zarzutów przedstawionych mecenasowi Romanowi Giertychowi. Pełnomocnicy podejrzanego twierdzą, że...

zobacz więcej

Śledztwo prowadzone od 28 lutego 2017 r. dotyczy wyprowadzenia i przywłaszczenia ze spółki deweloperskiej ok. 92 mln zł. Postępowanie prowadzono po zawiadomieniu złożonym przez obecne władze spółki Polnord S.A. Dotyczyło ono nabycia przez Polnord S.A. „bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł”. Wśród 12 podejrzanych o to osób znajduje się Roman Giertych. Tydzień temu usłyszał on zarzuty dot. przywłaszczenia środków spółki Polnord oraz wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

Spór prawny z władzami Warszawy

Według ustaleń śledczych, spółka Prokom Investments S.A. rozpoczęła budowę Systemu Odprowadzania Wód Deszczowych (SOWD) na terenie warszawskiego „Miasteczka Wilanów”. Od 2008 r. dalsze prace w tym zakresie kontynuowała powiązana kapitałowo z Prokomem spółka Polnord S.A.

Jak podała Prokuratura Regionalna w Poznaniu, w 2009 roku Prokom i Polnord weszły w spór prawny z władzami Warszawy, stając na stanowisku, że samorząd powinien zapłacić im za przekazaną miastu infrastrukturę kanalizacyjną. „Ratusz uważał natomiast, że – zgodnie z pierwotną umową z Prokomem, który prowadził szerokie inwestycje w tej części miasta – infrastruktura miała być przekazana miastu bez zapłaty. Wierzytelności, których domagały się spółki, nie wynikały ani z umowy, na podstawie której rozpoczęto w 2003 r. inwestycję, ani z innych umów z miastem. Były to zatem roszczenia bez żadnego tytułu prawnego” – podkreślono w komunikacie prokuratury.

Giertych – od niewielkiego domu z hipoteką po willę pod Warszawą

Roman Giertych po zatrzymaniu przez CBA i usłyszeniu prokuratorskich zarzutów nie schodzi z pierwszych stron gazet. Media i komentatorzy chętnie...

zobacz więcej

Zarzuty usłyszał m.in. Ryszard Krauze, ówczesny prezes Prokom Investments SA i równocześnie przewodniczący rady nadzorczej Polnord SA. Jak wynika z dochodzenia, biznesmen wiedział, że wierzytelności są bez wartości. „Mimo to zaaranżował on nieuzasadnioną ekonomicznie operację zakupu wierzytelności Prokomu przez Polnord” – zaznaczyła prokuratura. Jak dodała, do transakcji nie mogło dojść bezpośrednio między obiema spółkami, bo musiałoby to zostać ujawnione w raportach bieżących firm, a jednocześnie taka operacja finansowa „byłaby bezsprzecznie uznana za działanie na szkodę Polnordu”.

„Aby tego uniknąć Ryszard K. wszedł w porozumienie z adwokatem Romanem G., które doprowadziło do założenia dwóch fasadowych spółek. Odegrały one rolę pośredników w operacji przekazania środków z Polnordu do Prokomu w zamian za nic nie wartą wierzytelność. Spółki te pozwoliły sztucznie zawyżyć cenę, którą musiał zapłacić Polnord, a przy okazji umożliwiły Romanowi G. uzyskanie – na podstawie zawartych dla pozoru umów o świadczenie usług adwokackich – gigantycznego zarobku w kwocie 2,4 mln złotych na nieracjonalnej z ekonomicznego punktu widzenia transakcji” – twierdzi prokuratura.

Innym wątkiem prowadzonego postępowania była sprawa wyprowadzenia z Polnordu kwoty ok. 20 mln zł poprzez zakup przez tę spółkę „po drastycznie zawyżonej kwocie” działki w miejscowości Dopiewiec w powiecie poznańskim. „Nieruchomość tę najpierw zakupiła na rynku spółka reprezentowana przez Sebastiana J. związanego z kancelarią Romana G., za kwotę ok. 7,5 mln zł. Następnie, po ośmiu dniach, nieruchomość tę Sebastian J. zbył na rzecz Polnordu za kwotę aż niemal 27 mln zł. Środki te zostały niezwłocznie wytransferowane do trzech spółek kontrolowanych przez Ryszarda K., w tym do Prokom Investments S.A.” – wskazała prokuratura.

Według ustaleń śledczych, członkowie zarządu Polnordu wiedzieli, że pierwotny właściciel działki chce ją sprzedać. „Nie istniały zatem żadne przeszkody, by to sam Polnord spróbował nabyć nieruchomość za jej rynkową kwotę ok. 7,5 mln zł. Mimo tego, nieruchomość nabył nie Polnord, ale spółka Sebastiana J., a w toku kolejnej transakcji, tj. sprzedaży posesji Polnordowi, wartość działki została blisko cztery razy zawyżona” – podkreślono.

„Nieprawdziwe hipotezy”. Prokuratura odpowiada na tekst Onetu o Giertychu i Krauzem

Prokuratura Regionalna w Poznaniu zanegowała w czwartkowym oświadczeniu hipotezy artykułu portalu Onet.pl nt. zarzutów postawionych m.in....

zobacz więcej

Zebrane dowody w śledztwie

Prokuratura Regionalna w Poznaniu informuje, że wśród dowodów zgromadzonych w sprawie znajdują się zeznania najbliższych współpracowników Ryszarda Krauzego i Romana Giertycha, dziesiątki tysięcy dokumentów spółek, zabezpieczona korespondencja, dane z kont bankowych, opinie biegłych, a także wyjaśnienia niektórych spośród zatrzymanych w ostatnich dniach podejrzanych.

Zdaniem śledczych „zebrane dowody w sposób nie budzący wątpliwości wskazują na przywłaszczenie olbrzymich kwot i próbę ukrycia ich źródła poprzez mechanizmy typowe dla przestępstwa prania brudnych pieniędzy”.

źródło:
Zobacz więcej