RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Policyjne małżeństwo pomogło uratować życie mężczyźnie

Walka o jego życie trwała blisko dwie godziny (fot. Policja lubuska)

Policjantka ze Słubic (Lubuskie) wraz z mężem policjantem uratowali mężczyznę, który stracił przytomność. Walka o jego życie trwała blisko dwie godziny. W ekipie pogotowia jednym z ratowników medycznych też był policjant – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Olsztyn: Zmarł mężczyzna zaatakowany przez nożownika

W szpitalu zmarł 27-letni mężczyzna zaatakowany przez nożownika w olsztyńskiej dzielnicy Jaroty. Rodzina zmarłego i policja proszą o pomoc w...

zobacz więcej

W środowe popołudnie podkomisarz Magdalena Jankowska i aspirant Bartłomiej Jankowski pojechali po służbie odebrać ze szkoły córki, a później na zakupy.

Wychodząc z samochodu, policjantka zauważyła na parkingu leżącego na wznak mężczyznę. Z mężem ruszyli na ratunek. Okazało się, że był nieprzytomny, ledwo oddychał. Jeden z kierowców pomógł parze policjantów ułożyć poszkodowanego w bezpiecznej pozycji.

– Czekając na karetkę, cały czas sprawdzali czynności życiowe i stan zdrowia mężczyzny, przekazując na bieżąco informacje dla dyspozytora medycznego – zrelacjonował Maludy.

Dodał, że dalsze czynności ratujące życie prowadzili już ratownicy z pogotowia. Jednym z nich był sierżant Łukasz Pasiński ze słubickiej komendy, który pracuje również w słubickim szpitalu.

– Walka o życie mężczyzny trwała blisko dwie godziny. Ratownicy przeprowadzili w karetce sprawną resuscytację. Mężczyzna najprawdopodobniej miał zawał, obecnie przebywa pod opieką lekarską – powiedział Maludy.

Dodał, że ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest wrażliwość i odpowiednia reakcja. – Kiedy widzimy kogoś leżącego, nie zakładajmy od razu, że jest pijany, ale upewnijmy się, czy nie potrzebuje pomocy – zaapelował rzecznik.

źródło:

Zobacz więcej