RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Nie będzie przyzwolenia na taką agresję”. Policja o nocnych protestach ws. aborcji

Część osób zachowywała się bardzo agresywnie, rzucała kamieniami w policjantów. W przypadku takiej agresji uczestnicy muszą liczyć się z reakcją policjantów – powiedział nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji. Po czwartkowym wyroku TK ws. aborcji, środowiska lewicowe manifestowały w kolejnych częściach Warszawy. Jak zaznaczył Marczak, choć zgromadzenie było nielegalne, funkcjonariusze zabezpieczali jego uczestników. Zatrzymano 15 osób, wystawiono kilkadziesiąt mandatów.

Protest w Warszawie. Zaatakowali policję kamieniami

Po wyroku TK ws. aborcji, środowiska lewicowe manifestowały w kolejnych częściach Warszawy. Późnym wieczorem tłum protestujących – mimo apeli...

zobacz więcej

W nocy z czwartku na piątek w Warszawie odbył się protest przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który oznacza zaostrzenie przepisów aborcyjnych. Kilkuset protestujących przeszło spod TK pod siedzibę PiS na ul. Nowogrodzkiej, a następnie udało się pod dom szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W pewnym momencie niektórzy demonstrujący zaczęli rzucać w funkcjonariuszy kamieniami. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym. Doszło też do przepychanek.

Rzecznik KSP w piątek rano tłumaczył, że mimo faktu, że zgromadziła się duża liczba osób, policjanci zabezpieczali zgromadzenie, dbali o bezpieczeństwo uczestników.

– Wyłączany był ruch na poszczególnych ulicach, wszystko po to, żeby nie było zagrożenia dla osób biorących udział w zgromadzeniu – powiedział. Marczak podkreślił jednak, że część osób zachowywała się bardzo agresywnie i rzucała kamieniami oraz jajkami w policjantów.

Tam, gdzie jest agresja, tam – zaznaczył rzecznik KSP – będą używane środki przymusu bezpośredniego, tak jak minionej nocy. – Była użyta m.in. siła fizyczna i gaz, związane było to z agresją – dodał.



W efekcie protestów policja złożyła 89 wniosków do sądu o ukaranie manifestantów, wydała 35 mandatów i blisko 200 notatek do sanepidu – podsumował Marczak. Z informacji rzecznika wynika, że 15 osób zostało zatrzymanych; jedną osobę zwolniono.

Stołeczna policja opublikowała w mediach społecznościowych nagrania, pokazujące ataki na policjantów i agresję przeciwników wyroku Trybunału Konstytucyjnego. – Zwróćmy uwagę na umundurowanie policjantów: to było lekkie umundurowanie, bez tarcz, kasków, bo to było niepotrzebne – tłumaczy nadkom. Marczak, wskazując, że policja skupiała się przede wszystkim na zabezpieczaniu zgromadzenia, choć – zaznaczył – było ono nielegalne. W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę.

źródło:
Zobacz więcej