RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezydent: Byłem zadowolony, że Jarosław Kaczyński wszedł do rządu

Jak dodał prezydent „biorąc pod uwagę, że wszyscy najważniejsi politycy Zjednoczonej Prawicy są obecni w rządzie, to fakt, iż nie było tam premiera Kaczyńskiego, był po prostu brakiem” (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Osobiście uważałem, że premier Jarosław Kaczyński mógłby już wcześniej być członkiem rządu; muszę przyznać, że byłem zadowolony, kiedy dowiedziałem się o tej propozycji premiera Morawieckiego – powiedział w wywiadzie dla „DGP” prezydent Andrzej Duda.

Prezes PiS: Na robienie z Polski kolonii nigdy nie będzie zgody

Polacy decydując się na wejście do UE, nie zgadzali się na bycie czyjąkolwiek kolonią, a przecież takie podporządkowanie uczyniłoby z nas i innych...

zobacz więcej

W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”, prezydent był pytany m.in. o obecną współpracę z prezesem PiS, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim. Jak zapewnił, „współdziałanie pomiędzy prezydentem Rzeczpospolitej a rządem w zakresie spraw państwowych jest bieżące i realizowane zgodnie z wymogami konstytucji, z wymogami bezpieczeństwa państwa”.

Dopytywany, czy w związku z tym, że mówi takim dyplomatycznym językiem, potwierdza plotki, że prezes PiS nie rozmawia z prezydentem Polski, Duda odparł, że jego urząd jest częścią władzy wykonawczej. „Pan premier, panowie wicepremierzy są drugą częścią tej władzy wykonawczej. Konstytucja reguluje relacje między nami i wszyscy się staramy, by te zasady były jak najlepiej realizowane i tak się dzieje” – powiedział prezydent.

Na pytanie, czy jest zadowolony z tego, że Jarosław Kaczyński wszedł do rządu, Andrzej Duda stwierdził, że „polityk, który stoi na czele Zjednoczonej Prawicy, który ma tak ogromne doświadczenie, również na stanowisku premiera, to wartość dodana w rządzie Mateusza Morawieckiego”. „Również w tych trudnych czasach, kiedy zmagamy się z pandemią. Muszę przyznać, że byłem zadowolony, kiedy dowiedziałem się o tej propozycji premiera Morawieckiego” – powiedział prezydent.

„Nie damy się terroryzować pieniędzmi, będzie weto”. Prezes PiS o naciskach UE

Będziemy bronić naszej tożsamości, naszej wolności, suwerenności za wszelką cenę, nie damy się terroryzować pieniędzmi, będzie weto; jeśli groźby i...

zobacz więcej

Jak dodał „biorąc pod uwagę, że wszyscy najważniejsi politycy Zjednoczonej Prawicy są obecni w rządzie, to fakt, iż nie było tam premiera Kaczyńskiego, był po prostu brakiem”. „Osobiście uważałem, że premier Kaczyński mógłby już wcześniej być członkiem rządu” – przyznał.

Prezydent w rozmowie z „DGP” był też pytany, czy po zakończeniu kadencji stworzy własne ugrupowanie polityczne z pomocą Marcina Mastalerka; odparł, że nie stworzy partii. „Angażując się w sprawy publiczne – jako minister, poseł – nigdy nie byłem typem działacza partyjnego. Poza tym nie ma też w Polsce takiego zwyczaju, żeby prezydent po skończonej kadencji wchodził w czynną politykę. Natomiast jest dzisiaj na naszej scenie politycznej i na jej zapleczu wielu zdolnych młodych ludzi, o szerokich horyzontach, którzy w przyszłości będą prowadzili polskie sprawy” – podkreślił.

Prezydent mówił także do funkcji Kingi Dudy, która została społecznym doradcą swojego ojca. Prezydent przyznał, że bardzo sobie ceni jej zdanie. „Powiem otwarcie, że m.in. dlatego zdecydowałem się powołać Kingę na swojego społecznego doradcę, ponieważ chciałem, żeby zalegalizowana i transparentna była sprawa tego, że często korzystam z jej zdania, wysłuchuję tego, co ma do powiedzenia. Uznałem, że powinna mieć status oficjalny, żeby nie było pytań, co ta 25-letnia pani tutaj robi” – wyjaśnił.

Niemiecki tygodnik o Kaczyńskim: Charyzmatyczny przywódca z genialną dalekowzrocznością

Jest świetnym taktykiem: czasami jawi się jako charyzmatyczny przywódca, czasami jako człowiek z ludu. Właściwie Kaczyński woli działać w tle, tak...

zobacz więcej

Jak przyznał, bardzo się cieszy, że się zgodziła i przyjęła jego propozycję. „Jak słyszę wypowiedzi różnych polityków, powiem delikatnie, będących już od dawna seniorami, którzy burczą pod nosem, że Kinga jest za młoda, żeby doradzać prezydentowi, to pytam: czy powinienem sobie wziąć jakiegoś emeryta jako doradcę do spraw młodzieży?” – powiedział prezydent.

Na uwagę, że „kompetentny w każdej dziedzinie byłby Jarosław Kaczyński”, odparł: „Proszę mi wierzyć, że nie pytam pana premiera Kaczyńskiego o to, jakie dzisiaj są zapotrzebowania młodzieży i co dla młodzieży jest ważne”. „Pytam o to młodych ludzi. Myślę, że jeśli taki dobrze skonstruowany team młodych będzie w Kancelarii Prezydenta doradzał i pomagał mi w ważnych sprawach młodych, to po prostu będzie to dobre dla Polski” – ocenił prezydent. Wskazał jednocześnie, że Kinga Duda jako studentka świetnie się uczyła, a dzisiaj świetnie sobie radzi jako prawniczka.

„I szczerze powiem, że jeśli będą propozycje ze strony rządowej, które będą chciały ograniczać zawodowe możliwości kobiet, to zapewniam panią, że prezydent ich nie zaakceptuje” – zadeklarował prezydent.

źródło:

Zobacz więcej