RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Nieprawdziwe hipotezy”. Prokuratura odpowiada na tekst Onetu o Giertychu i Krauzem

Ryszard Krauze oraz adwokat Roman Giertych są wśród 12 zatrzymanych (fot. PAP/Tomasz Gzell, Jakub Kaczmarczyk)

Prokuratura Regionalna w Poznaniu zanegowała w czwartkowym oświadczeniu hipotezy artykułu portalu Onet.pl nt. zarzutów postawionych m.in. Ryszardowi Krauzemu. Według śledczych miał on wyprowadzić z firmy Polnord ponad 70 mln zł w zamian za bezwartościowe wierzytelności. Chodzi o artykuł pt. „Krauze, Giertych i 92 miliony. Ujawniamy kulisy operacji CBA”, który ukazał się na łamach portalu w dniu 21 października.

Giertych – od niewielkiego domu z hipoteką po willę pod Warszawą

Roman Giertych po zatrzymaniu przez CBA i usłyszeniu prokuratorskich zarzutów nie schodzi z pierwszych stron gazet. Media i komentatorzy chętnie...

zobacz więcej

Ryszard Krauze oraz adwokat Roman Giertych są wśród 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord i zatrzymanych 15 października. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

W sobotę wieczorem poznański sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków prokuratury o tymczasowe aresztowanie Ryszarda Krauzego (zgodził się na publikację danych) i czterech innych podejrzanych w tej sprawie. Sąd uznał, że prokuratura nie przedstawiła dowodów uprawdopodabniających popełnienie przez podejrzanych przestępstwa. Śledczy zapowiedzieli złożenie zażalenia na te decyzje.

Postępowanie prowadzone przez poznańską prokuraturę regionalną dotyczy dwóch wątków: zakupu bezwartościowych - zdaniem śledczych - wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł i nabycia przez firmę Polnord nieruchomości po zawyżonej cenie niespełna 27 mln zł. Według śledczych w obu wątkach istotną rolę odegrali dwaj współpracownicy Romana Giertycha, którzy m.in. pośredniczyli w transakcjach poprzez „spółki-słupy”.

Według środowej publikacji portalu Onet uznane przez prokuraturę za bezwartościowe wierzytelności Prokomu, związane ze sprawą przekazania miastu stołecznemu Warszawa m.in. infrastruktury kanalizacyjnej na terenie Wilanowa, są przedmiotem sporów sądowych. „Procesy z miastem trwają w tej sprawie do dziś. Miesiąc temu Polnord poinformował, że uzyskał ponad 7 mln zł odszkodowania za jedną z działek" – podał portal.

W artykule zasugerowano też, że w transakcjach przekazania wierzytelności ze spółki Prokom do Polnordu pośredniczyły inne firmy, ale po to, by ograniczyć skalę opodatkowania operacji finansowych. Onet twierdzi również, że według przedstawionych poznańskiemu sądowi dokumentów, wartość kupionej przez Polnord za 27 mln zł nieruchomości w wielkopolskim Dopiewcu była zbliżona, a nawet niższa niż ówczesne ceny rynkowe podobnych działek w okolicy.

Prokuratura Regionalna w Poznaniu zaznaczyła, że nie zapadły żadne wyroki sądowe, na podstawie których wyegzekwowano od Warszawy zapłatę wierzytelności, których dotyczy śledztwo. „Wspomniana w materiale prasowym korzystna dla Polnordu decyzja administracyjna z 2020 r. dotyczy wierzytelności, które nie są przedmiotem postępowania karnego” – czytamy w opublikowanym oświadczeniu. Podkreślono, że hipotezy zawarte w artykule Onetu są nieprawdziwe.

Zasłabnięcie Giertycha. Krauze szydził z mecenasa?

Roman Giertych w trakcie przeszukania jego domu przez CBA miał stracić przytomność. Tego samego dnia agenci zatrzymali biznesmena Ryszarda...

zobacz więcej

„Ustalenia prokuratury prowadzą do jednoznacznych wniosków, że część objętych postępowaniem wierzytelności była nieistniejąca, dochodzenie ich było bezpodstawne, zatem obrót nimi był pozorny. Pozostałe wierzytelności miały zaś charakter sporny, a ich dochodzenie przed sądem jest znacznie utrudnione, co potwierdzają orzeczenia sądów cywilnych” – dodali śledczy.

W komunikacie zwrócono uwagę, że podejrzani złożyli stosowne pozwy sądowe o odszkodowanie za przekazaną infrastrukturę już po dokonaniu transakcji opisanych w stawianych im zarzutach. „Miało (to) na celu ukrycie przestępczego charakteru całej operacji” – podała prokuratura.

„Żadne ustalenia śledztwa nie wskazują na to, że decyzja Ryszarda K. i Romana G. o założeniu fasadowych spółek wynikała z chęci uniknięcia wysokiego opodatkowania w związku z wątpliwościami, czy transakcja sprzedaży wierzytelności powinna być obciążona podatkiem VAT czy tylko PCC” – dodano w oświadczeniu.

Według śledczych już od 2007 r. linia orzecznicza polskich sądów oraz praktyka organów skarbowych stała na stanowisku, że obrót wierzytelnościami zwolniony jest z podatku VAT. „W tym zakresie można wymienić np. wyrok WSA w Warszawie z 11 stycznia 2007 r. oraz interpretację dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 25 marca 2008 r.” – podkreślono w komunikacie. Podejrzani zarzucanych im czynów mieli dopuścić się w latach 2010-2014.

Według poznańskiej prokuratury, powołanie do życia „fasadowych” spółek uczestniczących w operacji przekazania wierzytelności przysporzyło „nienależne korzyści podmiotom gospodarczym biorącym udział w przestępstwie, podejrzanemu Romanowi G., jak również zwiększyło kwotę środków wyprowadzonych z Polnordu”.

Prokuratura wskazała również, że ws. zakupu nieruchomości przez Polnord w wielkopolskim Dopiewcu członkowie zarządu firmy i Ryszard Krauze mieli pełne informacje pozwalające na nabycie działki bezpośrednio od sprzedającego. "Podejrzani nie wykorzystali jednak tej możliwości i za pośrednictwem fasadowej spółki doprowadzili do zakupu działki po zawyżonej czterokrotnie cenie wynoszącej ponad 27 mln zł. Spółka ta powstała wyłącznie po to, by zawyżyć wartość nieruchomości" – podkreślono.

„Prokuratura dysponuje operatem szacunkowym z zakresu wyceny nieruchomości, z którego wynika, że wartość działki objętej zarzutem wynosiła w dacie przestępstwa 7 mln 731 tys. zł brutto, co daje 61,70 zł za m kw. Na posiedzeniu aresztowym podejrzany Piotr W. przedłożył +prywatny+ operat szacunkowy, który dotyczył ceny nieruchomości wycenionej w podobnym okresie na kwotę ponad 27 mln zł, ale sporządzony według innych kryteriów i w innym celu” – zaznaczono w oświadczeniu śledczych. Jak dodano, „zasady oceny dowodów nie pozwalają obalić dowodu z opinii biegłego innym niezweryfikowanym dokumentem dostarczonym przez podejrzanego”.

źródło:

Zobacz więcej