RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wyciekł pseudonim Giertycha. Używał go w kontaktach z firmami krzakami

Roman Giertych aka Jacek Krzesiński (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)

W trakcie śledztwa dotyczącego prania pieniędzy i wyprowadzenia środków ze spółki Polnord wyszło na jaw nieznany dotąd pseudonim Romana Giertycha. Podejrzany w sprawie mecenas w korespondencji z „firmami krzakami” podawał się za kogoś innego. W rozmowie z „Super Expressem” zarzeka się, że to nic dziwnego.

Giertych – od niewielkiego domu z hipoteką po willę pod Warszawą

Roman Giertych po zatrzymaniu przez CBA i usłyszeniu prokuratorskich zarzutów nie schodzi z pierwszych stron gazet. Media i komentatorzy chętnie...

zobacz więcej

Dziennik powołuje się na informatora znającego kulisy śledztwa, który twierdzi, że znany adwokat korespondował „ze spółkami powiązanymi z Polnordem jako Jacek Krzesiński”.

Przypomnijmy – Roman Giertych jest jedną z 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Jemu i innym podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia.

„Nie mam żadnych obaw co do swojej działalności, gdyż zawsze działam zgodnie z prawem” – powiedział tabloidowi mecenas. Pytany o ujawniony w śledztwie pseudonim Giertych przyznał, że posługuje się nim od ponad 20 lat, a jako Jacek Krzesiński założył swój pierwszy adres mailowy.

„A posługuję się tym nickiem e-mail, bo tak go założyłem w zeszłym wieku i nic z tego nie wynika” – twierdzi.

Mecenas został już wypisany ze szpitala i trafił do domu. Wobec niego sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego. Giertych ma się wkrótce odnieść do zarzutów.

źródło:
Zobacz więcej