RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sędziwy aktor będzie zdalnie grał w serialu. Załatwiła mu to troskliwa córka

Pandemia sprawiła, że Jennifer i John zbliżyli się do siebie po latach niesnasek (fot. Reuters/Fred Prouser)

John Aniston gra w serialu „Dni naszego życia” („Days of Our Lives”), emitowanym w stacji NBC od 1965 r. Zdaniem jego córki, również aktorki, Jennifer z racji wieku jest szczególnie narażony na zakażenie koronawirusem i dlatego nie powinien w ogóle wychodzić z domu. To powód, dla którego Jennifer postarała się, by mógł pracować zdalnie.

Nie żyje wybitny aktor Ryszard Ronczewski. Był zakażony koronawirusem

W Sopocie w wieku 90 lat zmarł aktor Ryszard Ronczewski. Jest znany z takich produkcji jak „Faraon” czy „Krzyżacy”. Był wieloletnim aktorem Teatru...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘ˜CEJ W RAPORCIE

Dziennikarze „The Sun” dotarli do dobrze poinformowanej osoby z kręgu Anistonów, od której dowiedzieli się, że Jennifer namówiła 87-letniego ojca, by porozmawiał z producentem serialu i poprosił go o zgodę na to, by sceny z jego udziałem były nagrywane u niego w domu.

Sama także zwróciła się do produkcji z taką prośbą. Skutecznie, bo zgoda została wydana. Partnerujący Johnowi aktorzy oraz kierowcy i obsługa planu będą do niego przyjeżdżać; będą poddawani testom na koronawirusa, zanim przekroczą próg jego domu.

We wspomnianym serialu John Aniston gra biznesmena Victora Kiriakisa. Jego bohater mocno już niedomaga. Przebył nawet udar mózgu, co oznacza, że postać ta jest prawdopodobnie „wygaszana” przez scenarzystów.

Pandemia sprawiła, że Jennifer i John zbliżyli się do siebie po latach niesnasek. Popularna aktorka miała ojcu za złe przede wszystkim to, że porzucił ją i jej mamę Nancy Dow (pierwszą żoną Johna, która zmarła w maju 2016 r. po długiej chorobie), gdy Jennifer miała dziewięć lat.

Twierdziła wręcz, że toksyczne relacje pomiędzy rodzicami sprawiły, że sama później miała ogromne problemy z budowaniem związków.

źródło:

Zobacz więcej