RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prokuratura chce surowszej kary dla pedofila, który zgwałcił córkę sąsiadów

Pedofil został skazany na najniższą, możliwą karę (fot. Shutterstock/Giulio_Fornasar)

Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu na niekorzyść 32-letniego mężczyzny, który m.in. zgwałcił 12-letnią córkę swoich dobrych znajomych. Paweł N. został skazany na trzy lata więzienia i zakazie zbliżania się do dziewczynki na okres siedmiu lat.

Wzmożona aktywność pedofilów w czasie pandemii. Niepokojące dane

Mniej drastycznych przestępstw wobec dzieci, a pedofile aktywność skoncentrowali w sieci. Rekordzista ściągnął ponad 4 tys. filmików – alarmuje...

zobacz więcej

32-letni Paweł N. mieszkał w sąsiedztwie 12-letniej dziewczynki. Był w bardzo dobrej komitywie z jej rodzicami.

Feralnego dnia, w sierpniu 2018 r., zadzwonił do sąsiadów i upewnił się, że przez dłuższy czas nie będzie ich w domu. Pijany, poszedł do ich mieszkania.

12-latka wpuściła go do środka, a mężczyzna ją zgwałcił i wrócił do domu. Paweł N. miał grozić ofierze.

Dziewczynka opowiedziała o wszystkim rodzicom. Ci poinformowali policję. Sąsiad pedofil został zatrzymany i usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Wołowie zarzut zgwałcenia małoletniej, za co grozi od 3 do 12 lat więzienia.

– Jak ustalono w toku śledztwa, mężczyzna wykorzystał bliską relację łączącą go z rodzicami pokrzywdzonej dziewczynki. Odwiedził ją pod nieobecność bliskich. Podczas tego spotkania, przełamując opór fizyczny i wypowiadając groźby wobec dziecka, doprowadził ją do odbycia z nim stosunków seksualnych, a także do poddania się innym czynnościom seksualnym – informuje Prokuratura Krajowa.

14-latka nie została zgwałcona, „bo nie krzyczała”. Sąd złagodził karę dla pedofila

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał niedawno wyrok w sprawie 14-latki, którą seksualnie wykorzystał jej daleki krewny. Według „Gazety Wrocławskiej”...

zobacz więcej

16 kwietnia 2019 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał Pawła N. na trzy lata więzienia, orzekając jednocześnie o zakazie zbliżania się do pokrzywdzonej na siedem lat. Śledczy z Wołowa, odwołali się od tego wyroku.

W apelacji, poza zarzutem rażącej niewspółmierności kary, podniesiono obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na orzeczeniu zakazu zbliżania oskarżonego do pokrzywdzonej bez wskazania odległości od osoby chronionej, którą skazany obowiązany byłby zachować. Prokuratura wniosła o wymierzenie kary siedmiu lat więzienia oraz orzeczenie zakazu kontaktowania się z dziewczynką i zbliżania do niej na odległość nie mniejszą niż 50 metrów na 10 lat.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z 12 września 2019 r. zmienił orzeczenie sądu I instancji, m.in. eliminując z opisu czynu, że oskarżony dopuścił się jego popełnienia przy użyciu groźby bezprawnej. Jednocześnie sąd określił zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 50 metrów.

Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się Prokurator Generalny i złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego.

– Prokurator Generalny zarzucił wyrokowi sądu odwoławczego rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu za przypisaną mu zbrodnię z art. 197 § 3 pkt 2 kodeksu karnego. Jak podniesiono w kasacji wyrok sądu odwoławczego nie spełnia wymogów prewencji indywidualnej i ogólnej. Sprawca działał z premedytacją, pod wpływem alkoholu i z niskich pobudek. Orzeczona przez sąd kara ukształtowana jest natomiast na poziomie minimalnego ustawowego zagrożenia, pomimo dużego stopnia winy oskarżonego oraz bardzo wysokiego stopnia szkodliwości społecznej przypisanej mu zbrodni – informuje Prokuratura Krajowa.

Prokurator Generalny wniósł o uchylenie orzeczenia w zaskarżonej części i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.

źródło:
Zobacz więcej