RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Politycy KO obawiają się rozmowy o Giertychu. „To właśnie doktryna Neumanna” [WIDEO]

– Nie będę wypowiadał się o Romanie Giertychu, bo mam o nim bardzo złe zdanie i nie chcę mieć po mojej wypowiedzi problemów w partii – powiedział nam poseł KO, który pragnie zachować anonimowość. Inny stwierdził, że „mecenas jest wyjątkowo mściwy”. Skąd ten strach? – To właśnie „doktryna Neumanna”. Swoich musimy bronić, nie krytykować. Choćby nawet oszustów i złodziei. Jeżeli jesteś z PO, bronimy cię jak niepodległości. To doktryna ludzi, którzy są skorumpowani i dla nich ważny jest ich interes, a nie interes Polski – powiedział portalowi tvp.info poseł PiS Robert Telus.

Giertych już w domu. O wszystkim opowie, ale za kilka dni

„Wróciłem do domu, za kilka dni opowiem publicznie o całej sprawie” – poinformował Roman Giertych. Adwokat zapowiedział, że w połowie listopada...

zobacz więcej

O „doktrynie Neumanna” mówi się od roku. Wówczas światło dzienne ujrzały taśmy ówczesnego szefa klubu PO Sławomira Neumanna. Utrzymywał on, że sprawy sądowe samorządów związanych z partią będą prowadzone bardzo długo. – Jeśli będziesz w Platformie, będę cię k***a bronił jak niepodległości – zapewniał wtedy Neumann. Były wicepremier i lider Ligi Polskich Rodzin przekonuje, że jest niewinny i mamy do czynienia z zemstą polityczną. Podobnie wypowiada się większość polityków Koalicji Obywatelskiej, choć nie wszyscy chcą go bronić.

– Cały czas mam w pamięci jego rolę w rządzie w latach 2005-2007. Nie oceniam najlepiej jego wypowiedzi i zaangażowania. Gdybym nie był posłem i widziałbym w telewizji Giertycha występującego w towarzystwie opozycji na różnego rodzaju eventach, to miałbym mieszane uczucia – stwierdził cytowany wcześniej poseł KO. Mieszanych uczuć nie mieli jednak Donald Tusk i jego syn, którzy uczynili z Giertycha swojego pełnomocnika.

Mecenasowi zaufał też najwyraźniej obecny szef PO Borys Budka, który w marcu 2018 roku wystąpił z nim i księdzem Tomaszem Jegierskim na konferencji w Sejmie. Duchowny twierdził wówczas, że został zaatakowany przez drona, który mógł zostać wysłany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Jegierski twierdził, że pożyczył pieniądze ojcu premiera, Kornelowi Morawieckiemu. Ten miał mu ich nie oddać, a księdza miała szantażować prokuratura i ABW. Kornel Morawiecki wyjaśniał, że nigdy nie pożyczał żadnych pieniędzy i to on był szantażowany przez byłego duchownego, o czym poinformował prokuraturę. Później w mediach pojawiła się informacja, że Jegierski został suspendowany przez biskupa w Kanadzie, gdzie pracował.

Teraz kłopoty ma były pełnomocnik Jegierskiego. Giertych jest jedną z 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia.

Pełnomocnicy mecenasa Giertycha twierdzą, że jest niewinny, a mecenasa przesłuchano, kiedy nie był świadomy. Przeczy temu relacja byłej posłanki PiS Anny Sikory, która leżała w szpitalu w Otwocku, kiedy trafił do niego Giertych po tym jak miał zemdleć podczas czynności Centralnego Biura Antykorupcyjnego w jego domu. W rozmowie z portalem niezalezna.pl przekonuje ona, że widziała Giertycha z innym mężczyzną, jak korzystali z telefonów.

Zarzuty dla Giertycha. Prokuratura zabrała głos, wskazuje na podpisany protokół

Prokuratura Regionalna w Poznaniu odniosła się do zarzutów przedstawionych mecenasowi Romanowi Giertychowi. Pełnomocnicy podejrzanego twierdzą, że...

zobacz więcej

– Od tego, czy ktoś jest świadomy czy nieświadomy są nie prokuratorzy, nie pani poseł Sikora, nie dziennikarze, nie posłowie, tylko lekarze. Chciałbym, żeby tak pozostało. Zarzuty prokuratury są kolejnym dowodem na to, że intencje prokuratury są nieszczere, wręcz złe – odniósł się do tych zarzutów poseł KO Jarosław Urbaniak.

– Z informacji, które napływają, wynika, że Roman Giertych był świadomy do momentu, kiedy otrzymał informację, iż biegli lekarze ocenili jego stan zdrowia jako poprawny i umożliwiający przesłuchanie go przez prokuratorów w szpitalu, zapoznanie go z tymi zarzutami. Zresztą z dzisiejszej informacji wynika również, że pod protokołem zakończenia czynności, które prowadziła prokuratura w szpitalu, widnieje podpis pełnomocników mecenasa Giertycha, którzy potwierdzili, że wszystko było zgodnie z prawem – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

– Ja nie dziwiłbym się temu, że pan Giertych mógł stracić przytomność. Stres był ogromny. Nie wiemy, co prokuratura znalazła. Wiemy o innych przeszukaniach byłych znanych polityków Platformy Obywatelskiej, którzy gigantyczne ilości gotówki pochowali sobie w domu. Badania toksykologiczne myślę, że będą potrzebne, żeby zobaczyć, czy to nie było może celowe zażycie czegoś, aby zrobić z siebie męczennika. Nie chcę żadnych sądów wysnuwać, ale wyjaśniłoby to sprawę, czy to było omdlenie – skomentował poseł Koalicji Polskiej – PSL – Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

„Na niego wpływa najwięcej skarg za nieetyczne zachowanie”. „Doda” o Giertychu

– Jeżeli w mojej sprawie potrafił sięgać po praktyki poniżej pasa, nie mającej nic wspólnego z kodeksem adwokackim, to co dopiero w sprawach...

zobacz więcej

Giertycha krytykują nie tylko politycy, ale też piosenkarka Dorota Rabczewska. Były wicepremier był pełnomocnikiem jej byłego narzeczonego Emila Haidara, którego ojciec Riad Haidar jest posłem Koalicji Obywatelskiej. – Ja nie wtrącam się w polityczne rozgrywki, ale miałam do czynienia z wieloma prawnikami w swoim życiu i Roman Giertych powinien stracić możliwość wykonywania zawodu na zawsze. Ciekawe, czy ludzie wiedzą, że jest to adwokat, na którego wpływa najwięcej skarg do rady adwokackiej za jego nieetyczne zachowanie? – mówiła piosenkarka w rozmowie z „Super Expressem”. W ocenie Dody Roman Giertych „numer z omdleniem podczas przeszukiwania doradza pewnie każdemu swojemu klientowi” i sam mógł go wykorzystać jako „stary wyga”.

– Pani Doda jest znana z tego, że jest skandalistką i myślę, że tym kryje swój brak umiejętności śpiewania. Tutaj ma duże braki i myślę, że jeszcze większe braki ma w znajomości prawa i procedur prawnych, które istnieją. Rzucanie błota w człowieka to nie jest najlepsze, co może zrobić kiepska piosenkarka – skomentował poseł Urbaniak z KO.

– Liczba odsłon w internecie i rozpoznawalność pani Doroty Rabczewskiej o czymś świadczy. Nie jestem fanem tego gatunku muzyki, ale cenię i mam świadomość tego, że to osoba uznana na polskim rynku medialnym i nie tylko. Jest to bardzo ciekawy głos w dyskusji. Ja akurat wsłuchuję się bardzo poważnie w głos pani Doroty Rabczewskiej, która zapewne zna praktykę mecenasa Giertycha – bronił Dody poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

– Uważam, że tak poważne zarzuty nie powinny być rozpatrywane przez celebrytki, aktorki. Tu nie chodzi o to, żeby społeczeństwo osądziło Romana Giertycha. Osobę, która jest mi daleka ideologicznie i politycznie. Myślę, że dalsza niż Jarosławowi Kaczyńskiemu, którego Giertych był wicepremierem. Jeżeli chcemy zachować resztki zaufania do polskiego wymiaru sprawiedliwości, organów ścigania, powinniśmy pozwolić im pracować i wyjaśnić sądowo te zarzuty – stwierdziła posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

– Czytałem komentarz pani Rabczewskiej, w którym powiedziała, że wcale go nie żałuje, bo zaszkodził wielu osobom w Polsce. To znaczy, że Doda coś wie więcej. To znaczy, że zna te osoby, którym szkodził i doradzał tak, żeby zaszkodzić komuś innemu. Giertych znany jest z tego, że doradzał „grubym rybom” i wyciągał z kłopotów te osoby – ocenił poseł Telus z PiS.

źródło:
Zobacz więcej