RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nowotwór zabił syna hollywoodzkiej gwiazdy

James Redford miał 58 lat (fot. TT/Kyle Redford)

58-letni syn Roberta Redforda zmarł na raka wątroby. Wiadomość tę przekazała amerykańskim mediom jego żona Kyle. Agentka aktora Cindia Berger oświadczyła jego w imieniu, że „ból po stracie dziecka jest niezmierzony” i poprosiła o uszanowanie prywatności.

Nie żyje gwiazda filmu o przygodach Jamesa Bonda

W wieku 76 lat zmarła Margaret Nolan, artystka, którą można było zobaczyć w sekwencji otwierającej film „Goldfinger” z filmowej serii o przygodach...

zobacz więcej

Wiadomość o śmierci syna gwiazdora pojawiła się na Twitterze w zeszły piątek. „James zmarł dzisiaj. Mamy złamane serce. Żył pięknie i wielu go kochało” – napisała Kyle Redford. Dodała także, że jest mu wdzięczna za dwoje fantastycznych dzieci, Dylana i Lenę, które do tej pory wychowywali wspólnie.

Kyle Redford udzieliła także wywiadu „The Salt Lake Tribune”, w którym wyznała, że przyczyną śmierci był nawrót raka wątroby. Nastąpił on, gdy James czekał na kolejny przeszczep narządu.

Syn Roberta Redforda od dzieciństwa miał kłopoty ze zdrowiem. Stwierdzono u niego pierwotne zapalenie dróg żółciowych, bardzo rzadką chorobę autoimmunologiczną atakującą wątrobę. Po dwóch przeszczepach wątroby w 1993 roku założył organizację non-profit edukującą społeczeństwo w zakresie bycia dawcą tkanek i narządów, James Redfors Institute For Transplant Awareness.

James był trzecim dzieckiem Roberta Redforda z byłą żoną, Lolą Van Wagenen.

źródło:

Zobacz więcej