RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jest zgoda na limity połowowe na Bałtyku

Polska jako jedyna wstrzymała się od głosu (fot. Pixabay)

Kraje Unii Europejskiej zgodziły się na limity połowowe na Morzu Bałtyckim w przyszłym roku. Polska jako jedyna wstrzymała się od głosu. Decyzję podjęli w nocy z poniedziałku na wtorek ministrowie do spraw rybołówstwa po kilkunastogodzinnych negocjacjach w Luksemburgu.

TSUE: Podatek od sprzedaży detalicznej nie narusza prawa Unii

Polski podatek od sprzedaży detalicznej i węgierski podatek od reklam nie naruszają prawa Unii w dziedzinie pomocy państwa – uznała rzeczniczka...

zobacz więcej

Na wschodnim Bałtyku, gdzie łowią przede wszystkim polscy rybacy, w przyszłym roku nadal będzie obowiązywał zakaz połowów dorszy. Natomiast przyłowy, przy okazji połowów innych gatunków ryb, zostały zmniejszone o 70 proc. w porównaniu z tym rokiem.

Według Polski tak duże redukcje nie dają możliwości prowadzenia pełnej działalności połowowej. A poza tym – argumentowano – Komisja Europejska nie proponuje niczego w zamian – żadnych środków ochronnych i rekompensat dla rybaków.

– Polska nie mogła się zgodzić na zaproponowany kompromis, bo nie daje on możliwości gwarancji odbudowy stad dorsza i prowadzenia operacji połowowych – mówił Polskiemu Radiu jeden z polskich dyplomatów.

Dodał, że brakuje konsekwencji w działaniach Komisji jeżeli chodzi o okresy ochronne i że nie jest ona skłonna zadeklarować wsparcia sektora, który ucierpi w związku z załamaniem stada dorsza wschodniego. – Dla Polski jest to nie do przyjęcia – podkreślił.

Jeśli chodzi o pozostałe kwoty połowowe, podwyższone zostały limity dla dorszy na Bałtyku Zachodnim o 5 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem, także dla gładzic o 5 proc., a szprotów o 6 proc.

źródło:
Zobacz więcej