RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Koronawirus. Mocny głos ws. dostępu rodziców do dzieci w szpitalach

Przewodnicząca Rady Rodziny Dorota Bojemska (fot. PAP/Marcin Obara)

Lekarze, specjaliści i ministerstwo rodziny chcą, by rodzice noworodków leczonych na oddziałach intensywnej terapii mieli zapewniony pełny kontakt z dziećmi. – To niezwykle ważne, więc nasz apel kierujemy głównie do dyrektorów szpitali i ordynatorów – mówi portalowi tvp.info Dorota Bojemska, przewodnicząca Rady Rodziny działającej przy ministrze rodziny. Podkreśla, że resorty nie chcą narzucać placówkom konkretnych rozwiązań i rozumieją, że każdy szpital jest w innej sytuacji. – Ale sytuacja musi się zmienić – zaznacza.

Minister zdrowia: Rząd nie planuje dodatkowego dnia wolnego

Minister zdrowia Adam Niedzielski zaapelował, by wizyty na cmentarzach związane z uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym rozłożyć w...

zobacz więcej

Dorota Bojemska podkreśla, że wiele szpitali już teraz organizuje swoje działanie tak, by matki miały możliwość bycia przy dziecku. Niestety, nie wszędzie tak to wygląda. Trudna sytuacja epidemiczna sprawiła, że wiele placówek ograniczyło kontakt z noworodkami do minimum. Przewodnicząca Rady Rodziny apeluje więc, by matki takich dzieci były „traktowane jako członkowie zespołu terapeutycznego”.

– Szpitale powinny dołożyć wszelkich starań, aby móc zapewnić matkom regularną możliwość pobytu z dzieckiem w trakcie hospitalizacji. Najlepiej, gdyby taki pobyt mógł obowiązywać od momentu urodzenia do wypisu – mówi nam Dorota Bojemska.

Dodaje, że w ministerstwie rodziny, pracy i polityki społecznej zorganizowano nawet specjalną konferencję w tej sprawie. Jej celem miało być zachęcenie, by na „bezpieczeństwo dziecka patrzeć nie tylko przez pryzmat pandemii, ale niezbędnego dla prawidłowego rozwoju noworodka kontaktu z rodzicami”.

„Matka musi być przy noworodku”

– Celem naszej konferencji było pokazanie że wiele szpitali już teraz organizuje swoje działanie tak, by matki miały możliwość bycia przy dziecku. Może warto, by apel w tej sprawie mocniej wybrzmiał również ze strony ministerstwa zdrowia. Nikt z ekspertów nie ma już przecież wątpliwości, że matka musi być przy noworodku. Chociażby karmienie piersią ma wielkie znaczenie, a pokarm matki jest dla takiego dziecka pokarmem leczniczym – wskazuje.

Płażyński o zdrowiu Giertycha: „Oby mógł odpowiadać, jak każdy inny przed sądem”

Prokuratura nie złożyła wniosku o tymczasowy areszt Romana Giertycha. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że jest to efekt stanu zdrowia adwokata. –...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info Dorota Bojemska zaznacza, że chociaż ministerstwa nie chcą niczego nakazywać, ich rekomendacje w tej sprawie są jednoznaczne – Choćby ministerstwo zdrowia absolutnie nie zabrania kontaktu matek z dziećmi. Być może należałoby jednak zrobić krok dalej i monitorować, jak wygląda to w poszczególnych placówkach – stwierdza.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej specjaliści z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – doc. Aleksandra Wesołowska oraz dr n.med. Dariusz Madajczak – tłumaczyli z kolei, że obecność matki przy noworodku, który wymaga intensywnej terapii lub długiego specjalistycznego leczenia nie może być sprowadzona do kwestii odwiedzin małego pacjenta.

– Oboje rodzice są partnerami w procesie podejmowania decyzji i planowania leczenia ich dziecka. Sytuacja kliniczna tych najmniejszych i najbardziej niedojrzałych dzieci jest często bardzo niestabilna, ważne decyzje muszą być często podejmowane nagle. Dlatego nie możemy, nawet w czasie wzmożonych restrykcji epidemiologicznych z powodu zakażeń COVID-19, zabronić rodzicom przebywania na oddziałach intensywnej terapii, bo tym samym kwestionowalibyśmy ich prawo do reprezentowania interesów dziecka i bycia ich orędownikiem – mówił dr Dariusz Madajczak, neonatolog w Szpitalu Klinicznym im. ks. Anny Mazowieckiej.

Znaczenie stabilizacji laktacji i kangurowania

Zdaniem lekarzy, matki noworodków powinny być traktowane jako członkowie zespołu terapeutycznego. W tym przypadku należy brać też pod uwagę znaczenie pokarmu kobiecego w procesie leczenia dziecka.

Podwójne pensje dla medyków walczących z koronawirusem

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział podwojenie wynagrodzeń dla medyków walczących z COVID-19 i brak kar dla lekarzy za nieumyślne błędy...

zobacz więcej

– Pokarm matki dla wcześniaka jest lekiem. Każdego dnia taki noworodek powinien mieć dostęp zarówno do pokarmu matki, który działa ochronnie i stymulująco, jak również do dotyku rodzica poprzez kangurowanie, które jest nie tylko wyrazem czułości, ale zapewnia stabilizację funkcji życiowych dziecka – mówiła doc. Aleksandra Wesołowska, która jest prezesem Fundacji Bank Mleka Kobiecego oraz kierownikiem Uniwersyteckiej Pracowni Badań nad Mlekiem Kobiecym i Laktacją przy Regionalnym Banku Mleka w Szpitalu im. Św. Rodziny w Warszawie.

Wesołowska zwracała uwagę jeszcze na jeden aspekt. – Rozwój i stabilizacja laktacji po porodzie przedwczesnym wymaga kontaktu z dzieckiem, a często także wsparcia ze strony specjalistów, do których kobieta nie będzie miała łatwego dostępu po wyjściu do domu. Dlatego kobiety po porodzie przedwczesnym muszą mieć zapewnioną możliwość pozostania z dzieckiem przynajmniej do czasu ustabilizowania się laktacji – tłumaczyła.

– Od momentu urodzin powinniśmy wspierać rodziców wcześniaków i umożliwiać im kontakt z dzieckiem – podkreślała również Barbara Socha, wiceminister rodziny i polityki społecznej. – To bardzo ważne dla samych dzieci, jak i rodziców. Lekarze i szpital muszą robić wszystko, żeby między rodzicami i maluchem była jak największa więź, żeby przez ten trudny czas rodzina przechodziła razem, a nie była rozdzielona – mówiła.

źródło:
Zobacz więcej