RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Był „polski nowiczok”, teraz zarzuty o seksizm. Córka Giertycha mówi jeszcze coś innego

Afera Giertycha i próba storpedowania działań służb (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)
Afera Giertycha i próba storpedowania działań służb (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

W sprawie Romana Giertycha pojawiają się kolejne „informacje”. Był już motyw „polskiego nowiczoka” i „zasłony dymnej” przed koronawirusem. Teraz żona zatrzymanego twierdzi, że funkcjonariusze CBA „seksistowsko” potraktowali ich córkę. Ona sama jednak zapewniała, że ze strony agentów „nie ma żadnych zachowań, które można by było uznać za naganne”. – Z ust bliskich jednego podejrzanego mamy wylew insynuacji i podejrzeń, które traktujemy jako próbę oczernienia funkcjonariuszy CBA. W mojej ocenie to gra informacjami przeciw CBA – mówi nam Stanisław Żaryn.

Afera Giertycha: Cały cykl transakcji został zaplanowany przez mecenasa?

Roman Giertych znalazł się w centrum afery w związku ze śledztwem ws. wyprowadzenia ze spółki giełdowej przeszło 90 mln zł. – Zaczęło się od...

zobacz więcej

Funkcjonariusze CBA zatrzymali kilka dni temu mecenasa Romana Giertycha, biznesmena Ryszarda Krauze i 10 innych osób. Według śledczych podejrzani przywłaszczyli środki spółki Polnord oraz wyrządzili spółce szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, a także prali brudne pieniądze. Grozi za to kara do 10 lat więzienia.

Po zatrzymaniu w willi Giertycha w Józefowie odbyło się przeszukanie. W trakcie czynności mecenas miał zemdleć. Na miejsce przyjechała karetka, która zabrała go do szpitala. Po opinii biegłych lekarzy możliwe było przesłuchanie i postawienie mu zarzutów karnych właśnie w placówce medycznej. Śledczy nie wnioskowali jednak o areszt dla Giertycha.

Wobec związanego z opozycją mecenasa zastosowano środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

Co się stało w łazience Giertycha przy przeszukaniu CBA? Stanowcza reakcja prokuratury

„Całkowicie bezpodstawne” są spekulacje, jakoby stan zdrowia Romana Giertycha wynikał z „nieuprawnionej ingerencji funkcjonariuszy CBA” –...

zobacz więcej

Sprawę zatrzymania Giertycha relacjonowali na Twitterze jego bliscy oraz m.in. zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. Żona prawnika przekonywała, że stan zdrowia męża jest poważny, wręcz „zagrażający życiu”. – Mecenas Giertych powiedział, że znalazł się w łazience w mieszkaniu razem z agentem i następnie, cytuję: „on coś zrobił, straciłem przytomność i nie wiem, co się dalej stało” – mówiła w rozmowie z TVN24 Hanna Machińska, zastępca Rzecznika Prawo Obywatelskich.

Inne osoby związane z Giertychem sugerowały z kolei, że zatrzymanie ma związek z posiedzeniem aresztowym wobec biznesmena Leszka Cz., którego Giertych reprezentuje. Politycy opozycji i dziennikarze niektórych mediów pisali, że zatrzymanie ma przykryć falę epidemii koronawirusa.

Żona Giertycha napisała na Twitterze o innej rzekomej sytuacji. „Skoro CBA działało zgodnie z procedurami to proszę mi wyjaśnić zgodnie z którą procedurą działali funkcjonariusze CBA, którzy robili niedwuznaczne propozycje i zachowywali się w sposób seksistowski w stosunku do mojej córki” – napisała.

Giertych otruty? Mocne komentarze ws. znanego mecenasa

„Ze stanowisk biura Rzecznika Praw Obywatelskich i otoczenia mecenasa Romana Giertycha wynika, że zatrzymanego otruł agent CBA. Szkodzą w ten...

zobacz więcej

Warto przypomnieć, że w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” córka Giertycha Maria tak mówiła o zatrzymaniu i czynnościach dokonywanych przez CBA. „Dosyć kulturalnie na tyle, na ile mogą. Przeszukują pokój po pokoju dosyć dokładnie. Jest ich kilkunastu, siły dosyć duże. Chodzą razem z tatą od pokoju do pokoju i przeszukują kolejne. Nie ma z ich strony żadnych zachowań, które można by było uznać za naganne” – mówiła.

O komentarz do insynuacji, jakie pojawiają się przy okazji działań CBA, portal tvp.info zwrócił się do Stanisława Żaryna, rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych.

Nasz rozmówca zaznacza, że pojawiają się teraz „absurdalne tezy, a cześć ma znamiona insynuacji”. –Np. takie, że CBA weszło do mieszkania Romana G. po to, by „dokonać zamachu”, że wobec Romana G. użyto „polskiego Nowiczoka” albo innego toksycznego środka, czy też dlatego, żeby wyeliminować „go z zawodu adwokata”. Ostatnio okazuje się, że jednak – jak insynuuje Barbara Giertych, by składać „niedwuznaczne propozycje” córce Romana G. i zachowywać się w „sposób seksistowski”. Skala i kondensacja absurdów jest bardzo duża – zaznacza Żaryn.

I dodaje: „Wszystkie czynności związane z zatrzymaniem G. oraz pozostałych osób były zgodne z prawem i standardami, jak w przypadku każdego innego zatrzymania. Pamiętajmy, że Roman G. i 11 innych osób jest podejrzanym w śledztwie prowadzonym przez CBA i Prokuraturę. Mamy do czynienia z działaniami uprawnionych instytucji wobec osób podejrzanych o poważne przestępstwo gospodarcze”.

Rzecznik stwierdza, że wobec sposobu działania agentów w domu Romana Giertycha nie było formalnych zastrzeżeń. – Co więcej, zarówno córka Romana G. jak i inny podejrzany Ryszard K. w rozmowie z mediami kilkukrotnie powtarzali, że „funkcjonariusze CBA zachowywali się profesjonalnie i bez zarzutów” – dodał.

Zamiast odnieść się do faktów, Giertych chce pozywać dziennikarzy

„Szanowna TVP. W tym tygodniu wyślemy wobec waszych tzw. dziennikarzy pozwy o naruszenie dóbr osobistych. Przepraszamy, że akty oskarżenia o...

zobacz więcej

– Wszystkie czynności w domu Romana G. były rejestrowane, odbywały się także w obecności grona osób przybranych, będących świadkami tych działań. Wszystkie nieprawidłowości, gdyby takie zaistniały, byłyby natychmiast punktowane i nagłaśniane na bieżąco. Fakt, że takimi zarzutami gra się po czasie osłabia bardzo mocno ten przekaz. Jeśli jednak Barbara Giertych dysponuje dowodami na działania sprzeczne z prawem, powinna kierować sprawę do prokuratury, a nie wypisywać wątpliwe oskarżenia w mediach społecznościowych – zaznacza nasz rozmówca.

Na koniec jeszcze raz podkreśla, że „z ust bliskich jednego podejrzanego mamy wylew insynuacji i podejrzeń, które traktujemy jako próbę oczernienia funkcjonariusza CBA”. – W mojej ocenie to gra informacjami przeciw CBA – kwituje.

Odnosi się też do tego, jak afera Giertycha jest przedstawiana w niektórych polskich i międzynarodowych mediach. – Przedstawia się ją jako sprawę polityczną. Śledztwo to dotyczy stricte kryminalnych działań dotyczących wyprowadzania pieniędzy – ponad 90 mln zł – ze spółki giełdowej. To sprawa dotycząca przestępstw o charakterze kryminalnym – kończy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej