RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Zamknąć podstawówki? Wirusolog: Broń Boże

Odniósł się też do pytanie, do jakiego poziomu zachorowań dojdzie w Polsce (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)
Odniósł się też do pytanie, do jakiego poziomu zachorowań dojdzie w Polsce (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

Najnowsze

Popularne

W ocenach międzynarodowych dystans społeczny nie jest zachowany w Polsce. Szacuje się, że około 40 proc. prawidłowo nosi maseczki – powiedział w RMF FM prof. Włodzimierz Gut, wirusolog. Na pytanie, czy zamknąć szkoły podstawowe, ekspert odparł: „Broń Boże”. Mówił też, że przebywanie na cmentarzach nie wiąże się z ogromnym ryzykiem zakażenia. Wskazał na coś innego.

Od dziś nowe zasady funkcjonowania szkół. Co się zmienia?

Od poniedziałku szkoły średnie znajdujące się w żółtej strefie przechodzą na nauczanie hybrydowe: częściowo w budynku, częściowo w domu. W strefie...

zobacz więcej

Na początku rozmowy prof. Gut odniósł się do zapowiedzi budowy tymczasowego szpitala dla chorych na koronawirusa na stadionie narodowym w Warszawie.

Pytany, czy to dobra decyzja rządu, Gut oznajmił, że „jeżeli rząd nie pobuduje, to mu się zarzuci, że nic nie robi”. – Jeżeli pobuduje w mieście, w którym jest czerwona strefa, to będzie, że nadgorliwy i chce przestraszyć. Zawsze będzie niedobrze – odparł.

Pytany, czy w Polsce służba zdrowia nie daje rady, mówił, że jeśli chodzi o ilość szpitali, to „wcale nie jest to sprawa najgorsza”. – Gorzej ze szpitalami dedykowanymi, bo one były przewidziane na określoną ilość zachorowań. Jest problem obsługi, wyposażenia – dodał.

Kolejne pytanie dotyczyło tego, do jakiego poziomu zachorowań dojdziemy. – Jeżeli chodzi o poziom, który nam grozi, to zależy to od zachowania społeczeństwa. Dlaczego było dobrze? Bo użycie masek sięgało ponad 70 czy 90 proc. Jeżeli 95 proc. włoży maski, to jest bariera odpowiadająca odporności stadnej – wyjaśnił.

Koronawirus w Warszawie i na Mazowszu. Raport 19.10 – służby o stanie szpitali

Minionej doby w samej tylko stolicy stwierdzono blisko 450 przypadków zakażenia koronawirusem. Liczba odnotowanych od początku epidemii infekcji...

zobacz więcej

– Dystans społeczny został zredukowany o 60 proc., najkorzystniej było 13 kwietnia, potem wszystko zaczęło rosnąć, doszliśmy do poziomu ryzykownego, gdzie jest jeden zakażony na 500 osób, a z tyloma się dziennie spotykamy – tłumaczył ekspert.

Poinformował, że „w ocenach międzynarodowych dystans społeczny nie jest zachowany w Polsce”, a zaledwie 40 proc. prawidłowo nosi maseczki.

Na pytanie, czy zamknąć szkoły podstawowe wirusolog odparł: „Broń Boże”. – Do dziewiątego roku życia w zasadzie nie ma ciężkich przypadków wśród dzieci – oznajmił.

Mówił też, że „legendą” jest mówienie, że dzieci zarażają. – Do szkół wirus trafia częściej z zewnątrz, a nie z samej szkoły do dzieci – wskazał.

Odnosił się też do tego, czy na święta listopadowe należy zamknąć cmentarze. – Same cmentarze nie stanowią problemu. Problemem są spotkania rodzinne. Na te cmentarze ludzie przychodzą po spotkaniach rodzinnych; jeśli potrafią się opanować, to będzie dobrze – powiedział.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej