RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kilkugodzinna walka z ogniem. 20 zastępów straży pożarnej ugasiło pożar warsztatów samochodowych

Z pożąrem hali warsztatowych walczy 20 zastępów strażaków (fot. TVP3 Katowice)

Po kilkugodzinnej akcji strażakom udało się opanować pożar dużego budynku Mysłowicach, w którym działały m.in. warsztaty samochodowe; oraz sąsiadującego z nim składu słomy. W niedzielę wieczorem trwało dogaszanie ognia.

Niebezpieczny pożar w Sosnowcu. W płonącym aucie były butle z gazem

Pięć zastępów straży pożarnej gasiło w piątek wieczorem pożar samochodu dostawczego na parkingu przy ul. Logistycznej w Sosnowcu. W pojeździe...

zobacz więcej

– Prowadzimy akcję związaną z dogaszaniem, musimy przebierać pogorzelisko - okazuje się, że jest tam m.in. sterta płyt wiórowych, którą trzeba dogasić. To ciężka fizyczna robota, którą trzeba wykonać – powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik mysłowickiej komendy PSP mł. bryg. Wojciech Chojnowski.

Informację o pożarze budynku i silnym zadymieniu przy ul. Kościelniaka strażacy otrzymali około godz. 17.00. Okazało się, że pali się budynek o powierzchni prawie tysiąca m kw., w którym dawniej działała ferma drobiu, a ostatnio warsztaty samochodowe i prawdopodobnie magazyn ze starymi meblami.

Budynek został całkowicie objęty ogniem, zawalił się dach. W trakcie akcji okazało się, że wewnątrz budynku były butle z gazami, część z nich wybuchła na skutek działania wysokiej temperatury. – Podczas eksplozji fragmenty dachu wyleciały w powietrze i spadły na leżące 10 metrów od miejsca pożaru składowisko słomy, ono także się zapaliło. Teraz przegrzebujemy to koparką i gasimy – opisywał Chojnowski.

Nie wiadomo jak długo strażacy pozostaną na miejscu, jak relacjonowali, mają do dogaszenia sporo zarzewi ognia. Strażakom udało się uchronić sąsiednie budynki. Służby nie mają informacji, by ktokolwiek został poszkodowany. W szczytowym momencie w akcji gaśniczej brało udział około 20 zastępów straży pożarnej.

źródło:

Zobacz więcej