RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Francuski pisarz: Obcięcie głowy nauczycielowi jest wypowiedzeniem wojny

Śmiertelny atak na nauczyciela Samuela Paty miał miejsce w podparyskim Conflans-Saint-Honorine (fot. Siegfried Modola/Getty Images)

Obcięcie głowy nauczycielowi historii za nauczanie o wolności słowa jest „wypowiedzeniem wojny, które należy odpowiednio traktować” – ocenił pisarz Pascal Bruckner. Komentując w wywiadzie dla „Le Figaro” piątkowy atak terrorystycznego na nauczyciela Samuela Paty, w podparyskim Conflans-Saint-Honorine wskazał, że jego celem był „najświętszy bastion Republiki: szkoła i osoba nauczyciela”.

Zamachowiec, który zabił nauczyciela, miał status uchodźcy

Zamachowiec, który wczoraj w brutalny sposób zamordował nauczyciela w okolicach Paryża, miał status uchodźcy. Poinformował o tym na konferencji...

zobacz więcej

„Rzeźnikiem z Conflans-Saint-Honorine jest Daesh (IS, Państwo Islamskie), które pokazuje przesłanie w formie makabrycznej ceremonii; to ostrzeżenie dla całej kadry nauczycielskiej, która będzie musiała się zamknąć lub zginąć. Nie jest to akt separatyzmu, jest to wypowiedzenie wojny” – ocenił Bruckner.

„Za najmniejszą kpinę ze świętego tekstu grozi kara śmierci" – zauważył. Pisarz przywołał tzw. raport Obina z 2004 roku, który informował o niepokojących zjawiskach radykalizacji we francuskich szkołach: niemożliwe staje się nauczanie o Holokauście i kwestii żydowskiej, Wolterze, który kpił z proroka, czy o cudzołożnej kobiecie, bohaterce tytułowej książki Gustave'a Flauberta „Pani Bovary”.

– Nauczanie staje się teraz równie niebezpiecznym zawodem jak zawód żołnierzy na polu bitwy. W szkole pierwszeństwo ma indywidualna autocenzura – kontynuował Bruckner. W jego ocenie, „musimy natychmiast masowo odtworzyć wszystkie karykatury Charliego, umieścić je na wszystkich naszych ścianach, aby uciszyć morderców”. – Mogą zabić jedną osobę, nie zabiją nas wszystkich – podkreślił.

Jego zdaniem, ponieważ terroryści nie mają już środków na organizowanie komanda, „pracują solo na prymitywnych instrumentach jak seryjni mordercy, siejąc strach w całym kraju”.

„Zabiłem twojego piekielnego psa”. Morderca pokazał obciętą głowę nauczyciela

Pod Paryżem 18-letni Czeczen obciął głowę nauczycielowi. Po brutalnym mordzie zamieścił na Twitterze zdjęcie rozczłonkowanego ciała ofiary....

zobacz więcej

Pisarz przypomniał również, że do wczorajszego ataku doszło w czasie, gdy toczy się proces w sprawie masakry w „Charlie Hebdo” i kilka tygodni po ataku nożem przed byłym pomieszczeniem satyrycznej gazety. – Czy to oznacza, że w ciągu ostatnich pięciu lat nie poczyniliśmy żadnych postępów? Czy przegrywamy walkę z islamizmem o wolność słowa? – pytał retorycznie Bruckner.

Wyznał, że „proces Charliego budzi całą jego nienawiść”. – Ma podwójną i paradoksalną zaletę, wymiotną i edukacyjną. Wśród fanatyków reanimuje potrzebę karania, powtórzenia zabójstwa – ocenił pisarz, nawiązując do masakry w redakcji tygodnika „Charlie Hebdo” w styczniu 2015 r.

Ale proces jest w jego ocenie również elementem pozytywnym. – Każdy, kto śledzi zeznania oskarżonych, widzi banalność zła. Biedne typy, indoktrynowane i często zachęcane przez swoją rodzinę lub bliskich, wierzą, że mają boską misję i muszą bezwzględnie zabić niewiernego, aby zdobyć swój raj i „pomścić proroka” – komentował Bruckner.

Jak zaznaczył pisarz, „przedstawiciele islamu w Republice, z niezwykłą godnością i odwagą, jednoznacznie potępiają te haniebne czyny”. – Pomyślmy też o dziennikarzach Charliego, którzy od 2006 roku żyją pod ochroną policji. Ci, którzy walczą o naszą wolność, sami są pozbawieni podstawowych wolności – zauważył.

źródło:

Zobacz więcej