RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wiceszef PO powołuje „ruch społeczny”. Zaatakował rząd i media publiczne

Trzaskowski podkreślał, że chce łączyć, nie dzielić (fot.PAP/Radek Pietruszka)

Powołujemy ruch, który chce Polski, w której cel nigdy nie uświęca środków, Polski, w której prawo jest fundamentem działania państwa, prawo zawsze jest na pierwszym miejscu, nawet jeżeli stoi w sprzeczności z interesem władzy – mówił Rafał Trzaskowski podczas inauguracji swego ruchu „Wspólna Polska”.

Wielkie zmiany w stolicy i fala komentarzy: „W dobie pandemii wymusić, by ludzie przestali się myć”

Michał Olszewski (zastępca Rafała Trzaskowskiego) pochwalił się w sieci, że dzięki decyzji radnych „od grudnia mieszkańcy Warszawy zapłacą za...

zobacz więcej

Trzaskowski podkreślił, że „nigdy nie byliśmy podzieleni tak, jak dziś”. – 10 milionów Polek i Polaków zagłosowało na prezydenta Andrzeja Dudę, 10 milionów na mnie, a niestety aż 10 milionów zostało w domu – zauważył niedawny kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP.

Dlatego – jak dodał – powołuje ruch, którego celem jest „określenie dekalogu spraw, na które wszyscy patrzymy tak samo”. – Powołujemy ruch, który chce Polski, w której cel nigdy nie uświęca środków, Polski w której prawo jest fundamentem działania państwa, prawo zawsze jest na pierwszym miejscu, nawet jeżeli stoi w sprzeczności z interesem władzy; Polski, w której każdy ma takie same prawa i obowiązki, niezależnie od narodowości, wyznawanej religii, poglądów politycznej, pochodzenia czy orientacji seksualnej – mówił.

Trzaskowski zadeklarował, że chce Polski, „w której władza działa z myślą zarówno o mieszkańcach wsi, jak i mieszkańcach i dużych miast”. – Polski, w której media publiczne informują, edukują, kształcą, bawią bez obłudy, kłamstwa i manipulacji; Polski, w której miłość do ojczyzny i troska o polską kulturę i tradycję nie stoi w sprzeczności z szacunkiem wobec Unii Europejski; Polski w której politycy skupiają się przede wszystkim na rozwiązywaniu konkretnych problemów – służby zdrowia, nierówności w edukacji oraz jakości kształcenia, walki o każde miejsce pracy, czy podjęcia wyzwań wynikających z katastrofy klimatycznej – podkreślał prezydent stolicy.

Chodzi też – według niego – o Polskę, w której silniejsi pomagają słabszym, pełnosprawni – niepełnosprawnym, zdrowi – chorym, urzędnicy – obywatelom, a bogaci tym, którzy potrzebują wsparcia. – I w końcu (Polskę), w której patrzymy w przyszłość, a nie ciągle rozdrapujemy rany oraz roztrząsamy problemy dawno już rozstrzygnięte – deklarował Trzaskowski.

Trzaskowski podkreślił, że jego ruch będzie się nazywał „Wspólna Polska”, bo „po prostu wierzy w wspólną Polskę”. – Tak wiele nas dzisiaj dzieli. Można odnieść wrażenie, że podzieliliśmy się na trwałe, ale ja wierzę, że są takie wartości, są takie idee, które są dla nas wspólne. Dzisiaj w obliczu epidemii jest czas na jednoczenie się wokół wspólnej sprawy, a rząd jak zwykle znalazł wrogów i dalej straszy i dalej szuka winnych – powiedział Trzaskowski.

– Wszystkich państwa będę prosił o włączenie się do wspólnych działań. Zaczniemy od sprawy prostej, zaczniemy od pytania naszych sąsiadów, co ich nurtuje i boli. W kolejnym kroku wyszkolimy setki wolontariuszy wykorzystując także potencjał mężów i żon zaufania z ostatniej kampanii i razem ze specjalistami przygotujemy wielką diagnozę społeczną. Znajdziemy to, co nas łączy, stworzymy dekalog wspólnej Polski, dekalog wartości pragnień, marzeń, które są wspólne dla Polek i Polaków. Spróbujemy trochę na przekór niektórym politykom nie dzielić, a łączyć – mówił Trzaskowski.

Jak podkreślił, jego ruch ma być przestrzenią dialogu i współpracy samorządowców, organizacji pozarządowych, ekspertów, ale także polityków i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą działać – zaznaczył prezydent stolicy.

– Tak jak w kampanii, zwłaszcza teraz, chciałbym zwrócić się z jednym bardzo ważnym apelem, apelem o oddanie dwóch miliardów złotych z dotacji na Telewizję Publiczną na ochronę zdrowia. Właśnie teraz. Zamiast marnować miliardy na propagandę, sianie nienawiści i fake newsów, teraz potrzebne są te pieniądze – powiedział Trzaskowski, dodając, że w okresie pandemii „nieprzyzwoite jest przekazywanie tak gigantycznych środków na propagandę Kurskiego”.

źródło:

Zobacz więcej