RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Krzysztof Krawczyk nie wróci na scenę. „Bóg zaprosi mnie do niebiańskiego chóru”

Muzyk obawia się epidemii koronawirusa (fot.PAP/Maciej Kulczyński)

Nasz wielki artysta Krzysztof Krawczyk już więcej nie powróci na scenę – pisze „Super Express”. – Bóg mój zaprosi mnie do swego niebiańskiego chóru. Zapewne skieruje mnie do sekcji polskiej, a tam spotkam tak wielu moich przyjaciół – powiedział piosenkarz.

Krzysztof Krawczyk poprosił o ostatnie namaszczenie. „Obejmę Chrystusa serdecznie”

Mam nadzieję, że kiedyś, gdy stanę z Chrystusem twarzą w twarz, obejmę Go serdecznie, zaleję się łzami, będą to łzy wzruszenia, i przeproszę za...

zobacz więcej

Gazeta przypomina, że rok temu Krawczyk przeszedł operację, po której przewidywał, że nie będzie już występował. Muzyk miał mieć koncert w grudniu w Pruszkowie, jednak przez epidemię koronawirusa wydarzenie się nie odbędzie.

Żona Krawczyka w rozmowie z gazetą poinformowała, że Krzysztof nie wróci już na scenę. – Nie będzie dawał koncertów. Za bardzo boimy się koronawirusa. Na szczęście żyliśmy skromnie i mamy oszczędności. Muzycy znaleźli inna pracę, chórek i kierowcy też – dodała.

– Finiszując w biegu mego życia nie wypatruję jednak napisu meta. Jako człowiek wierzący wiem, że dla mnie nie ma mety, bo przede mną jest horyzont, w którego stronę zmierzam. Lecz będę walczył do ostatniego dźwięku, chyba, że od publiczności usłyszę: „Panu już dziękujemy”! Albo Bóg mój zaprosi mnie do swego niebiańskiego chóru. Zapewne skieruje mnie do sekcji polskiej, a tam spotkam tak wielu moich przyjaciół – powiedział Krzysztof Krawczyk.

źródło:
Zobacz więcej