RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Durczok: Dziś przyszli po Giertycha, jutro przyjdą po was. Po mnie już przyszli

Kamil Durczok odniósł się do sprawy zatrzymania Romana Giertycha (fot. arch.PAP/Hanna Bardo)

„Dziś przyszli po Giertycha, jutro przyjdą po was. Po mnie już przyszli, więc wiem, o czym piszę. Skuli na środku ulicy, choć nigdzie nie uciekałem i byłem od dawna gotowy stawić się na każde wezwanie prokuratury. Ale tej władzy potrzebny był Durczok w kajdankach” – napisał Kamil Durczok w mediach społecznościowych. Dziennikarza zatrzymano w grudniu ub.r., gdy przedstawiono mu m.in. zarzut podrobienia dokumentów.

Weksle Kamila Durczoka. Nowe informacje w sprawie śledztwa

Śledztwo ws. oszustwa i sfałszowania weksla, w którym podejrzany jest znany dziennikarz telewizyjny Kamil Durczok, zostało przedłużone do końca...

zobacz więcej

Były naczelny „Faktów” TVN został zatrzymany 2 grudnia. Prokurator przedstawił mu zarzuty podrobienia dokumentów umożliwiających uzyskanie kredytu i przedłożenia ich w banku oraz doprowadzenia banku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości.

Zarzuty wobec Durczoka dotyczyły podrobienia weksla i dokumentów towarzyszących zabezpieczeniu kredytu hipotecznego na blisko 3 mln zł, z sierpnia 2008 r. Prokuratura zarzuciła Durczokowi oszustwo oraz przestępstwo dotyczące m.in. podrobienia papieru wartościowego, jakim jest weksel.

17 grudnia Durczok napisał na Facebooku: „Prokuratura w pełni zdaje sobie sprawę, że nie zrobiłem niczego, co mogłoby zostać uznane za próbę mataczenia. Spokojnie czekałem na szansę złożenia wyjaśnień. Szkoda, że musiało je poprzedzić zatrzymanie na ulicy i doprowadzenie w kajdankach. Zaręczam, że stawiłbym się sam, bez zwłoki i na każde wezwanie”.

Teraz dziennikarz odniósł się do tej sprawy, komentując m.in. czwartkowe zatrzymanie przez CBA Romana Giertycha.

TAK SIĘ RODZI DYKTATURA. CBA przygotowało kajdanki. Ziobro - groźne zarzuty. Kurski - wieczorny show. A w nim, w roli...

Opublikowany przez Kamila Durczoka Czwartek, 15 października 2020
„Nie mam bladego pojęcia, czy Roman Giertych złamał prawo czy jest niewinny. Tak samo jak nie wiem, czy winny korupcji jest Sławomir Nowak (o ironio, właśnie dziś sąd przedłużył Mu areszt). Nie wiem, czy Zbigniew S. przehulał w kasynie rzekomo skradzione 200 tysięcy. Podkreślam to, bo oczywiście natychmiast wyleje się fala komentarzy, że bronię przestępców. Od wyroków jest sąd” – zaznaczył Durczok.

„Nie myliłem się...” – Tusk broni swojego mecenasa

„Nie myliłem się, niestety” – tymi słowami były premier Donald Tusk skomentował informację o zatrzymaniu Romana Giertycha. Zasugerował, że to...

zobacz więcej

Dalej napisał, że nie jest mu obojętne, czy „konstytucyjnie gwarantowane prawo do obrony ma każdy, czy tylko Szumowski z Sasinem, których żadna prokuratura na razie nie ściga”.

Porównał też sytuację w Polsce do tej w Rosji. „Putin punktowo wyjmuje ludzi, którzy mu przeszkadzają i wsadza do łagrów. Według własnego uznania. Wszystko oczywiście rękami służalczych sędziów, ferujących wyroki według poleceń Kremla. Jesteśmy na krótkiej prostej do takiej samej sytuacji. U nas też protestują już tylko grupki ludzi. Reszta rodaków najwyraźniej ma w du***, czy kolejna znana z TV gęba znajdzie się za kratkami, czy też nie” – napisał.

Odniósł się także do biznesmena Leszka Cz. którego reprezentuje Roman Giertych. „Choć uważam, że Cz. uciekł z Polski jak tchórz, zamiast stanąć odważnie przed sądem, to zatrzymanie człowieka, który miał go bronić, jest złamaniem konstytucyjnego prawa do obrony” – napisał Durczok.

Na koniec stwierdził, że w Polsce mamy do czynienia z dyktaturą.

Przypomnijmy, że dziennikarz jest też podejrzany w innej sprawie o sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Pod koniec lipca ub. r. na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim Durczok uczestniczył w kolizji na remontowanym odcinku trasy. Jak się okazało, Durczok miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Rozprawa w tej sprawie miała odbyć się 13 października 2020 r. Odroczono ją jednak, ponieważ obrońca dziennikarza przebywa na kwarantannie. Nowy termin rozprawy został wyznaczony na 27 stycznia 2021 r.

źródło:
Zobacz więcej