SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Śmierć Leppera wpłynie na kampanię

Tomasz Łysakowski
Tomasz Łysakowski (fot. TVP)

Śmierć Andrzeja Leppera na pewno wpłynie na kampanię wyborczą w Polsce. Już przecież w mediach pojawiły się głosy polityków, że to, co się stało to wina Jarosława Kaczyńskiego. Troszeczkę na zasadzie Blidy.

Politycy będą mieli teraz niesamowitą pożywkę i będą wykorzystywać to, co się stało. Dla nich to manna z nieba. Zarówno dla członków PO, bo można bić w PiS, ale też dla opozycji, bo Lepper był politykiem partii opozycyjnej. A często jest tak, że gdy w jakimś kraju polityk partii opozycyjnej popełnia samobójstwo, to rzuca to jakiś cień na partię rządzącą.

A co tak naprawdę kierowało szefem Samoobrony? Wciąż za mało wiemy o śmierci Andrzeja Leppera. Ale powiedzmy sobie szczerze, w tym momencie raczej nie działał na zasadzie kamikadze. To nie było tak, że coś mu bezpośrednio jutro, pojutrze groziło. Tak jak było ze sprawą Barbary Blidy, która samobójstwo popełniła w momencie aresztowania. Lepper mógł mieć poczucie człowieka, który nie dość że ma tragedie osobiste, o których informują media, to jeszcze w jakiś sposób skończył się w polityce. Miał przecież problemy z seksaferą i aferą gruntową.

To są wszystko rzeczy, które mogą się ułożyć w jakąś całość, ale to są cały czas spekulacje. Tak naprawdę, jeśli Lepper nie zostawił listu, my możemy się nigdy nie dowiedzieć, jakie było tło.

źródło:
Zobacz więcej