RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Covidowa „spychologia”. Dziesiątki telefonów, prośby o test i niedziałający system

Nasz czytelnik otrzymał wynik po 3 dniach (fot. Shutterstock/Pressmaster)

Gorączka, brak smaku, węchu, problemy z oddychaniem – właściwie wszystkie objawy zakażenia koronawirusem. To jednak nie wystarczyło, by po teleporadzie z lekarzem nasz czytelnik otrzymał skierowanie na wykonanie testu. Zalecenia? Pić dużo wody, zażyć witaminy – opowiada nam mężczyzna. O skierowanie zabiegał przez kilka dni, wykonał kilkadziesiąt telefonów, odwiedził kilka szpitali, a test ostatecznie przeprowadzono… w drodze wyjątku. Wynik – pozytywny. Resort zdrowia o problemie najwyraźniej wie i wprowadza zmiany, na początek – w zaleceniach dla lekarzy.

Wynik bliski rekordu. Ponad pięć tysięcy nowych przypadków koronawirusa

5068 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, 63 zgony pacjentów z COVID-19 – takie statystyki dotyczące epidemii w Polsce opublikowało we wtorek...

zobacz więcej

W ciągu ostatniej doby w Polsce wykonano blisko 34 tys. testów. Liczba zleceń od lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) – ponad 90 tys. Badaniami laboratoryjnymi potwierdzono 5068 przypadków Covid-19 – poinformowało o stanie epidemii Ministerstwo Zdrowia.

Resort wskazuje, że to przede wszystkim duże miasta rzutują na rekordowe dane dotyczące zakażeń. I choć to duże miasta mają najlepiej rozwiniętą sieć medyczną, to także one najbardziej obciążone są przez epidemię.

Problemy ze skierowaniem na test

Jednym z głównych problemów, z którymi mierzą się pacjenci i lekarze, jest dostęp do testów. O swoim starciu z „covidową rzeczywistością” opowiada nam czytelnik.

– Od rana źle się czułem. Był czwartek, dzieci poszły do szkoły, a ja miałem wszystkie objawy: gorączka, brak smaku, węchu i problemy, choć lekkie, z oddychaniem – wyjaśnia.

MEN przypomina zalecenia dla szkół w strefach zółtych i czerwonych

Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że od 10 października cała Polska jest w strefie żółtej z wyjątkiem 32 powiatów i sześciu miast, które...

zobacz więcej

Ze swoimi wątpliwościami skierował się na infolinię NFZ – 800 190 590 . Udało się dodzwonić, a miła konsultantka stwierdziła, że „wszystko jest ok” i wystarczy pić dużo wody.

Skierowania nie dostał.

Kolejną próbą było zapisanie się na prywatną wizytę w jednym z dużych centrów medycznych. Jednak i tam czytelnik został odprawiony z kwitkiem.

– Po wypełnieniu ankiety medycznej przy rejestracji trafiłem do izolatki, ale lekarz odmówił przebadania, a centrum medyczne odmówiło zwrotu pieniędzy za nieodbytą konsultację. W recepcji dostałem numer do sanepidu i zostałem wyproszony – relacjonuje.

Miło, ale bez pomocy

Wybrał więc numer do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. – Miła pani (kolejna) odebrała i poinformowała, że nie może mi pomóc, a jeśli chcę mieć test, to muszę mieć skierowanie – dodaje mężczyzna.

Metoda stosowana w ciężkich przypadkach COVID-19. W Polsce pomogła 20 pacjentom

Metoda pozaustrojowego utlenowania krwi (ECMO) została zastosowana przy ostrej niewydolności oddechowej spowodowanej COVID-19 już u około 20 osób w...

zobacz więcej

Minęło czwartkowe południe, a objawy – relacjonuje nasz rozmówca – przybrały na sile. Decyzja? Ponowny telefon na „covidową” infolinię NFZ. Kolejna rozmowa, podobne wnioski: pić dużo wody, łykać witaminę C, ale skierowania – brak. Te – tłumaczyła mu konsultantka – może wypisać tylko lekarz POZ.

Tam najbliższy termin to piątek po południu. – Obdzwoniłem po kolei większość przychodni w mieście, ale nigdzie nie było terminów – opowiada mężczyzna. W innym miejscu brak w dokumentacji medycznej (popełniony kilkanaście lat temu) uniemożliwiał przyjecie na teleporadę.

– Niech pan spróbuje się zapisać po godz. 18 na nocną opiekę lekarską; tam na pewno pomogą – usłyszał w jednej z przychodni. Ponieważ zbliżała się godz. 15, czytelnik uznał, że może być to słuszna rada, a trzy godziny go „nie zbawią”.

Spychologia

– Pani z rejestracji zdziwiła się, że dzwonię. Wyznaczono termin teleporady między godz. 19 a 6 rano. Szczęśliwie telefon od lekarza był szybciej niż później – opowiada.

Wnioski jednak się nie zmieniły, a oprócz zaleceń picia wody i zażywania witaminy C doszła… witamina D3. Skierowanie? Nic z tego, mimo zapewnień wcześniejszych lekarzy. – Widzi pan, spychologia – skwitował rozbawiony internista.

Nikotyna zmniejsza ryzyko zakażenia, ale palący ciężej przechodzą COVID-19

Osoby, które palą papierosy, rzeczywiście rzadziej zapadają na COVID-19. Nie jest to jednak efekt palenia papierosów, ale efekt działania nikotyny...

zobacz więcej

W ten sposób minęły pierwsze 24 godziny. W piątek, chwilę przed południem, pojawiła się nadzieja. – Chyba koronka, wypiszę panu skierowanie – oznajmił doktor w czasie wyczekiwanej teleporady. Po skierowanie trzeba się jednak było udać do przychodni osobiście.

Czytelnikowi tego dnia towarzyszyły już dzieci, których – zgodnie z czwartkową „umową” z dyrekcją przedszkola – nie mógł puścić na naukę. Ze skierowaniem udał się więc do Szpitala Bródnowskiego, gdzie okazało się, że testy przeprowadzane są… do godz. 12. Kolejną próbę podjął dopiero w sobotę. Na miejscu usłyszał jednak, że z takim skierowaniem powinien się udać na Szpitalny Oddział Ratunkowy.

„Przyszedł pan z dziećmi?”

Ochroniarz – kolejny zresztą – oburzony obecnością dzieci, a pielęgniarka, oznajmia, że „nie robią testów” i zaleca, by udać się do szpitala zakaźnego na Wolską albo Wołoską. Jednak i tam pomoc nie była oczywistością.

– Pielęgniarka stwierdziła, że z takim skierowaniem, to mnie nie przebada. Ale po konsultacji z lekarzem wróciła i mówi: gdyby nie był pan z dziećmi, to byśmy pana nie przyjęli – opowiada mężczyzna.

Dalej poszło sprawnie – pobranie wymazu trwało kilka minut, następnie pacjent otrzymał wytyczne, z którymi udał się do domu i czekał na wyniki testu. Te przyszły drogą online w niedzielę po południu, po trzech dobach od rozpoczęcia starań o skierowanie. Wynik – pozytywny.

Odpowiedzialność za błędy medyczne. Resort pracuje nad regulacjami

Pracujemy nad systemem odpowiedzialności za błędy medyczne. Konsultujemy go ze środowiskiem lekarzy i z Ministerstwem Sprawiedliwości, które...

zobacz więcej

Opisywane zajście miało miejsce kilkanaście dni temu. Jednak problem – wraz z rosnącą liczbą zakażeń i osób kierowanych na kwarantannę – jest coraz większy.

Zmiana zasad

Zasady zlecania testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 określa rozporządzenie ministra zdrowia. Do niedawna jeszcze obligowało lekarzy POZ do zdiagnozowania wspomnianych czterech objawów Covid-19: temperatury powyżej 38 st., gorączki, kaszlu i utraty węchu lub smaku. Rozwiązanie było krytykowane przez pacjentów i lekarzy. Głosy najwyraźniej dotarły do resortu zdrowia.

W zeszłym tygodniu przepisy zniesiono, a interniście do wydania skierowania „wystarczy” już tylko jeden ze wspomnianych objawów – także w drodze teleporady.

Internet pełen jest jednak podobnych relacji osób, które podejrzewają zakażenie u siebie lub znajomych.

Pacjenci skarżą się, że problemy się nie skończyły. Przede wszystkim ciężko dodzwonić się do przychodni, by umówić się na wizytę lub teleporadę. Także linie sanepidów – szczególnie w dużych miastach – są przeciążone, a połączenie z konsultantem graniczy niekiedy z cudem.

źródło:
Zobacz więcej