RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Antymaseczkowcy szaleją w sklepach. „Straszyli, że wrzucą nam granat”

Nie wszyscy stosują się do wprowadzonych z powodu epidemii obostrzeń (fot. Policja - zdjęcie ilustracyjne)
Nie wszyscy stosują się do wprowadzonych z powodu epidemii obostrzeń (fot. Policja - zdjęcie ilustracyjne)

Czas epidemii to wielki test na przyzwoitość. Nie wszyscy zdają go tak, jak byśmy tego chcieli. – Gdy ekspedientka poprosiła mężczyznę o założenie maseczki, stał się agresywny – relacjonuje nam właściciel jednego z warszawskich sklepów. – Zaznaczyła, że ponieważ chodzi o zdrowie i życie nas wszystkich, jeśli nie zakryje ust i nosa, nie zostanie obsłużony. Wtedy sięgnął po wodę z półki, odkręcił, wypił łyk i zaczął się odgrażać, że albo przyjmiemy pieniądze, albo wychodzi, a maseczki i tak nie założy – dodaje poruszony przedsiębiorca.

Na COVID-19 zmarła pedagog szkolna. Nie żyje też były sołtys

Na COVID-19 zmarła 44-letnia pedagog z Zespołu Szkół w Osieku nad Wisłą w woj. kujawsko-pomorskim. Nie żyje też były sołtys Łążyna II.

zobacz więcej

W ubiegłym tygodniu w Polsce notowano rekordy liczby zakażonych i ofiar koronawirusa. Eksperci apelują o stosowanie społecznego dystansu i zakrywanie ust oraz nosa, jednak nie do wszystkich te prośby trafiają.

O stosowanie się do zaleceń zapytaliśmy właścicieli kilku warszawskich sklepów. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że średnio 99 na 100 klientów zachowuje się prawidłowo. Nawet jeśli wejdą do lokalu bez maseczki, natychmiast reagują na prośby personelu. Kupują maseczkę bezpośrednio od sprzedawcy, zakrywają twarz chustką czy szalikiem, lub po prostu wychodzą ze sklepu i wracają kilka minut później – ubrani zgodnie z reżimem sanitarnym.

– Są jednak i tacy, którzy robią wszystko, by utrudnić życie sobie i innym. Praktycznie codziennie trafia nam się jeden taki klient, który nie potrafi się dostosować. Upierają się, że nie mamy prawa prosić ich o zasłonienie ust. Inni straszyli nawet, że wrzucą nam granat do sklepu – relacjonuje portalowi tvp.info stołeczny przedsiębiorca.

Inny dodaje, że gdy jego pracownica poprosiła klienta o założenie maseczki, ten stał się agresywny. Odkręcił nawet butelkę z wodą i oświadczył, że teraz musi zostać obsłużony, bo inaczej w ogóle nie zapłaci, a sklep straci pieniądze. – Wtedy usłyszał od nas, że wodę może wziąć sobie w prezencie, ale najlepiej, jeśli opuści już sklep – relacjonuje właściciel.

Podkreśla, że chociaż młody mężczyzna był w towarzystwie swoich kilkuletnich córek, wciąż słownie atakował personel. Na koniec rozlał wodę z butelki na środku sklepu i stwierdził, że przestraszono mu dzieci.

„Takie sceny nie robią na nas wrażenia”

Braun bez maseczki pochylał się nad pracownikiem Sejmu

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun pochylał się bez maseczki nad pracownikiem Sejmu. Jego zachowanie zwróciło uwagę wicemarszałek Sejmu Małgorzaty...

zobacz więcej

Podobne starcia mają miejsce również w większych sklepach, w tym galeriach handlowych. Tam sytuacja jest jednak nieco prostsza. Gdy mimo zaleceń ekspertów i rządu antymaseczkowiec próbuje naruszać zasady, do akcji wkraczają ochroniarze. Proszą o opuszczenie sklepu i apelują, by wrócić, gdy już nie będzie się stwarzało zagrożenia dla innych.

– W sklepie bywa nawet po kilkaset osób. Wszyscy ubrani tak, jak być powinni, a nagle wchodzi 4-osobowa rodzina i wszyscy bez maseczek. Przypomnieliśmy im, że wchodząc do środka muszą zasłonić usta i nos, więc ojciec nagle zaczął krzyczeć. Odgrażał się, że nigdy więcej nic u nas nie kupi, ale takie sceny nie robią na nas wrażenia – zapewnia pracownik jednego ze znanych sklepów wielkopowierzchniowych.

Wszyscy nasi rozmówcy zgodnie oceniają, że przepisy dotyczące obowiązku noszenia maseczek powinny być bardziej precyzyjne. Wskazują, że obecne zapisy nie są do końca jasne, co daje pole do działania propandemikom. Dodają, że wysokie kary – jak te nakładane na osoby lekceważące obowiązek kwarantanny – jeszcze bardziej ograniczyłyby liczbę awanturujących się klientów.

Tysiące mandatów i wniosków do sądu

Demonstracje antycovidowe. Naruszona nietykalność policjantów, są mandaty i wnioski do sądu

Ponad 200 mandatów i 1,5 tys. wniosków do sądu wystawiła policja uczestnikom protestów przeciw wprowadzaniu ograniczeń w związku z...

zobacz więcej

Niestety nieodpowiedzialne zachowanie zaobserwować można nie tylko w sklepach i na ulicach. Chociaż o ochronę zdrowia i życia apelują m.in. politycy PiS, PO, Lewicy czy PSL, to posłowie Konfederacji nawet w Sejmie odmawiali obowiązkowego zakrycia ust i nosa. Grzegorz Braun długo kłócił się ostatnio z innymi parlamentarzystami, że nie założy maseczki ani przyłbicy, a na koniec pochylał się nawet nad pracownikiem Sejmu RP.

Takie nieodpowiedzialne zachowanie jest jednak karane z coraz większą stanowczością. Warszawscy policjanci poinformowali w poniedziałek, że od soboty, kiedy w całej Polsce został wprowadzony obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej, ukarali ponad 1100 osób. W ponad 430 z tych przypadkach zostały skierowane wnioski do sądu.

Przypomnijmy, że celem wprowadzonych restrykcji jest ograniczenie rozprzestrzeniania się pandemii COVID-19.

W związku z rosnącą falą zakażeń policjanci zapowiadają, że nie będzie pobłażania dla osób świadomie łamiących przepisy. Osoba, która nie zasłania ust i nosa, musi posiadać ważne zaświadczenie lekarskie lub inny dokument potwierdzający całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu albo odkryciu ust lub nosa.

Jak uściślał ostatnio komendant główny policji Jarosław Szymczyk, w przypadku każdej innej osoby kara jest nieunikniona. Z informacji policji przekazanej PAP wynika, że od początku epidemii za brak maseczki wystawiono już ponad 170 tys. pouczeń, ponad 22 tys. mandatów i około 8 tys. wniosków o ukaranie do sądu. Mandat wynosi 500 zł, a jeśli to nie pomoże, sprawa jest kierowana do sądu i Inspekcji Sanitarnej. Gdy trafi do sanepidu, kary administracyjne zaczynają się od 5 tys. zł, a sięgnąć mogą nawet 30 tys. zł.

źródło:
Zobacz więcej